Neural Log - CMDR ShiMan
#1
Miejsce: Maskelyne VisionStacja typu Coriolis
Sektor: System HR 8444, peryferia Core Systems
Data: 08:54 czasu lokalnego



Oto jestem. Jak dotąd, siedzę sobie w barze na Maskelyne Vision, mając skonfiskowaną przez zarząd stacji licencję na latanie. Rzecz jasna, Federacji Pilotów nie podoba się istniejący stan rzeczy, ale jak dotąd jakoś staram sobie radzić w życiu, robiąc jakieś drobne rzeczy na stacji takie jak porządki czy inną pomoc.

Na dzień dzisiejszy zdołałem ugadać się z paroma znajomymi z TWH. Zostałem między innymi przyjęty w poczet Husarskiej Kompanii Ksenobójczej, lub Xenonautów jak zwykłem nazywać tą formację. No tylko żebym miał jeszcze czym latać przeciw Thargoidom... Zwłaszcza że szczególnie jeden typ ich interceptora sprawił, że moje własne serce zaczęło pracować mocniej na sam jego widok.

Hydra.

[Obrazek: hydra2_sml.png]

Faktycznie jest on moim zdaniem najpiękniejszym wytworem Thargoidzkiej bioinżynierii (przypomina wyglądem terrańską paproć), ale i zarazem najgroźniejszym. 8 serc, sprawiających że każde uszkodzenie (nawet teoretyczne po uderzeniu bronią atomową) usuną w parę sekund. Pokładowy kontyngent 128 Thargonów, ich dronów z bronią zdolną omijać pola siłowe naszych statków, niezależnie jakiego typu (jak w każdym interceptorze zresztą). Nawet najwięksi wymiatacze mają z nią dużo kłopotu, często wracają z kadłubem nadżartym kwasem w takim stopniu, że to co zostało z ich statków trzyma się jedynie na nieśmiertelną szarą taśmę, gumę balonową i toną werbalnego mięsa.

No nic, może jeszcze później się zgłoszę.
[Obrazek: 32080.png]

Największym demotywatorem nie jest bycie zgnębionym przez wszystkich, zwłaszcza przez najbliższych, ale bycie olanym. Zwłaszcza ciepłym moczem.
Myśl własna
Odpowiedz
#2
Miejsce: Maskelyne VisionStacja typu Coriolis
Sektor: System HR 8444, peryferia Core Systems
Data: 13 I 3305, godz. 01:00 czasu lokalnego



Ostatnio sobie przypomniałem sobie, że czuję się jak jeden z wielu przypadków "bezpaństwowców", osób, które nie mają obywatelstwa. Co prawda czuję pewną afiliację wobec Imperium (oraz Sojuszu w mniejszym stopniu), ale co z tego, jak ledwie jestem uznawany przez co najmniej jedną superfrakcję. Nawet permitów nie mam...

Do niczego takie życie.

Ostatnio doszły do mnie słuchy że Husarska Egzekutywa (tak jakoś zacząłem nazywać Hetmana Shallowgrave'a z bracią oficerską + Azorus, Djoda wróć, DYoda i ktoś tam jeszcze, nie pamiętam kto) postanowiła uhonorować jednego ze swoich, za utrudnianie mi życia. Tak, o CMDR Ryczypiorze to mowa. Podobno mieszka na dole, w Collins Market. Mistero Informatico Compadre. Podobno reszta Egzekutywy załatwiła im ultra-luksusową butelkę Świńskiego Ryja. Nie wiem, nie znam i przede wszystkim nie piłem tego trunku.
Oni niech sobie robią szpan, a ja ewentualnie rozważę pójście do śluzy powietrznej i dokonania awaryjnego przedmuchu od środka bez skafandra...

Przeklęte myśli samobójcze. Trauma po niespodziewanej śmierci członka dalszej rodziny około rok temu potrafi wypalić trwałą bliznę na psychice, zwłaszcza że nieco wcześniej przeszedłem epizod depresyjny. Jasny gwint, dopiero co odzyskałem radość z życia i znów dostaję przypomnienie, że nawet w TWH jestem nikim... 

I dlatego z reguły jestem sam. Pijąc swojską wódeczkę. Albo rum. Albo po prostu taki trunek,  co był kiedyś ponad millenium temu wyrabiany na Sol III, zwanej Terrą. To chyba się zwało Tequila... Muszę tego spróbować.
Podobno jest niezłe. Tylko musiałbym zdobyć namiary na dilerów...

(...)

Inna wieść gminna niesie, że zaprzyjaźniona z TWH frakcja, znana jako Ater Dracones, potrzebuje wsparcia przy przejęciu ich systemu, zwanego jako Amenniya. Zdobyli główny terminal, oraz tym samym system poprzez Elekcje. Nieźle. Przynajmniej mają mniejszy ból głowy od nas. Szkoda tylko że w okolicy mają parę innych grup, w tym jedna, wywodząca się od terrańskiego narodu zwącego się Finów, okupują dwie obiecujące stacje z Tech Brokerami... Mam nadzieję że nie są wrodzy wobec sąsiadów.

(...)

Idę włączyć coś nastrojowego. Aż się smutno na nowo mi się zrobiło... Sad

[Obrazek: 32080.png]

Największym demotywatorem nie jest bycie zgnębionym przez wszystkich, zwłaszcza przez najbliższych, ale bycie olanym. Zwłaszcza ciepłym moczem.
Myśl własna
Odpowiedz
#3
Miejsce: Maskelyne VisionStacja typu Coriolis
Sektor: Światy Rdzenia
Układ: HR 8444
Data: 15 I 3305, godz. 21:20 czasu lokalnego



UPDATE COMPLETE
REBOOT...

SYSTEM READY


FILE DAMAGED, RESTORING SEGMENT #AD8779

(...)Co to znaczy że nie działa... No po prostu świetnie. Przez parę dni jakiś młotek uderzył w przekaźnik energetyczny, powodując awarie systemów zasilania w bloku mieszkalnym, w którym przebywam.
I tak, w dalszym ciągu nie mogę latać. Po prostu nie miałem innego wyboru, niż udać się do psychologa. Dostałem od paru osób namiar na jednego "dość pozytywnie" zakręconego doktorka, co potrafiłby poprawić humor nawet umarlakowi. Taa, jasne. No ale z tym moim stanem zdrowia, co innego mógłbym robić, prócz użycia przysłowiowego sznura?(...)


FILE DAMAGED, RESTORING SEGMENT #AD8798

(...)Dotarłem do owego "psycholożka". Gabinet znajduje się w tym samym bloku, o dziwo. Koleżka raczej nie lubi się reklamować. Zaczynałem mieć coraz bardziej złe przeczucia....

W trakcie sesji opowiedziałem mu rzecz jasna o swoich problemach, i zdecydowałem się też porozmawiać o kwestii świętowania wyczynów Ryczypiora. O dziwo doktorek go znał. Mniejsza. Powiedział mi że cierpię na kompleks niższości, i dlatego zasugerował mi coś... niekonwencjonalnego.

Wyciągnął nasiona jakiejś rośliny. Czegoś, co wygląda jak "cebula" z Sol. Dopiero jak zrobił bletkę i zapalił, przypomniałem sobie co to jest.


[Obrazek: Onionhead_Icon.png]
To był Onionhead.

Postanowił mnie "poczęstować". Cóż miałem do stracenia? Wziąłem blanta, zaciągnąłem się, puściłem bucha...
Po chwili poczułem się o wiele... spokojniejszy. Na luzie. Nie czułem już przygniatającego smutku, tylko wreszcie ten upragniony spokój.

Pod koniec wizyty powiedział mi, że dobrze by było, gdybym sprowadził parę ton tego specyfiku. Lokalny czarny rynek z pewnością przychylnie spojrzy na dostawę "zioła". Nie to co Hetman Shallowgrave i reszta oficerów...

"Chrzanić to", powiedziałem sobie. I tak pewnie paru naszych przegięło pałkę z wpływami w naszym systemie, i dlatego postanowiłem, że polecę do Kappa Fornacis na stację Harvestport po stosowne zaopatrzenie.

Rzecz jasna, wiem że w Federacji jest to nielegalny towar, ale mnie Onionhead nie zaszkodził, więc im więcej zabawy z porządkowymi tym lepiej. Najgorzej będzie rzecz jasna na podejściu do Maskelyne...

No ale i tak najważniejsze, to wrócić za stery chociażby Cobry MK III. Sad

SEGMENT #AD9956 ADDED

Alternatywne lokalizacje zioła:

  • Xelabara, Navigator Market

  • Cassie-L-Peia, Tanmark



[Obrazek: 32080.png]

Największym demotywatorem nie jest bycie zgnębionym przez wszystkich, zwłaszcza przez najbliższych, ale bycie olanym. Zwłaszcza ciepłym moczem.
Myśl własna
Odpowiedz
#4
Miejsce: Maskelyne VisionStacja typu Coriolis
Sektor: Marchia Stołeczna TWH (Światy Rdzenia)
Układ: HR 8444
Data: 01 II 3305, godz. 22:00 czasu lokalnego



Rozpocząłem rozważania dot. jakiegoś swojego miejsca, z dala od HR 8444. Nie mówię że jest tu źle (bo nie jest, serio), ale potrzebuję przestrzeni, własnego miejsca, gdzie nie musiałbym oglądać ludzi z Husarii. No ale rzecz jasna ciężko znaleźć cokolwiek ciekawego, jak wokół widzisz to samo...

Mimo wszystko postanowiłem na początek odfiltrować sobie następujące wymagania:

  • Być na pograniczu włości TWH (minimum 50 ly);
  • Posiadać bogaty asortyment statków do kupienia (przede wszystkim Python, Krait II, Krait Phantom, Typ 10, co najmniej 10 statków musi być w sprzedaży, chyba że frakcyjne są dostępne);
  • Preferowane - Stacja bądź Port inny niż "Coriolis", byleby miał pady rozmiaru L.
-- LUB --
  • Odległe od HR 8444 o minimum ~6,132 kpc (Kiloparseków), lub 20,000 ly.
Początkowo brałem pod uwagę następujące systemy:
  • Kopernik (Region Colonia) / Port planetarny Kolonia Sobieski;
  • Dinkas (Strefa Bez Marchii) / Stacja typu Coriolis Blaauw Port;
  • Beta Sculptoris (Marchia Kamitra) / Stacja typu Coriolis Fan Horizons;
  • Kamcha (Marchia Ngakwites) / Stacja typu Orbis Kidinnu Gateway;
  • HIP 114040 (Marchia HR 8671) / Stacja typu Orbis Bolton Gateway (tymczasowo, do czasu przejęcia władzy przez TWH, powód: przynależność systemu do Imperium);
  • HIP 113126 (Marchia HR 8671) / Port planetarny Holden Base (sytuacja jak w HIP 114040, tyle że tamtejszy system ma także stocznię planetarną, a 113126 nie ma stoczni kosmicznej);
W Koperniku jest o tyle super, że zarówno Tech Brokerów jak i Inżynierów ma się praktycznie pod ręką. Biggrin

Pod uwagę jeszcze wezmę:

  • Jaitrics (Marchia Idunn) / Posterunek planetarny Coluomb Silo

Z racji raportów o obecności Anakondy i obu Kraitów w sprzedaży, mimo iż jest stanowczo za blisko (~22 ly od HR 8444).


[Obrazek: 32080.png]

Największym demotywatorem nie jest bycie zgnębionym przez wszystkich, zwłaszcza przez najbliższych, ale bycie olanym. Zwłaszcza ciepłym moczem.
Myśl własna
Odpowiedz
#5
Miejsce: Maskelyne VisionStacja typu Coriolis
Sektor: Marchia Stołeczna TWH (Światy Rdzenia)
Układ: HR 8444
Data: 04 III 3305, godz. 19:25 czasu lokalnego



Dziś o dziwo wypadają moje urodziny.

Od czasu mojego ostatniego wpisu praktycznie nie zmieniło się nic. Nadal sobie dorabiam grosze, nadal sobie mieszkam gdzieś w biedniejszej części stacji, nadal miewam problemy z psychiką (tak, parę dni temu znów miałem epizod).

Ostatnimi czasy inni komandorzy do mnie przychodzą tego dnia, składają mi życzenia, niedługo mają wpaść z tortem, tak słyszałem.

Mam wciąż tą nadzieję, że kiedyś się wyrwę w przestrzeń. Nadal.



[Obrazek: 32080.png]

Największym demotywatorem nie jest bycie zgnębionym przez wszystkich, zwłaszcza przez najbliższych, ale bycie olanym. Zwłaszcza ciepłym moczem.
Myśl własna
Odpowiedz
#6
Miejsce: Maskelyne VisionStacja typu Coriolis
Sektor: Marchia Stołeczna TWH (Światy Rdzenia)
Układ: HR 8444
Data: 12 X 3305, godz. 20:35 czasu lokalnego



Upłynęło sporo czasu od ostatniego wpisu.
Jak dotąd, mój stan psychiczny uległ znaczącej poprawie. W swojej robótce idzie mi nieźle, w swoim mieszkanku też jest spokój.

Aczkolwiek, pewna niespodziewana rzecz się zdarzyła.

Otóż jakimś cudem, do mnie wpadł nie kto inny jak... CMDR @Maciej1982. Członek Egzekutywy.
Widać było że miał obiekcje co do tego, jakim cudem żyję na takim... pograniczu (slums tak źle brzmi). I dlaczego coś takiego istnieje na Maskelyne.
W każdym razie - złożył mi pewną... interesującą propozycję. Po przejrzeniu, i mając w pełni świadomości fakt, iż do tej pory jestem uziemiony oraz paru przekonaniach z jego strony, zgodziłem się.

Oczywiście rozumiałem, że moja szansa na słynne "mieszanie w Garze z BiGoSem" była nikła, to więc nie przejmowałem się. Ktoś inny weźmie chochlę.

Jakie było moje zdziwienie, gdy do mnie dotarła wiadomość, że wśród listy Husarzy, którzy zostali awansowani do rangi Margrabiego, widniało i moje nazwisko. Ja, uziemiony. Najwyraźniej, Egzekutywa wzięła to pod uwage, bo przydzieliło mnie do raczej spokojnej Marchii. Wg oficerów i współ-Margrabiów, poradziłem sobie nader świetnie. Dobrze to rokuje, zwłaszcza że przez moje uziemienie, zostałem zawieszony w prawach członka HKK.

W międzyczasie, udało mi się nawiązać komunikację z towarzyszami ze stacji Savitskaya Gateway, celem pozyskania kluczowych komponentów procesorowych i holograficznych do Terminala Dostępowego (rodzaju karty, coś jak antyczne kluczyki do prymitywnych pojazdów naziemnych z czasów, gdy 100% ludzkości mieszkała sobie na Sol III, zwanego Terrą). Jak na razie, ich komponenty są zastrzeżone do produkcji Terminali dla jednostek milicyjnych ichniej Partii, aczkolwiek mówią o możliwości sprzedaży w Sojuszu, potencjalnie dalej. To byłoby interesujące, gdyż prawie wszystkie terminale uznawane przez Federację Pilotów są konstruowane praktycznie przez jedną megakorporację (z dużą pomocą "zaprzyjaźnionego" konglomeratu od którego kupują wzmocnione komponenty GPU, choć tańsze modele są tworzone w 100% własnymi siłami) z jakże wiadomej megafrakcji, nomen omen także zwącej się Federacją. Mniejszą część terminalowego tortu także ma największa konkurencja federacyjnego megakorpa (i jego konglomeratu) z Imperium, cieszącego się może i trochę słabszymi Terminalami, ale wyłącznie 100% własnoręcznie robionymi. W Sojuszu natomiast jest pewna korporacja produkująca komponenty CPU do zastosowań industrialnych, choć ostatnio dowiedziałem się że podpisali deal z Partią, i nowe procesory będą wytwarzane w stacjach w układzie Sagi (z surowców m.in. z Dao Zi). Podobnie jak własnoręcznie zaprojektowane holografy. Oczywiście, takie terminale nie są co prawda certyfikowane, ale jak trochę przekonam Dowództwo na autoryzację, to możliwe będzie że w końcu wrócę w przestrzeń. Ale do tego, to i tak potrzebuję środków. Oczywiście, jeśli deal nie wypali, będę musiał dorwać imperialny Terminal. Wkrótce wylecę do HR 8671 w ramach "Urlopu". Jedynie na tyle mnie stać.


No i na koniec - czas na motyw końcowy, jak to w tradycji bywa.




[Obrazek: 32080.png]

Największym demotywatorem nie jest bycie zgnębionym przez wszystkich, zwłaszcza przez najbliższych, ale bycie olanym. Zwłaszcza ciepłym moczem.
Myśl własna
Odpowiedz
#7
Miejsce: Maskelyne VisionStacja typu Coriolis
Sektor: Światy Rdzenia
Układ: HR 8444
Data: 11 XI 3305, godz. 10:15 czasu lokalnego



Dziś 11.11.3305. Według Encyklopedii Galaktycznej, 1387 lat temu naród naszych przodków, Polaków, odzyskało niepodległość. A co było wtedy w 1387 roku?
Aha, miasto Kraków dołączyło do Hanzy, coś jak nasze Border Coalition, tyle że raczej nastawione na handel w tamtym okresie.

Ale zasadniczo, co mnie historia w tym momencie obchodzi...

Ledwie wczoraj była ostra balanga z okazji "urodzin" TWH. Był i quiz, na który chciałem brać udział, ale jak tylko wszedłem na dedykowany kanał komunikacyjny, to wtedy usłyszałem, jak Hetman zadawał już 5. pytanie. Wściekły na wszystkich ze sobą włącznie (tak to już jest, jeśli moją maksymą jest "Albo wygrywasz i jesteś kimś, albo przegrywasz i jesteś nikim"). No to więc się odłączyłem, poszedłem popatrzeć przed okno, widząc okolicę. Wziąłem parę głębokich oddechów, coś zjadłem i wróciłem przed swój jakże przestarzały terminal. Teraz, akurat się zaczęło polowanie na Hetmana w ramach "urodzin", to więc rozpocząłem próbę wpięcia się do jego strumienia transmisyjnego i przekazywania informacji polującym. Szło to nawet dobrze, do czasu aż jeden husarz zaczął się do mnie drzeć, że podaję przestarzałe dane. Że o minutę opóźnione. O ile mi wiadomo, zadbałem o to, by zmniejszyć maksymalnie, jak się dało opóźnienie w transmisji. Maks powinien być z 10s, maks 30s. Mimo wszystko postanowiłem już definitywnie zerwać już połączenia, wyłączyć terminal i iść spać, myśląc jeszcze, co ja tu robię, prócz papierkowej roboty jako margrabia, który nawet nie jest w stanie wylecieć w przestrzeń...

A właśnie, warto byłoby się spytać Hetmana o medal "Karny Kolonista", gdzie warunek byłby prosty - co najmniej pełny rok bez tykania się Elitki.







[Obrazek: 32080.png]

Największym demotywatorem nie jest bycie zgnębionym przez wszystkich, zwłaszcza przez najbliższych, ale bycie olanym. Zwłaszcza ciepłym moczem.
Myśl własna
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  CMDR DYoda DYoda 64 21,956 16.02.2019, 21:45 UTC
Ostatni post: DYoda
  Dziennik pokładowy: Cmdr Mathias Shallowgrave Mathias Shallowgrave 41 19,545 20.01.2019, 03:14 UTC
Ostatni post: Mathias Shallowgrave
  Eksploracje CMDR Ryczypióra ryczypior 13 8,058 21.10.2017, 20:29 UTC
Ostatni post: MAGNUM354
  CMDR MAGNUM354 MAGNUM354 9 4,556 06.06.2017, 21:13 UTC
Ostatni post: MAGNUM354



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości