24.11.2015, 16:57 UTC
Broń to jest taka rzecz co do której najlepiej zawsze mieć pod ręką i nigdy nie potrzebować, niż choć raz w życiu potrzebować i akurat nie mieć pod ręką.
Z bronią "mniej zabijającą" jest ten problem że nikt jej nie szanuje. Ani napastnik, co powoduje że ona nie odstraszy, ani użytkownik, co powoduje że jej nadużywa lub używa tak że okazuje się być jak najbardzie "lethal". Co zresztą ładnie pokazuje szybki odwrót od nazwy "non-lethal" do nazwy "less-then-lethal" po to żeby ostatecznie pozostać na "less lethal".
W USA szacuje się że rocznie broń palna jest używana do powstrzymania lub odparcia ataku około 2,5 mln razy rocznie (Targeting Guns, Dr. Gary Kleck, Criminologist, Florida State University, Aldine, 1997). Szacuje się że w 98-99% przypadków nie następuje strzał. I większość z tych zdarzeń nie ląduje w statystyce.
W przypadku broni narracja jest nastawiona wyłącznie na koszty społeczne. Tymczasem korzyści społeczne z rozsądnego dostępu do broni znacznie je przewyższają.
Pomyślcie, gdyby jedyne co wiemy o motoryzacji to to że pijani kierowcy rozjeżdżają dzieci na pasach (czyli znali wyłącznie koszty społeczne motoryzacji, bez wiedzy o tym co społeczeństwu daje), to jak byście oceniali kwestie dostępu do samochodów? No właśnie. To tak działa.
Z bronią "mniej zabijającą" jest ten problem że nikt jej nie szanuje. Ani napastnik, co powoduje że ona nie odstraszy, ani użytkownik, co powoduje że jej nadużywa lub używa tak że okazuje się być jak najbardzie "lethal". Co zresztą ładnie pokazuje szybki odwrót od nazwy "non-lethal" do nazwy "less-then-lethal" po to żeby ostatecznie pozostać na "less lethal".
W USA szacuje się że rocznie broń palna jest używana do powstrzymania lub odparcia ataku około 2,5 mln razy rocznie (Targeting Guns, Dr. Gary Kleck, Criminologist, Florida State University, Aldine, 1997). Szacuje się że w 98-99% przypadków nie następuje strzał. I większość z tych zdarzeń nie ląduje w statystyce.
W przypadku broni narracja jest nastawiona wyłącznie na koszty społeczne. Tymczasem korzyści społeczne z rozsądnego dostępu do broni znacznie je przewyższają.
Pomyślcie, gdyby jedyne co wiemy o motoryzacji to to że pijani kierowcy rozjeżdżają dzieci na pasach (czyli znali wyłącznie koszty społeczne motoryzacji, bez wiedzy o tym co społeczeństwu daje), to jak byście oceniali kwestie dostępu do samochodów? No właśnie. To tak działa.

Moje Odznaki
![[Obrazek: K3dQwqx.png]](https://i.imgur.com/K3dQwqx.png)