Dziennik pokładowy: Cmdr Trufel Aubaris
#17
Meldunek nr 18: 3306-08-30

Muszę nadrobić raporty. Mam tyle wolnego czasu, a ich składanie mi nie idzie. Snuję się po wielkim statku i sam przed sobą szukam wymówek. A przecież wystarczy po prostu zasiąść w mojej kajucie i przez chwilę się skupić. I tak moje postępy z podróży docierają do Was z wielkim opóźnieniem, ale teraz uzbierało się już tego dużo. No nic. Spróbuję to w końcu nadrobić.
W drodze do Skull&Crossbones Nebula przelatuję przez systemy z grupy Qiefoea. Generalnie nic ciekawego, ale jeden z nich przykuwa moją uwagę i ląduję. To Qiefoi ET-O d7-75.

[Obrazek: MmiZAm5.png]

Planeta B3 kusi mnie ulubioną przeze mnie grawitacją z wartością 1,28 G. Już pewnie zauważyliście, że jeśli mam coś wybrać jako obiekt do sprawdzenia, to zawsze wybiorę planety z większą grawitacją, ale jak takich nie ma, to nie wybrzydzam. Akurat te jest w miarę równa i przyjemna do jazdy. Trzeba jednak uważać na intensywnie wydobywające się rozgrzane opary krzemianowe z rozsianych tu i ówdzie licznych gejzerów. Temperatura 528 K (ok 255 st.c) to także nie przelewki i również nakazuje na wzmożoną czujność.

[Obrazek: y51R247.png]

[Obrazek: vi0snxE.png]

Lecąc dalej przez nic nie wnoszące do mojego życia systemy z grupy Eafoppy dolatuję do Eafoff TJ-I c9-21, który wynagradza mi dotychczasową posuchę w postaci aż 4 terraformowalnych planet HMCW (High Metal Content World) i jednego Świata Wodnego (WW). Łącznie w systemie wzbogacam się o ok 8,5 mln Cr. To nic niezwykłego w takiej podróży, ale w tej monotonii polepsza samopoczucie. 6 skoków dalej znów system (Eafoff XY-S d3-82), z którego „wyciągam” kolejne 6 mln Cr. Ho, ho… czyżby bogatszy region mi się trafił? Niestety, ale dobra passa szybko się kończy i kolejne skoki nic mi nie przynoszą. Pal licho z pieniędzmi, ale wieje zwyczajnie nudą i rutyną. Do tego stopnia, że postawiam przez chwilę zająć się konserwacją modułów. Ich sprawność spadła w nich zaledwie o 2-4%, ale daję chwilę dronom naprawiającym, bo lubię, jak wszystko w statku jest na 100%.

[Obrazek: e3erTb2.png]


Krótko po tym wlatuję do regionu Hypou, gdzie co i rusz widzę systemy znacznie bardziej rozbudowane. Hypou Aip UV-A b1, to jeden z nich, w którym znajduje się 30 ciał niebieskich, z czego część terraformowalnych i niezwykle dużą ilość sygnałów geologicznych. Na planecie 3a notuję ich 46, a na 3b 44 takie miejsca. Myślę sobie, że warto spojrzeć z bliska na takie zjawisko. Do lądowania wybieram planetę 3a, ponieważ po analizie składu chemicznego przyrządy wskazują liczne występowanie selenu. Obie mają niskie grawitacje i ekstremalnie niskie temperatury poniżej 100K, co oznacza, że są skrajnie lodowe. Obie znajdują się bardzo blisko gazowego giganta z wodnym życiem.

[Obrazek: DalEvL3.png]

Teren nie jest łatwy do pokonywania łazikiem. Zaledwie 0,13 G, wyboista powierzchnia pokryta lodem sprawia, że często mam problemy z przyczepnością kół. Na większych wzniesieniach pojazd się zsuwa i ponowne podjazdy są praktycznie niemożliwe. Trzeba ponownie zjechać i omijać przeszkody.

[Obrazek: 8g9wHD5.png]

Sama okolica usiana jest licznymi fumarolami, ale pomimo niezbyt przyjaznego terenu planeta i wybrany przeze mnie sygnał nr 20 wręcz wynagradza trudy jazdy z nawiązką. Liczba obiektów do zbierania pierwiastków wręcz zaskakuje.

[Obrazek: 0d9p6Mq.png]

Obłowiony, z pełną ładownią wracam na statek. Cel osiągnięty. Zebrałem sporo selenu i innych, ważnych dla mnie minerałów. Planeta mało przyjazna, ale zasobna.

[Obrazek: IoGvKYp.png]

Zachęcony bogactwem systemu postanawiam sprawdzić jeszcze planetę 3b. Jest blisko, więc nie stracę zbyt dużo czasu na dolot do niej. Grawitacja nieznacznie mniejsza, pozostałe parametry zbliżone, czyli lodowa powierzchnia. Wybieram miejsce i podchodzę do lądowania.

[Obrazek: N2wy6tQ.png]

Po zbliżeniu do powierzchni okazuje się, że sygnał geologiczny znajduje się na zboczu kanionu. Bo wielu próbach nie znajduję miejsca, żeby posadzić statek klasy Anakonda. Oddalam się i wyznaczam inny sygnał geologiczny. Sytuacja podobna, ale po dłuższym poszukiwaniu stabilnego podłoża udaje mi się wylądować. Krótko po tym żałuję decyzji… Jakże mi wstyd, jeśli kiedyś wypowiedziałem słowa o tym, że nie rozumiem jak można się zawiesić łazikiem. Otóż można…

[Obrazek: pvv8RLr.png]

Teren jest tak nierówny i trudny, że jakiekolwiek próby przejazdu wiążą się z wielokrotnymi próbami ruszenia łazika z miejsca. Można dostać szału! Kilkadziesiąt minut walki, aż w końcu poddaję się i z wielkim trudem wracam na statek. Jestem szczęściarzem, że udało mi się powrócić. Bywały trudne sytuacje na planetach, ale ta powierzchnia zmęczyła mnie. Jedyne, co przytrafiło mi się tu dobre, to widok na pobliską planetę z pierścieniami. Wynoszę się stąd czym prędzej.

Meldunek nr 19: 3306-08-30

Parę skoków dalej od mojego poprzedniego raportu zaczyna się region Scoilz, gdzie odnajduję trochę ciekawsze miejsca. To już nie są systemy z pojedynczymi planetami lub kilkoma zwykłymi planetami lodowymi. Ten rejon, to niemalże pełny zakres znanych nam gigantów gazowych, a przy nich duże grupy planet z wieloma sygnałami geologicznymi. Takich miejscówek jest po kilka, a czasami nawet kilkanaście na planecie. Skan wskazuje raczej niskie grawitacje i temperatury. Nie decyduję się na lądowanie, ponieważ jeszcze niedawne doświadczenia siedzą mi w głowie. Natomiast te systemy, to formacje ze średnią ilością 20-35 planet. Nie są nawet rzadkością takie, które mają powyżej 50 planet.

[Obrazek: s4H7YaK.png]

Odnajduję też Wodne Światy i terrafomowalne planety typu HMCW. Co prawda wybrałem się dla chwały, a nie dla pieniędzy, ale jak wpadnie parę Kredytów na pokrycie kosztów wyprawy, to miło. Oczywiście wykonuję skany i zachowuję dane w CODEX dla potomnych. Wyzbywam się jeszcze lekko zaległych w głowie przykrych doświadczeń z Hypou i ponownie podejmuję decyzję o lądowaniu. Wybieram w systemie Scoilz JH-D d12-7 planetę 1.

[Obrazek: TfMW5kB.png]

Jej urok polega na otaczających ją pierścieniach i… grawitacji na poziomie 2G. Samo lądowania trochę bardziej wymagające, niż wiele ostatnich, ale przebiega gładko i bez problemów.

[Obrazek: bmRQEPx.png]

Powierzchnia jest rewelacyjnie podświetlona odbijającymi się promieniami od pierścieni, ale także dzięki bliskości słońca w układzie. Jest równo i przyczepnie. Systemy kontroli ciśnienia w łaziku i mój kombinezon ładnie redukują różnice temperatur i ciążenia. Nie odczuwam nic negatywnego.

[Obrazek: bz9i8rM.png]

Zbiory właściwie słabe, ale otoczenie i jazda po planecie sprawiają mi frajdę, jakiej nie miałem już od dawna. Może to kwestia tego pięknego światła?

[Obrazek: jsPe1ZR.png]

Na planecie spędzam trochę czasu, w zasadzie bez specjalnego celu. Postanawiam spędzić tutaj noc. Wracam na pokład Columbusa, ale nie odlatuję na orbitę. Pozostaję na powierzchni przyglądając się pierścieniom.

[Obrazek: qtetQHY.png]

Rano budzę się zaskoczony w dalszym ciągu trwającym blaskiem. Jest tak jasno, że światło wręcz razi w oczy. Ustawiam nawigację na grupę systemów Phae Aescs i po spędzonej tutaj dobie odlatuję w wyznaczonym kierunku.

[Obrazek: 7iln73g.png]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Dziennik pokładowy: Cmdr Trufel Aubaris - przez Trufel Aubaris - 06.10.2020, 18:11 UTC
RE: Dziennik pokładowy: Cmdr Trufel Aubaris - przez Kahea - 07.02.2021, 12:03 UTC

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Neural Log - CMDR ShiMan ShiMan 32 16,585 09.08.2022, 19:56 UTC
Ostatni post: ShiMan
  CMDR MAGNUM354 MAGNUM354 10 11,247 07.11.2021, 18:03 UTC
Ostatni post: MAGNUM354
  [LORE] [CMDR RUSAŁKA] Dziennik pokładowy misji "Czerwona Panda". Rusałka 6 3,197 24.03.2021, 12:44 UTC
Ostatni post: Rusałka
  CMDR DYoda DYoda 64 62,227 16.02.2019, 21:45 UTC
Ostatni post: DYoda
  Dziennik pokładowy: Cmdr Mathias Shallowgrave Mathias Shallowgrave 41 50,138 20.01.2019, 03:14 UTC
Ostatni post: Mathias Shallowgrave



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości