27.11.2015, 07:39 UTC
Pamiętacie scenę z Kronik Riddick'a, jak Riddick zabija gościa kubkiem? Oczywiście scena przejaskrawiona, ale dobrze pokazuje istotę sprawy - że jak się kogoś chce zabić, to można to zrobić na setki sposobów bez użycia broni palnej 
Gdyby obywatele byli uzbrojeni, to wątpię, żeby tyle osób zginęło ostatnio w Paryżu, czy np. z ręki takiego Breivika (swoją drogą, jak on ma tam takie luksusy, to nie zdziwiłbym się, jakby latał w takim Elite i był typowym grieferem
)
Jak "postęp" tak dalej się będzie rozwijał, to pójdą tym tokiem myślenia co Reaperzy z Mass Effect - większość pewnie grała, to nie będę tłumaczył

Gdyby obywatele byli uzbrojeni, to wątpię, żeby tyle osób zginęło ostatnio w Paryżu, czy np. z ręki takiego Breivika (swoją drogą, jak on ma tam takie luksusy, to nie zdziwiłbym się, jakby latał w takim Elite i był typowym grieferem
)Jak "postęp" tak dalej się będzie rozwijał, to pójdą tym tokiem myślenia co Reaperzy z Mass Effect - większość pewnie grała, to nie będę tłumaczył
