22.11.2021, 00:00 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2022, 08:07 UTC przez Mike Kastilione.)
WĄTEK ZAMKNIĘTY
=======================================
Kastilione Log // HIP 3643 // FC TWH Ellen Ripley // 3307.11.21
=======================================
Dokładnie rok temu wybudzili mnie z hibernacji i dostałem nową licencję pilota. W sumie to jakby moja nowa data urodzin.
Minęło ponad pół wieku od kiedy wyrzuciło mnie w uszkodzonym escape podzie, ale czy coś się tak naprawdę zmieniło, poza zasięgiem hyper napędu? Na pewno nie wojna, wojna nigdy się nie zmienia, zwłaszcza w wydaniu Federacji, Imperium i wszelkiej maści gankerów...
Amnezja minęła i w ciągu tego roku przypomniałem sobie sporo z mojego poprzedniego życia na Alioth, pewne rzeczy jednak dalej są jak za mgłą. Jedno czego jestem pewien to spokój i wolność, które daje mi kokpit statku. To jest igła w moim kompasie życia, gdziekolwiek sie udam, stery statku będą wskazywać kierunek. Nie wiem gdzie będę za kolejny rok, ale na pewno będę za sterami.
Moi starzy kompani z pokolenia Mica Turnera zniknęli w mroku horyzontu, a rodzimy Sojusz nie jest już tym czym był u swego początku, lecz znalazłem nową przystań wśród Skrzydlatej Husarii. Najbitniejsza frakcja w galaktyce, ostoja niezależności i swobód, która nie kłania się ani Imperium ani Federacji. TWH jest ideą oraz wspólnotą, o które warto walczyć, no i z pewnością miejscem, gdzie można wypić i odpalić głupoty w dobrym towarzystwie
Planety dalej krążą wokół gwiazd, mocarstwa powstają i przemijają, creditsy nieustannie czekają by je podjąć z gwiezdnego szlaku, nie pozostaje więc nic innego jak wytyczyć swój ślad na Mlecznej Galaktyce.
Zatem... do zobaczenia w cieniu kosmicznej próźni, a może w blasku wschodzących gwiazd?
o7, Cmdrs.
=======================================
01.12.2021, 19:01 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2022, 08:24 UTC przez Mike Kastilione.)
===========================================
Kastilione Log // HR 8444 // Maskelyne Vision // 3307.12.01
===========================================
CMDR MIKE KASTILIONE -- CURRICULUM VITAE 3308 IX 03
==================================
OFICER TWH
==================================
LICENCJA PILOTA: 3306 XI 21
==================================
COMBAT: ELITE
TRADE: ELITE V
EXPLORATION: ELITE V
==================================
CASH
+100 000 000 000 CR
==================================
FLEET CARRIERS
[TWH]Cmdr Ellen Ripley /operacje w Bańce
[TWH]Cmdr Pan Twardowski /operacje w Kolonii
==================================
COLONIA BRIDGE MEGASHIPS [Top 10 Cmdrs w CG 3307 X 7-14]
CB-19 Kastilione’s Vault /Byeia Eurk IE-L b49-4 /6660 ly od terytorium TWH
CB-54 Hussars Inn /Dryooe Flyou NQ-G b27-103 /1000 ly od Kopernika
==================================
THE WINGED HUSSARS [TWH] - KARIERA
Przyjęcie do TWH: 3307 VII 25
W randze Husarz: 3307 VIII 15
W randze Oficer: 3308 IX 02
SKRZYDŁA SPECJALNE TWH:
Grupa Reagowania i Obrony Teryrorium GROT: 3307 IX 26
Husarski Korpus Logistyczny HKL: 3307 X 17 -- w funkcji Prezesa HKL: 3308 VIII 29
Margrabia: 3308 I 15
KIEROWCA WYŚCIGOWY TWH:
Formuła SRV Sezon 3307 (od VIII 29) - miejsce 6 /100pkt, Sezon 3308 - w trakcie
Blodig Drakkar Team - drużynowe miejsce 3307: 4 /142 pkt
4 miejsce w I Międzyszwadronowym Polskim Wyścigu SRV 3308 III 12
Wielka wyprawa dookoła świata 3308 - objazd planety 2500km 3308 IV 29 - V 3
- wpis do The Planetary Circumnavigation Club
INNE FUNKCJE:
Redaktor wątku "Statystyki TOP-20 frakcji" od 3308 VIII 15
Koordynator LB Eksploracja: 3308 V-VII (ZŁOTO DLA TWH)
LEADERBOARDS - TWH:
GOLD COMBAT 3307 X 14
GOLD POLITICAL 3307 X 14
SILVER TRADE 3307 XII 9
GOLD TRADE 3308 II 3
SILVER TRADE 3308 III 31
GOLD TRADE 3308 V 26
GOLD EXPLORATION 3308 VII 21
==================================
ODZNACZENIA TWH (15):
Trzej Muszkieterowie /Obieżyświat /Kierowca Limuzyny /Papers Please /Sami Swoi /Hutton Walker /Kolekcjoner /Grotołaz /Kopacz /Rockefeller /HKL /GROT /Margrabia /Grawitacja /Wazelina
============================================
30.12.2021, 00:37 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.12.2021, 00:41 UTC przez Mike Kastilione.)
===========================================
Kastilione Log // Skaude AA-A H294 „Collection of Wonders” // 3307.12.29 //
// [TWH] Pan Twardowski //
===========================================
Pierwszy dzień podróży do Colonii za mną, większa połowa trasy pokonana. Po drodze przystanek w megashipie dzierżawionym od Brewer Corporation – CB-19 Kastilione’s Vault w Byeia Eurk IE-L b49-4. Megaship położony na szlaku do Colonii, 6660 lat świetlnych od terytorium TWH. Co warto zaznaczyć, oferuje bezkonkurencyjne przekąski i napitki w promieniu co najmniej kilku kilo-lightyearsów. Zajrzyj koniecznie, gdy będziesz na szlaku.
https://inara.cz/station/428110/
Nocuję w systemie Skaude zwanym "Collections of Wonders", wyjątkowo ciekawym systemie z dwiema czarnymi dziurami, gwiazdą neutronową z ringami i innymi atrakcjami. Wyjątkowo relaksujące miejsce. Opis ani zdjęcia tego nie oddadzą, trzeba tam być by to poczuć.
https://inara.cz/starsystem/1237581/
Anyway...
Jutro jeszcze jeden przystanek przy drugim megashipie husarskim CB-43 PBO Headquarters dzierżawionym przez Cmdr Lenucha i popołudniu melduję się w systemie TWH -- Kopernik. Cel stricte osadniczy, mój bliźniak (technologia „double sleeve”) wzmocni populację husarską w stacji Kolonia Sobieski. Niczym starożytni wikingowie zakładający osady w Islandii i Grenlandii, wyprawa na obrzeża cywilizacji ludzkiej w Colonii ma w sobie posmak nieznanej przygody i odkrywania nowego.
https://inara.cz/starsystem/126725/
Pomysł wyprawy osadniczej urodził się ponad dwa miesiące temu, ostatni miesiąc zajęły właściwe przygotowania czyli wyekwipowanie, przygotowanie zapasów materiałów rzadkich, inżynierka, uzupełnienie aktywów pieniężnych, rozbudowanie lotniskowca o outfitting i shipyard. Pod nową nazwą, [TWH] Pan Twardowski zostaje skierowany do pełnienia służby husarskiej w Koperniku. Niczym jego imiennik z legend staropolskich, system Kopernik w XXXIV stuleciu można uznać za tak odległy jak księżyc w średniowieczu, gdzie wg podań ludowych Mistrz Twardowski miał się schować przed rogatym windykatorem
A zaraz 3308, zobaczymy co w nowym roku będzie można nabroić w Colonii
Zastanawiasz się nad osadnictwem? Nie wahaj się, dołącz do pionierów husarskich 22 000 lat świetlnych od Maskelyne. Twardowski i Kastilione już tu będą na Ciebie czekali.
3308/03/15 -- Yalung Ti -- lotniskowiec [TWH]CMDR Ellen Ripley
Pierwszy mały skok po modernizacji lotniskowca, okazał się wielkim krokiem Mike'a... w kosmiczną próżnię  Otóż lotniskowiec skoczył pięknie, z innymi husarzami na pokładzie, ale beze mnie. Mój pierwszy space walk oO! Muszę przyznać, niezła jazda i ubaw, dopóki nie skończy się bateria w skafandrze. No i w trakcie nic nie mogłem zrobić ani wezwać choćby fuel ratsów  Dopiero stan krytyczny baterii spowodował utratę świadomości i awaryjną ewakuację do statku. No ale jak to mówią, w pierwszy dzień po modernizacji lotniska odstaw go, żeby farba wyschła
03.09.2022, 07:36 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.09.2022, 08:03 UTC przez Mike Kastilione.)
===========================================
Kastilione Log // HR 8444 // Maskelyne Vision // 3308.09.02
===========================================
Disclaimer: Wszelkie podobieństwo do osób prawdziwych przypadkowe, ścisłość i wiarygodność opisanych zdarzeń jest wątpliwa, autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności za błędne opinie czytelników o opisanych w logu osobach 
>>>>>
Oficer Scarlet Yuri pojawił się na chwilę na ściennym hologramie alertów w Barze 11 Parseców -- Mike, staw się w Mesie Oficerskiej za 5 minut -- ten rozkaz troszeczkę, niedużo, ale jednak mnie zaskoczył. Może chodzi o to zlecenie od Rotmistrza? Ale wtedy czemu do Mesy a nie do Biura Rotmistrza? Nic to -- idę -- w Mesie jeszcze nie byłem Za wysoka klauzula dostępu.
Hmm, Panowie Oficery ewidentnie lubią klimat, antyczny okrągły mahoniowy stół (od kilku wieków takich z drewna nie dostaniesz, wart chyba z kilkaset milionów kredytów?) z lampą rzucającą piramidę miłego światła tylko na stół i jego uczestników, reszta pomieszczenia w półmroku. Na stole głównie otwarte butelki Świńskiego, pod stołem dużo, dużo więcej butelek Świńskiego, pustych.
-- Tylko nie zahacz o którąś -- rzucił zamykając za mną pancerne drzwi Oficer Scarlet Yuri.
Siadam, wszyscy mają poważne miny, pada poważne pytanie -- Mike, omów plan na rozwój HKL -- No, to omawiam wszystko co tam sobie wykoncypowałem a przez te parę dni od objęcia Prezesury HKL trochę już mi się urodziło [wycięto -- informacje niejawne /klauzula tajne].
Temat załatwiony, chyba Panowie Oficery na razie zadowoleni
Pada drugie pytanie -- Mike, jakie masz argumenty przeciw awansowi na Oficera? -- Mijają 3 sekundy ciszy -- Melduję brak argumentów przeciw! -- odpowiadam starając się zamaskować lekką ekscytację.
-- One of us, One of us, One of us -- Rotmistrz Szkodi głucho skanduje stukając szklanicą w stół, a Rotmistrz Maciej nalewa mi zdecydowanie za wysoką szklankę Świńskiego -- Ale ja nie piję od 3 miesięcy, lekarz genetyk kazał mi zbalansować dietę jeśli chcę bez przeszczepów dożyc 160 lat -- próbuję się wymigać - Przez te kilkadziesiąt lat w hibernacji w uszkodzonym i zagubionym escape podzie obniżyła mi sie odporność na alkohol -- brnę w zaparte. -- Wiemy, wiemy, pijemy -- Rotmistrz Szkodi potakuje a Rotmistrz Maciej leje dalej. Oficer Pitulek poklepuje mnie po ramieniu i patrzy mi wymownie w oczy, nie ma wyjścia trzeba wypić...
Nagły dzwięk otwieranych drzwi za plecami -- Spóźniłem się? -- rzuca nonszalancko i lekko, ale tylko leciutko zdyszanym głosem Hetmanus Emeritus, Mathias Shallowgrave we własnej osobie. Siada uśmiechnięty naprzeciwko mnie i zabiera butelkę Oficerowi Maciejowi -- Przedłużyła mi się sesja, wiecie, ta najnowsza symulacja średniowiecznego mordobicia "Broken Ranks 3308" - rzuca zadowolony z siebie, że jako Oficer Emerytowany tak naprawdę nic nie musi
-- Just in time, just in time - Rotmistrz Maciej podsuwa mu pustą, prawie czystą szklanicę z 5 centymetrowym denkiem i złotą inkrustacją "Hetmanus Emeritus".
-- Gratulacje Mike -- Kondolencje Mike -- Wkopałeś się Mike -- Panowie Oficery robią sobie teraz ze mnie żarty.
-- To przechodzimy do kolejnego punkty posiedzenia -- Oficer Paq stara się zaprowadzić porządek -- Mike, Ty oczywiście już zostajesz, nie licz że wyjdziesz przed drugą w nocy -- uśmiecha się przebiegle do mnie. No to jedziemy z tym koksem... [wycięto -- informacje niejawne /klauzula ściśle tajne].
Była 3 nad ranem jak się położyłem w kajucie mojego Couriera. Trudno, zapłacę za nocny postój na stacji, na lotniskowiec już dziś nie wrócę...
Hmm, Oficer Mike. Muszę się przezwyczaić chwilę. Nowy rozdział zdecydowanie...
>>>>>
===========================================
Kastilione Log // SYNUEFE UB-B ...... [dokładna lokacja objęta klauzulą niejawną] // 3308.10.22/23
===========================================
- Skałka 66% - po raz rozległ się w głośnikach radosny meldunek jednego z Husarzy. - Nie, proszę nie! - Cmdr FrankDolas wykrzyknął w rezygnacji - Ja jutro mam służbę od rana, jest już po północy, ja muszę już kończyć! - Co masz kończyć, ładowni jeszcze nie zapełniłeś – koledzy Husarze nie odpuszczali. - Skałka 52% - wybrzmiał kolejny komunikat – Nieee... – jak echo wybrzmiał głos Franka. Ewidentnie nie mógł oprzeć się gorączce platyny
5-godzinne kopanie skończyliśmy o 1:30 nad ranem czasu lokalnego. 25 umorusanych platynowym pyłem Husarzy, wzbogaconych o 13 tysięcy ton świeżo przerobionej w rafineriach platyny zebrało się w sali odpraw lotniska [TWH] Cmdr Ellen Ripley. - Husarze, dziękuję Wam za kawał dobrej roboty, cały urobek został skupiony przez Husarski Korpus Logistyczny i zostanie wykorzystany do realizacji celów strategicznych frakcji – jako Oficer kierujący operacją górniczą miałem przyjemność podsumować działania – Wszyscy uczestnicy zostali wpisani do meldunku dla Husarskiej Rady Oficerskiej, Wasze zasługi zostaną uwzględnione w kwartalnej premii - Bum, bum, bum – krótki i mocny tupot nóg o metalową podłogę był reakcją dla jakiej zdecydowanie warto organizować takie operacje.
2 godziny później...
- Dobra Panowie, kończcie tę flaszkę Świńskiego i do kajut marsz spać, jutro też jest dzień – towarzystwo coś opornie reagowało na polecenie Oficera, chyba muszę im rzucić zachętę - Komu mało będzie mógł jeszcze jutro lecieć na pierścienie kopać, ostatnie lotnisko HKL zostanie dłużej i wróci do Stolicy o 22:00 – zadziałało, ruszyli się. Tylko czemu zostało tyle platynowego pyłu na podłodze? Trzeba będzie na trzeźwo jeszcze raz przypomnieć zasady dezynfekcji w śluzie rafinerii, przecież to ich płuca na tym tracą.
Hmm, a tamtych trzech zawraca w stronę baru? Dobra, niech będzie że ich nie widzę, wracam na mostek skończyć raport dla Rotmistrza, jutro zebranie Rady Oficerskiej...
Kastilione Log // system Lhou Mans // stacja Ryman Enterprise // 3312.05 03
Emergency Evacuation
Płonąca stacja wita gorącem i czerwoną poświatą, coś miga, coś wyje, niemniej taki widok to nie pierwszyzna dla mnie. Omijam płynnym manewrem oderwane i dryfujące nad landing padami elementy konstrukcji stacji, dynamicznie dojście do landing pada, siadam bez zbędnej zwłoki i chowam mojego tira przed przegrzaniem. Coś obok wybucha, ignoruję, shieldy wytrzymają. Na dole prominenci z walizkami i rodzinami już się kłębią za barierką by jak najszybciej wejść na pokład. Boarding trwa a ja w tym czasie odpalam nowe cygaro na kolejny kurs. I startujemy, heat sink puszczony, ustawiamy sie do wlotu i booościk wiuuu, Pożoga w szybkim tempie zostaje coraz mniejszym punktem za nami. Skaczemy sobie na jeden jump do systemu obok, raz tu, raz tam, po niewidocznym highwayu, standardowy dolot i rozładunek trochę roztrzęsionego towaru. Inkasuję okrąglutkie creditsy, ale zdecydowanie bardziej cieszą matsy do inżynierki, za każdym kursem do wyboru/do koloru - rawy, manufactured, encoded - zapasik rośnie z każdym kursem aż miło.
Pół cygara za nami, czas wracać po kolejnych ludzików z walizami, muzyczka southern rock leci cały czas i faza jest piękna, chill idealny trwa, nic nie goni, nic nie pogania, płonąca stacja bardziej urozmaica chwilę niż stanowi wyzwanie. Czuję, że noc jest jeszcze wczesna, powożę śmiało jeszcze więcej. Na CB-radio chłopaki gadają, HKL i przyjaciele, dobra ekipa bez pitulenia i myk, kolejny kurs już zrobiony zanim człowiek zauważy. Piękne gwiazdy tu mają, a może po prostu mam nastrój. Highliner chodzi jak marzenie, nówka maszyna, gładko zakręca, przyspiesza tak jak trzeba, przecinamy miękko czerń kosmosu niczym 1% best liner. Aż nie chce się kończyć dniówki. Ewidentnie złapałem fazę. W takich chwilach czuję że wybrałem dobry fach - po 9k godzinach na tachometrze dżoj i przepustnica są jak część mnie, manewr statkiem przypomina wystudiowany taniec, wyjście z supercruisa wychodzi idealnie na wyczucie, stacja znowu przede mną czyli kolejna transza na konto zaraz pójdzie. Jest pięknie. W sensie dla mnie jest pięknie za sterami w kokpicie, bo tutejsi mieszkańcy mają zdecydowanie pecha.
|