08.05.2018, 14:17 UTC
Mi udalo sie za drugim podejsciem. Za pierwszym rozkminialem o co chodzi i w pewnym momencie zabraklo mi zdaje sie metalu zeby utrzymac ciaglosc wynalazkow, bo to podstawa, jak w kazdej grze. Za drugim razem wiedzialem ze musi to byc zbalansowane oraz ze podstawa to autoboty (czy jak to sie tam zwalo) bo one moga pracowac 24/h i dodatkowo ludzie nie choruja w fabrykach, ktore nie trzeba ogrzewac. Do tego ekspedycje sa wazne, bo dostarczaja ludzi/surowcow itd. Na koncu mialem wyscig z czasem zeby zgromadzic potrzebne zapasy zywnosci. Wazne tez zeby odpowiedmnio szybko ludzi przerzucac z miejsc gdzie sa niepotrzebni w damym momencie (tu przydadza sie skroty klawiaturowe), dodatkowo mi przez wiekszosc gry wystarczala jedna/dwie osoby w kuchni, to samo z propaganda, jakimis straznicami itd. Tak zeby tylko dzialalay.
Inna sprawa ze gra goscila u mnie przez jeden wieczor, bo tyle zajelo mi zagranie raz do polowy i od nowa jeszcze raz do konca. Nastepnego scenariusza nie chcialo mi sie juz robic bo to tylko rozwiniecie podstawy. Ale sam pomysl swiata skupionego wokol ogniska fajny. Brak aspektow militarnych zasadniczo skraca rozgrywke, to w zasadzie zostaje tylko ekonomia. Ale nie marudzie, klimacik byl przyjemny.
Inna sprawa ze gra goscila u mnie przez jeden wieczor, bo tyle zajelo mi zagranie raz do polowy i od nowa jeszcze raz do konca. Nastepnego scenariusza nie chcialo mi sie juz robic bo to tylko rozwiniecie podstawy. Ale sam pomysl swiata skupionego wokol ogniska fajny. Brak aspektow militarnych zasadniczo skraca rozgrywke, to w zasadzie zostaje tylko ekonomia. Ale nie marudzie, klimacik byl przyjemny.
