25.08.2016, 18:46 UTC
NMS swoje wady ma.
Ale absolutnie żadna gra nie daje takiego poczucia bycia odkrywcą nowych światów.
Świetne jest to, że ta planeta zostanie tu na stałe, że ktoś kiedyś może przyleci do świata "Pokręconych Cebul" i zobaczy, że pierwszy stopę postawił na niej Robinus.
Po 95 godzinach latania, nadal nie ma dnia bez zaskoczenia. Pozytywnego oczarowania miejscem. Znowu bez celu łażę, zdjęcia pykam, no nie poznaję siebie
![[Obrazek: o52Y0HK.jpg]](http://i.imgur.com/o52Y0HK.jpg)
Wyobraźcie sobie, że te witki od tej czerwonej cebuli wiją się jak w wodzie, sama czerwień spływa jakby zrobiona była z lawy a z tych pochodni obok powoli unoszą się obłoki dymu...
Rozpisałem się, a to miejsce na fotki... Ale tu film byłby lepszy, a nie chce mi się zgrywać, bo jeszcze 3 planety w tym ciekawym układzie czekają...
Ale absolutnie żadna gra nie daje takiego poczucia bycia odkrywcą nowych światów.
Świetne jest to, że ta planeta zostanie tu na stałe, że ktoś kiedyś może przyleci do świata "Pokręconych Cebul" i zobaczy, że pierwszy stopę postawił na niej Robinus.
Po 95 godzinach latania, nadal nie ma dnia bez zaskoczenia. Pozytywnego oczarowania miejscem. Znowu bez celu łażę, zdjęcia pykam, no nie poznaję siebie

![[Obrazek: o52Y0HK.jpg]](http://i.imgur.com/o52Y0HK.jpg)
Wyobraźcie sobie, że te witki od tej czerwonej cebuli wiją się jak w wodzie, sama czerwień spływa jakby zrobiona była z lawy a z tych pochodni obok powoli unoszą się obłoki dymu...
Rozpisałem się, a to miejsce na fotki... Ale tu film byłby lepszy, a nie chce mi się zgrywać, bo jeszcze 3 planety w tym ciekawym układzie czekają...
GalNet RADIO: http://listen.radionomy.com/galnet.m3u
