02.01.2016, 18:47 UTC
Zrobienie naprawdę dobrego zdjęcia, takiego który nie wymagałby podkręcenia, zdarza się może raz na 150-200 zdjęć (a czasami nawet rzadziej - miałem znajomą fotograf/artystkę/projektantkę która jeszcze w czasach Zenita potrafiła wypstrykać kilkanaście klisz na jednej sesji, a potem okazywało się że żadne ze zdjęć nie było dość dobre, albo góra 2-3 które też trzeba było dopiero odpowiednio wywoływać). Jeśli koleś żyje z tego, a wszystko na to wskazuje, to niestety musi wyciągać fotki ile tylko można, w jego przypadku to produkt, a celem produktu - sprzedaż.
Ale niektóre to naprawdę perełki, śledzę od kilkunastu lat poczynania podhalańskich fotografów i póki co, tylko ten mnie zachwycił
. Ma wyczucie chwili, ale to nie powinno dziwić, bo (z tego co można wywnioskować z jego profilu fb) spędza całe dnie na polowaniu na dobre ujęcia - wyjścia "w plener" przed świtem, powroty po zachodzie. Podejrzewam że dziennie może wykonywać nawet koło 500 zdjęć, z tego później trzeba wybrać tylko kilka, naprawdę się wyróżniających i dopiero Photoshop. W fotografii zawsze ilość przechodziła dopiero w jakość, nie odwrotnie. Pewnie są wyjątki, ale to było raczej w czasach klisz, teraz ograniczanie się z ilością fot, byłoby niepotrzebnym marnowaniem potencjalnej okazji.....do zarobku
. No tak ten świat jest już skonstruowany...co zrobisz?..nic nie zrobisz
Ale niektóre to naprawdę perełki, śledzę od kilkunastu lat poczynania podhalańskich fotografów i póki co, tylko ten mnie zachwycił
. Ma wyczucie chwili, ale to nie powinno dziwić, bo (z tego co można wywnioskować z jego profilu fb) spędza całe dnie na polowaniu na dobre ujęcia - wyjścia "w plener" przed świtem, powroty po zachodzie. Podejrzewam że dziennie może wykonywać nawet koło 500 zdjęć, z tego później trzeba wybrać tylko kilka, naprawdę się wyróżniających i dopiero Photoshop. W fotografii zawsze ilość przechodziła dopiero w jakość, nie odwrotnie. Pewnie są wyjątki, ale to było raczej w czasach klisz, teraz ograniczanie się z ilością fot, byłoby niepotrzebnym marnowaniem potencjalnej okazji.....do zarobku
. No tak ten świat jest już skonstruowany...co zrobisz?..nic nie zrobisz
