23.11.2015, 18:35 UTC
Smutny jest fakt, że nawet posiadając legalnie ostrą broń to i tak nie masz prawa jej użyć w obronie własnej - była głośna sprawa w Polsce gdzie właściciel postrzelił z legalnie posiadanej broni (w obronie własnej i swojego mienia) włamywacza i miał spore problemy, nie pamiętam czy sprawa skończyła się wyrokiem skazującym ale sam fakt sądzenia w takim przypadku jest porypany, oczywistym powinno być, że użycie broni w takim przypadku było zasadne.
Na szczęście są kraje w Europie gdzie tabliczka PRIVATE poparta kilkoma łuskami (takie jak od dubeltówki) pod nią na ziemi stanowią jasny przekaz i nie raz takie widziałem w UK szwendając się po różnych okolicach z aparatem i statywem. Wierzcie mi, że nigdy nie wlazłem na taki teren bez porozumienia z ladnlordem, a ci zwykle są bardzo przyjaźnie nastawieni jeśli znają cel wizyty na swojej ziemi. Po prostu nie życzą sobie intruzów i kłopotów - tylko tyle i aż tyle.
Jestem za legalnym dostępem do broni, co nie znaczy że swobodnym i bez ograniczeń - pewne, choćby nawet rygorystyczne, kryteria powinny być spełnione.
Na szczęście są kraje w Europie gdzie tabliczka PRIVATE poparta kilkoma łuskami (takie jak od dubeltówki) pod nią na ziemi stanowią jasny przekaz i nie raz takie widziałem w UK szwendając się po różnych okolicach z aparatem i statywem. Wierzcie mi, że nigdy nie wlazłem na taki teren bez porozumienia z ladnlordem, a ci zwykle są bardzo przyjaźnie nastawieni jeśli znają cel wizyty na swojej ziemi. Po prostu nie życzą sobie intruzów i kłopotów - tylko tyle i aż tyle.
Jestem za legalnym dostępem do broni, co nie znaczy że swobodnym i bez ograniczeń - pewne, choćby nawet rygorystyczne, kryteria powinny być spełnione.
