Neural Log - CMDR ShiMan
#31
Miejsce: Hell Port, stacja asteroidalna
Sektor: Sanguineous Rim
Obszar: Seagull Sector
Układ: DL-Y d3
Data: 20 I 3308, godz. 22:00 czasu lokalnego

Udało się - Operacja Grotołaz jest zakończona.

Zdecydowałem się zakończyć latanie po stacjach asteroidalnych na Hell Port, z tego powodu iż chciałem odwiedzić właśnie Mgławicę Mewy, gdzie ta stacja jest akurat ulokowana.

Największym problemem jaki odnotowałem było sporo zablokowanych sektorów: COL 90, COL 97, COL 121, NGC 2264... Cała ściana rozciągająca się na "wschód" (uznając krawędź galaktyki za południe a SagA* jako biegun północny, jak kiedyś w stylu starożytnych płaskoziemców, gdyż Droga Mleczna ma formę dysku, tak czy inaczej), że nawet dołem nie szło przelecieć. Dobrze chociaż że mogłem paroma systemami w COL 69 i Oothorrs dotykającymi COL 90 przelecieć przez te zablokowane systemy... Po tak 30 skokach latania naokoło, miałem już właściwie wolną drogę do Mgławicy.



[Obrazek: XUlzJOh5_o.jpg]

Po dotarciu na miejsce zdecydowałem się sprawdzić, jakie statki czy części mieli na miejscu... Szczerze mówiąc: bieda. Na miejscu prócz malutkich typowych statków i DBS/X, były jedynie Kraity. Kupiłem sobie dwójeczkę, a potem zrobiłem loadouta... Na modułach klasy E. Wielu rzeczy tam nie ma...
Z pewnością wiele osób by się zastanawiało, po kiego wuja ja zdecydowałem się na zakup. To proste - był dostępny, a celów też i pełno... Nie mówiąc już że w DL-Y d3 panuje anarchia...


[Obrazek: Cw96ai8c_o.jpg]

Następny kurs: Sektor Outotz. Są rapoty o aktywności Thargoidów w regionie. Warto byłoby to sprawdzić... Wg komputera pokładowego, mam 51 skoków do układu docelowego... Dobrze że chociaż trasa jest wolna od permitów.





To, że żyjemy na dnie głębokiej studni grawitacyjnej, na powierzchni pokrytej gazem planety, krążącej wokół kuli ognia w odległości 145 milionów kilometrów i uważamy to za normalne, jest oczywistą wskazówką, jak skrzywioną mamy perspektywę.

Richard Dawkins, Brief Candle in the Dark: My Life in Science
Odpowiedz
#32
Miejsce: Lotniskowiec floty HKK-Hydra [TWHE] (własność CMDR Szczyph)
Sektor: Inner Orion Spur (Poza Bańką)
Obszar: Pleiades Sector
Układ: HIP 22460
Data: 07 VIII 3308, godz. 22:00 czasu lokalnego

Znów zdecydowałem się odstawić latanie po kosmosie. Zdrowie znów szwankuje (głównie przez poczucie odrzucenia).
Jak dotąd, wygląda na to, że historia firmy zwącej się Azimuth Biotech w końcu dobiega końca. Nie wiem konkretnie szczegółów, bo ta firma mnie akurat mało obchodziła, ale natomiast Salvation - bardziej. Jak się okazało, za tym pseudonimem był CEO, który obecnie jest na podtrzymaniu życia. Obecnie kończy swoją superpukawkę, zwaną "Proteus Wave".
Mam nadzieję, że to wywali "kffiatky" na dobre...

Z innej beczki - czas jaki spędziłem w przestrzeni uzmysłowił mi parę spraw.
Po pierwsze - czy my, Komandorzy, nie jesteśmy przypadkiem takimi samymi pionkami, wręcz mówiącymi narzędziami, którymi się wykonuje brudną robotę innych, słowem: NIEWOLNIKAMI?

Ja uważam że jesteśmy.

Wszędzie gdzie się jest - limit zezwolenia na lądowanie 7,5km (choć 10 by starczyło), zrobisz najmniejszy problem - giniesz, krzywo się spojrzysz - giniesz, każdy statek ma ten sam przestarzały holointerfejs, i to niezależnie od marki (nawet hybrydy Ram Taha mają ten sam)...

No i jeszcze fakt, że do wielu rzeczy nie ma się dostępu, wstępu itd., jeśli nie dokonasz żmudnej, wyczerpującej i doprowadzającej na skraj załamania nerwowego roboty, zwanego potocznie grindem. Czy to technologia Guardianów czy też Inżynierka do odpicowania modułów.

Ten świat jest zepsuty. Czasami myślę, że jednak dobrze by było żeby Thargoidzi skazali ludzkość na zagładę. Albo żeby wynieść się z tej galaktyki, tylko by trzeba było znaleźć Raxxlę.



[Obrazek: QcipE4AY_o.jpg]

Po dalszych przemyśleniach, zdecydowałem się jednak polecieć lotniskowcem Hetmana do miejsca, gdzie jest ten Proteus Wave. Wiem że w swoim (jakże ograniczonym stanie, przez to że nie zgodziłem się na niewolniczą wręcz robotę tj. grind)Challengerem, spróbuję powystrzelać Scouty, bo do Kffiatków to mój sprzęt jest za słaby.


No i przy okazji, zauważyłem też, ze Hetman zaczął strumieniować swoje przygody w formie wideo. Lepiej żebym tego nie przegapił przez następne 3 dni, gdyż wtedy wpadają autoryzacje na unikalne malowania.

Tak więc - do zobaczenia później. O ile przeżyję konfrontację.





To, że żyjemy na dnie głębokiej studni grawitacyjnej, na powierzchni pokrytej gazem planety, krążącej wokół kuli ognia w odległości 145 milionów kilometrów i uważamy to za normalne, jest oczywistą wskazówką, jak skrzywioną mamy perspektywę.

Richard Dawkins, Brief Candle in the Dark: My Life in Science
Odpowiedz
#33
Miejsce: Wrak mega-statku Bright Sentinel
Sektor: Inner Orion Spur (Poza Bańką)
Obszar: Pleiades Sector
Układ: HIP 22460
Data: 09 VIII 3308, godz. 11:20 czasu lokalnego

To koniec.
Dzień, który miał być Dniem Zagłady dla Thargoidów, stał się dniem początku naszej zagłady.
Superbroń Salvation, o nazwie "Proteus Wave", początkowo spełniał swoje zadanie - statki Thargoidów padały jak muchy, jakby oberwały z EMP (lub zostały po prostu porażone). Sądziłem wraz z innymi że to koniec, ale jak się okazało, Thargoidzi najwyraźniej jakimś cudem zdołali przejąć kontrolę na bronią, przez co nasze statki takie jak Bright Sentinel zostały wyłączone, a następnie zniszczone.

[Obrazek: SZJvwsdZ_o.jpg]
Księżyc na którym był Proteus Wave. Bez permita nie ma szans na lądowanie. Przeklęci "nadzorcy"...

Jak odwiedziłem okolicę broni, to już nie było żadnej aktywności - wszędzie bałagan, wraki, śmierć i zniszczenie.

[Obrazek: VpPJqOFi_o.jpg]
[Obrazek: 5VUFdBbc_o.jpg]
[Obrazek: D1X6re8a_o.jpg]
Salvation najpewniej zginął od zniszczenia Bright Sentinel.
W każdym razie - ludzkość zamiast świetlanej, czeka bardzo mroczna przyszłość... Możliwe że z końcem w formie masowego wymierania przez mściwe insekty. W końcu przecież pamiętają jak zostały potraktowane mycoidem wiele lat temu.





To, że żyjemy na dnie głębokiej studni grawitacyjnej, na powierzchni pokrytej gazem planety, krążącej wokół kuli ognia w odległości 145 milionów kilometrów i uważamy to za normalne, jest oczywistą wskazówką, jak skrzywioną mamy perspektywę.

Richard Dawkins, Brief Candle in the Dark: My Life in Science
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [LORE] Kastilione Log Mike Kastilione 5 1,340 23.10.2022, 08:22 UTC
Ostatni post: Mike Kastilione
  CMDR MAGNUM354 MAGNUM354 10 11,244 07.11.2021, 18:03 UTC
Ostatni post: MAGNUM354
  [LORE] [CMDR RUSAŁKA] Dziennik pokładowy misji "Czerwona Panda". Rusałka 6 3,191 24.03.2021, 12:44 UTC
Ostatni post: Rusałka
  Dziennik pokładowy: Cmdr Trufel Aubaris Trufel Aubaris 45 19,995 07.02.2021, 15:21 UTC
Ostatni post: Wojciech Dannyboy
  CMDR DYoda DYoda 64 62,225 16.02.2019, 21:45 UTC
Ostatni post: DYoda



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości