![]() |
|
Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Wersja do druku +- The Winged Hussars - Forum (https://forum.thewingedhussars.com) +-- Dział: Archiwum (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=40) +--- Dział: Archiwum Wątków (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=41) +---- Dział: Korytarze (Offtopic) (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=139) +----- Dział: O wszystkim i o niczym (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=140) +----- Wątek: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? (/showthread.php?tid=3520) |
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - siwuch - 23.08.2017 Skąd to znam
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - QCIAK - 23.08.2017 Zwykle, kiedy ja gram na kompie, to ona obok na konsoli. Elite jej nie daje, po tym, jak w 15 min. ogarnęła wszystkie podstawowe mechaniki i latała jak zła Niech już lepiej gra w Zelde i mnie nie ośmiesza Raczej mi nie marudzi, jak i ja nie marudzę, kiedy ona rysuje komiksy
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Dr.Kobayashi - 23.08.2017 Zasadę mam taką: W tygodniu gram mało, ewentualnie jak juz to wieczorami gdy młody idzie spac, czyli od 20. Wyjątkiem od tej reguły jest chwila kiedy jestem zestresowany, to żona sama mi mówi zebym pograł i sie odprężył. (cała sztuka polega na tym aby żonce powiedzieć już na wstępie, ze gry mnie odprężają od stresującej pracy) W weekendy jest znacznie prościej. W piątek po pracy muszę ogarnąć śmieci, młodego położyć spać i od tej 20 w piątek do 20 w niedzielę mogę sobie grać ile mi się podoba. Bywa że zawalam nockę ale wtedy moje kochanie jest na tyle wyrozumiała, ze pozwala mi sie wyspać. Wyjątkiem jest tutaj wspolny weekendowy wyjazd lub coś co robimy całą rodzinką.. no ale wtedy wiadomo, ze się nie gra
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Yata_PL - 23.08.2017 Moja najlepsza polowa sie o mnie troszczy - jak widzi przeglądarke to pyta "co czytam - Hussaria czy Frontier?". Gdy kupowalem bluze z kapturem z logiem froniera to dolozyla polowe w ramach czegoś tam.. Gdy wieczorami nie gram to pyta czy coś mnie boli i takie tam. Czy wspomniałem ze 2 lata temu kupila mi X52 pro na urodziny ? A teraz drugie dno w ramach tego ze mnie rozpieszcza to nie mam sumienia jej i córce niczego odmówic, co skrzetnie wykorzystuje czyli de facto nie gram zbyt wiele z powodu braków czasowych ![]() Sam nie wiem kiedy i jak to sie stało ze mnie tak urobiła.. One sa mistrzami manipulacji . @Vermillku i twoje alterega, Tobie jeszcze wiele brakuje !
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Mathias Shallowgrave - 23.08.2017 Moja pani rozumie, że gry to moja pasja - i akceptuje to. Oczywiście jeśli przeginam, a takie momenty zdarzają się, częściej lub rzadziej, to zwraca mi uwagę, a że jestem w miarę ogarniętym człowiekiem, to mówię wtedy pass. Najważniejsze - jak w większości przypadków - to znaleźć równowagę w tym wszystkim i nie pozwalać, aby gry stały się "kroplą, która przegnie pałę goryczy", że zacytuję klasyka
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Fenyl de Lechia - 23.08.2017 (23.08.2017, 16:02 UTC)Yata_PL napisał(a): Sam nie wiem kiedy i jak to sie stało ze mnie tak urobiła... Bo to szczwane istoty są ![]() Moja połówka ze mną nie mieszka, natomiast rozumie moje podejście do gier i je szanuje. Szczytem jej gamingu są proste gry mobilne na moim tablecie
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Haji-me - 23.08.2017 U mnie bywało z tym różnie. Czasem lepiej, czasem gorzej. Zasadniczo jeśli partnerka nie czuje się mniej ważna od Twojego komputera to wszystko gra. Po tych kilkunastu latach razem jakoś się dotarliśmy i od jakiegoś czasu moja żona już mi problemów nie robi. Oczywiście wszystko musi być z umiarem i nie można przesadzać z graniem jednocześnie zaniedbując swoje życie osobiste. RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Gal Black - 23.08.2017 Znalazłem żonie hobby, generalnie gry jej nigdy nie kręciły, ale w końcu znalazłem w czasie wolnym gra sobie w ingres, czasem wychodzi tylko po to. Dzięki temu nie czepia się jak w ramach relaksu odpalam kompa, zdarza się nawet ( jak "zieloni" przejmą naszą dzielnicę) że sama proponuję żebym sobie pograł bo ona by poszła portale poodbijać . Nie wolno jednak zapominać o czasie wspólnym, jakimś wyjciu od czasu do czasu, filmie czy innych obowiązkach małżeńskich Myślę że wypracowaliśmy zdrowy układ.
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - MAGNUM354 - 23.08.2017 ciekawy temat Ja mam podobnie -przed 20 wieczorem nie ma sensu zaczynać, a tu dzieci biegają a tu żona coś w kuchni robi(mamy aneks) . Więc z automatu mam czas dla rodziny ![]() Najlepszy patent jest taki: zona kładzie sie do łóżka i coś ogląda na tv, za 20 minut śpi a ja mam half life i tak to jakoś leci. Oczywiście w soboty o 20 klanowa rozgrywka w Arme 3 Moja luba nie gra w Wiedźmaka _ bo za dużo krwi pozostała przy jakichś mniejszych gierkach typu farma itp. dobrze że gra mniej ode mnie bo by nie było komu sprzątać w mieszkaniu żarcik taki
RE: Co wasze partnerki/partnerzy na to ile czasu poswiecacie rzeczywistosci wirtualnej? - Dyspozytor - 23.08.2017 Nie mam partnerki/partnera, a moja Renia w przerwach od ręcznej robótki masteruje joya więc mam wrażenie że jest zadowolona. |