08.09.2019, 10:03 UTC
Moja Przygoda z Elite zaczęła się ~30 lat temu. Łatwo nie było. Brak dokumentacji, angielski zero, a koledzy woleli coś bardziej normalnego. Samodzielne rozpracowywanie gry zawsze sprawiało mi wielką satysfakcje. Na szczęście nowy Elit jest kontynuacją pięknej tradycji samoudręczania się i przepalania kilogramów glukozy... no i jest fajna 
Na początku 2 tysiąclecia dość intensywnie zaangażowałem sie w CS'a. Wymyśliłem sobie wtedy nick, który miał być irytujący w swojej dwuznaczności. Średnio teraz pasuje do czegokolwiek ale tak już zostało. W skrócie Frag.
W czasie wolnym od patrolowania układów gwiezdnych zajmuje się outsurcingiem IT i działalnościa charytatywną.
Mam w garażu parę czołgów, jeżeli ktoś miałby ochotę na drobną odskocznię i na pluton w WOCIE to zapraszam.

Na początku 2 tysiąclecia dość intensywnie zaangażowałem sie w CS'a. Wymyśliłem sobie wtedy nick, który miał być irytujący w swojej dwuznaczności. Średnio teraz pasuje do czegokolwiek ale tak już zostało. W skrócie Frag.
W czasie wolnym od patrolowania układów gwiezdnych zajmuje się outsurcingiem IT i działalnościa charytatywną.
Mam w garażu parę czołgów, jeżeli ktoś miałby ochotę na drobną odskocznię i na pluton w WOCIE to zapraszam.
