29.12.2018, 10:29 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.12.2018, 10:34 UTC przez -Psychoo-.)
Salute,
Callsign w grze: -PSYCHOO-
Staż w grze: Będzie z miesiąc w miarę aktywnej gry
Doświadczenie w rozbijaniu kosmicznych pudełek:
FreeSpace 1 i 2, z czego przy "dwójeczce" kilka lat wylatanych w multiplayerze. Czasem jeszcze wracam do kampanii i customów - przepuszczonych przez FreeSpaceOpen, żeby dało się dziś na to patrzeć. Oprócz tego były X-Wingi, TIE Fightery, X-Wing: Alliance, Freelancer & StarLancer i parę innych.
Co knuję w Elitce:
Najlepiej czuję się w ciasnym kokpicie maszyn wojskowych i mniej więcej takiego miejsca szukam dla siebie w ED. Na zmianę wbijam rangę na CQC i bujam się Cobrą po RESach, odkładając kredytki na Vulture i jakiś rozsądny fit do niego. Bardzo chętnie dam się zatrudnić jako pilot myśliwca pokładowego - skill się podszlifuje, będzie okazja poznać towarzystwo, a latanie myśliwcem to na obecną chwilę to, co kręci mnie najbardziej.
Ze względu na pracę, która wraz z dojazdami zżera mi prawie jednaście godzin w ciągu dnia, mój czas na latanie w ciągu tygodnia prezentuje się raczej mizernie. Przeważnie jestem w stanie wygospodarować godzinę-dwie wieczorem po powrocie z pracy. Nockom zarwanym za sterami sprzyjają za to weekendy.
Oprócz pew-pew w kosmosach, w wolnych chwilach czytam (obecnie na tapecie bardzo dobre "Sente" Michała Cholewy) i ogrywam z żoną planszówki. Rocznik - '85.
Callsign w grze: -PSYCHOO-
Staż w grze: Będzie z miesiąc w miarę aktywnej gry
Doświadczenie w rozbijaniu kosmicznych pudełek:
FreeSpace 1 i 2, z czego przy "dwójeczce" kilka lat wylatanych w multiplayerze. Czasem jeszcze wracam do kampanii i customów - przepuszczonych przez FreeSpaceOpen, żeby dało się dziś na to patrzeć. Oprócz tego były X-Wingi, TIE Fightery, X-Wing: Alliance, Freelancer & StarLancer i parę innych.
Co knuję w Elitce:
Najlepiej czuję się w ciasnym kokpicie maszyn wojskowych i mniej więcej takiego miejsca szukam dla siebie w ED. Na zmianę wbijam rangę na CQC i bujam się Cobrą po RESach, odkładając kredytki na Vulture i jakiś rozsądny fit do niego. Bardzo chętnie dam się zatrudnić jako pilot myśliwca pokładowego - skill się podszlifuje, będzie okazja poznać towarzystwo, a latanie myśliwcem to na obecną chwilę to, co kręci mnie najbardziej.
Ze względu na pracę, która wraz z dojazdami zżera mi prawie jednaście godzin w ciągu dnia, mój czas na latanie w ciągu tygodnia prezentuje się raczej mizernie. Przeważnie jestem w stanie wygospodarować godzinę-dwie wieczorem po powrocie z pracy. Nockom zarwanym za sterami sprzyjają za to weekendy.
Oprócz pew-pew w kosmosach, w wolnych chwilach czytam (obecnie na tapecie bardzo dobre "Sente" Michała Cholewy) i ogrywam z żoną planszówki. Rocznik - '85.
