02.01.2022, 10:58 UTC
Cześć, jestem Michał, rocznik 90. Dzięki za przyjęcie, jestem podekscytowany, że tu jestem.
Gram juz od dłuższego czasu, latałem wcześniej z jednym zagranicznym klanem, ale stwierdziłem, że nie ma co kombinować tylko latać z polakami zwłaszcza, że TWH to potężny klan i społeczność.
Dorobiłem się własnej Anacondy do PvE, zwykle robię misje bojowe i transportowe ze względu na łatwy zarobek, ale chętnie polatam z innymi zadaniami, również w skrzydle. Przymierzam się do PvP, nie mam zbyt wiele doświadczenia w tej materii, ale chetnie bym to zmienił. PvP to zupełnie co innego niż PvE i statek musi być odpowiednie do tego celu przystosowany.
Latam na potężnym hotas 56x, 95% rzeczy robię na joysticku który defacto imituje przepustnice i ster jakie widzimy w grze czy też innych symulatorach pokroju DCSa. Efekt jest naprawde przyjemny, nie wiem czy jest wygodniej/sprawniej niż na klawiaturze, ale na pewno zabawniej. Niekiedy człowiek się gubi gdy w trakcie manewru trzeba wykonać kilka rzeczy na raz, ale taka dola pilota.
W realu interesuję się sztukami walki, jogą/medytacją, i ogólnie taką poprawą swoich parametrów. Przyczaiłem się na etacie w korpo i kombinuje co tu dalej robić
Gram juz od dłuższego czasu, latałem wcześniej z jednym zagranicznym klanem, ale stwierdziłem, że nie ma co kombinować tylko latać z polakami zwłaszcza, że TWH to potężny klan i społeczność.Dorobiłem się własnej Anacondy do PvE, zwykle robię misje bojowe i transportowe ze względu na łatwy zarobek, ale chętnie polatam z innymi zadaniami, również w skrzydle. Przymierzam się do PvP, nie mam zbyt wiele doświadczenia w tej materii, ale chetnie bym to zmienił. PvP to zupełnie co innego niż PvE i statek musi być odpowiednie do tego celu przystosowany.
Latam na potężnym hotas 56x, 95% rzeczy robię na joysticku który defacto imituje przepustnice i ster jakie widzimy w grze czy też innych symulatorach pokroju DCSa. Efekt jest naprawde przyjemny, nie wiem czy jest wygodniej/sprawniej niż na klawiaturze, ale na pewno zabawniej. Niekiedy człowiek się gubi gdy w trakcie manewru trzeba wykonać kilka rzeczy na raz, ale taka dola pilota.

W realu interesuję się sztukami walki, jogą/medytacją, i ogólnie taką poprawą swoich parametrów. Przyczaiłem się na etacie w korpo i kombinuje co tu dalej robić
