08.09.2016, 10:12 UTC
(08.09.2016, 09:16 UTC)Philip Blaine napisał(a): Uch, jak rozkaz, to rozkaz... xD
... Ale nie odpowiadam za wszelkie wypadnięte od patrzenia na screen gałki oczne czy coś - jak mówiłem, farma jest wczesna, ze starej nie uchowało się nic ;< (a miałem taki ładny meteoryt na działce..)
Tak, mój zmysł estetyki chwilowo jako taki nie istnieje ;P Jako, że ten farmer miał być hodowcą zwierząt póki co zacząłem robić miejsce i zbierać kasę na budynki hodowlane. A, powyżej stoi maga.. znaczy szereg skrzynek na pierdoły, przy jaskini buduje się silos na paszę, a przy wejściu rośnie powoli jabłoń ;P
.. Chociaż z patchem 1.1 pewnie zacznę od nowa na jednej z map... Korci mnie leśna/rzeczna jako, że strasznie polubiłem zabawę w rybactwo - z wyższym skillem (i lepsza wędką) można niezgorzej sobie dorobić łowiąc.
..Właśnie! Koncept/plan to podstawa, gdzie moja kartka i ołówek... ;D
Fajna początkowa farma
Co to za krzaki u góry masz postawione? Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Co do meteorytu to jest jakiś losowy event? Mi żaden nie spadł jeszcze.No magazyn, ja zawsze przy wyjściu z domku daje skrzynki i nadaje im różne specjalizacje. Jedna na rzeczy z drewna płoty itp, druga na rudy, trzecia na jedzenie, czwarta na loot z mobków itd. Co do silosów imo warto przed końcem roku wybudować co najmniej dwa, na farmie jest dużo paszy do zebrania, która bez problemu starczy na zimę i następny rok, a w sklepie jest droga.
No łowienie ryb jest mega dochodowe, ja łowiłem ryby w zimie, ale potem znalazłem lepszy sposób na kasę o tej porze roku - kopiesz w ziemię tą kopaczką p[o całej mapie (tam gdzie to jest możliwe). W zimie wypadają z ziemi winter rooty i jeszcze takie drugie żarcie, sprzedaje sieje za 80 - 100 złota za sztukę z czym na jednej takiej rundce, latając od rana do nocy można wyciągnąć ok 60 sztuk tych owoców a czasem i więcej. Można zarobić od 5 do 7 k dziennie!
Nom koncept się przyda, ja muszę jeszcze sprawdzić na wiki na rodzaje chodników i gdzie je można kupić, bo widzę na screenach takie których nigdy nie miałem.
