23.11.2015, 15:48 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.11.2015, 16:07 UTC przez Montrala.)
Dostep jest ograniczony. Na terenie cąłej UE taka broń jest wyłącznie na zezwolenia. W Polsce poza spełnieniem całego szeregu innych wymogów (np. niekaralność, przynależnośc do klubu, licencja zawodnicza, stałe miejsce zamieszkania, uk. 21 lat) wymagane są (między innymi) badania psychologiczne i psychiatryczne przeprowadzone przez upoważnionych orzeczników umieszczonych na liście Policji. W przypadku negatywnego wyniku badania lekarz ma obowiązek poinformować o tym Policję. Posiadacze broni do ochrony muszą te badania ponawiać najrzadziej raz na 5 lat.
Nie mówimy to o powszechnym dostępie do broni, polegającym na tym że każdy może mieć. Mało tego, nawet w USA tak nie jest. Każdy kupujący broń jest sprawdzany w systemie NICS (National Instant Criminal Background Check), gdzie również jest obowiązek wpisywania osób z zaburzeniami psychologicznymi i psychicznymi. Problem polega na tym że władze USA nie egzekwują dopisywania do systemu takich osób (np. lekarz mordercy z kina Aurora nie dopisał go, bo "nie chciał psuć mu rejestru" i nie poniósł za to kary), a istniejące zgłoszenia są wpisywane z ponad rocznym opóźnieniem bo.... Prezydent Obama zaraz po objęciu urzędu 4 krotnie zmniejszył budżet komórki FBI odpowiedzialnej za utrzymywanie aktualnych informacji w systemie (dane kryminalne lądują tam automatycznie prosto z sądów, więc to jest na bieżąco).
A co do noszenia broni w USA to na to potrzebne jest (tak jak w Polsce)... wydane przez Policję pozwolenie zwane CCW (Concealed Carry Weapon) albo CCL (Concealed Carry License). W tej chwili pozwolenia takie można uzyskać w większości stanów (np. od niedawna w mieście Chicago gdzie od tego momentu w rok liczba zabójstw spadła o 30%!). Niektóre stany mają umowy o wzajemnym honorowaniu takich pozwoleń. W niektórych jest polityka "shall issue", czyli jak obywatel spełnia wymogi i zda egzaminy to Policja musi wydać pozwolenie, w innych (np. California) jest zasada "may issue" czyli Policja ma pełną uznaniowość czy wyda pozwolenie czy nie.
Problem z petycją Maxa Kolonko polega na tym, że on nie ma zielonego pojęcią jak teraz wygląda prawo o broni w Polsce. W obecnym stanie (po nowelizacji z 2011) i zniesieniu uznaniowości (poza bronią do ochrony osobistej czyli taką do "noszenia pod pachą") jest ona bardzo rozsadna i zdrowy na umyśle, praworządny Polak może uzyskać pozwolenie (choć to nie jest tania procedura). Większość po prostu sobie z tego nie zdaje sprawy, lub wierzy w mityczną broń z supermarketu (Walmart też nie sprzeda bez background check).
Dla naprawdę zainteresowanych, warto poczytać stronę mojego kolegi z ROMB Andrzeja Turczyna: http://trybun.org.pl/
EDYTA: Dzieci. To częsty argument. Tak się składa że są statystyki z USA. Mniej niż 1% zgonów dzieci 0-14 w wypadkach związane jest z bronią. W latach 1981-2002 liczba wypadków z bronią dotyczących dzieci 0-14 spadła o ponad 83%, podczas gdy liczba broni w prywatnych rękach wzrosła o ponad 41%. To zasługa kampanii społecznej uświadamiającej rodziców. U nas to jak przechowywać broń określa prawo. Ostatni wypadek w Polsce (chyba pierwszy taki od 15 lat jak nie lepiej, przy ok 0,5mln sztuk nowoczesnej broni w prywatnych rękach) to skutek złamania prawa przez ojca dziecka.
Nie mówimy to o powszechnym dostępie do broni, polegającym na tym że każdy może mieć. Mało tego, nawet w USA tak nie jest. Każdy kupujący broń jest sprawdzany w systemie NICS (National Instant Criminal Background Check), gdzie również jest obowiązek wpisywania osób z zaburzeniami psychologicznymi i psychicznymi. Problem polega na tym że władze USA nie egzekwują dopisywania do systemu takich osób (np. lekarz mordercy z kina Aurora nie dopisał go, bo "nie chciał psuć mu rejestru" i nie poniósł za to kary), a istniejące zgłoszenia są wpisywane z ponad rocznym opóźnieniem bo.... Prezydent Obama zaraz po objęciu urzędu 4 krotnie zmniejszył budżet komórki FBI odpowiedzialnej za utrzymywanie aktualnych informacji w systemie (dane kryminalne lądują tam automatycznie prosto z sądów, więc to jest na bieżąco).
A co do noszenia broni w USA to na to potrzebne jest (tak jak w Polsce)... wydane przez Policję pozwolenie zwane CCW (Concealed Carry Weapon) albo CCL (Concealed Carry License). W tej chwili pozwolenia takie można uzyskać w większości stanów (np. od niedawna w mieście Chicago gdzie od tego momentu w rok liczba zabójstw spadła o 30%!). Niektóre stany mają umowy o wzajemnym honorowaniu takich pozwoleń. W niektórych jest polityka "shall issue", czyli jak obywatel spełnia wymogi i zda egzaminy to Policja musi wydać pozwolenie, w innych (np. California) jest zasada "may issue" czyli Policja ma pełną uznaniowość czy wyda pozwolenie czy nie.
Problem z petycją Maxa Kolonko polega na tym, że on nie ma zielonego pojęcią jak teraz wygląda prawo o broni w Polsce. W obecnym stanie (po nowelizacji z 2011) i zniesieniu uznaniowości (poza bronią do ochrony osobistej czyli taką do "noszenia pod pachą") jest ona bardzo rozsadna i zdrowy na umyśle, praworządny Polak może uzyskać pozwolenie (choć to nie jest tania procedura). Większość po prostu sobie z tego nie zdaje sprawy, lub wierzy w mityczną broń z supermarketu (Walmart też nie sprzeda bez background check).
Dla naprawdę zainteresowanych, warto poczytać stronę mojego kolegi z ROMB Andrzeja Turczyna: http://trybun.org.pl/
EDYTA: Dzieci. To częsty argument. Tak się składa że są statystyki z USA. Mniej niż 1% zgonów dzieci 0-14 w wypadkach związane jest z bronią. W latach 1981-2002 liczba wypadków z bronią dotyczących dzieci 0-14 spadła o ponad 83%, podczas gdy liczba broni w prywatnych rękach wzrosła o ponad 41%. To zasługa kampanii społecznej uświadamiającej rodziców. U nas to jak przechowywać broń określa prawo. Ostatni wypadek w Polsce (chyba pierwszy taki od 15 lat jak nie lepiej, przy ok 0,5mln sztuk nowoczesnej broni w prywatnych rękach) to skutek złamania prawa przez ojca dziecka.

Moje Odznaki
![[Obrazek: K3dQwqx.png]](https://i.imgur.com/K3dQwqx.png)