15.06.2016, 22:04 UTC
Baldury zawsze były stworzone aby grać w drużynie, zawsze mi się to podobało że mag ma szanse z wojem do czasu kiedy ten do niego nie dopadnie, moim zdaniem logiczna mechanika. Granie magiem w BG1 i BG2 nie jest żadnym problemem bo w BG2 od razu masz kogoś do pomocy(TANKOWANIA) a w BG1 po 20 minutach gry już masz 4 osobową drużynę a po godzinie 6 osobową. Fakt mechanika AD&D jest skomplikowana i ciężko zajarzyć o co chodzi. Współczynników, modyfikatorów jest multum ale od liczenia tego wszystkiego jest komputer. Baldur's Gate 2 wciąż jest najlepszym cRPG'iem w jaki grałem, ponieważ równoważy fabularność Planescape Torment(polecam zagrać jeśli ktoś szuka wyrafinowanych gier) i nawalankę z Icewind Dale. Pillars of Eternity jest wybitne ale czerpie pełnymi garściami z tytułów które wymieniłem i ukazało się koło 13 lat po tych grach.
