Dziennik pokładowy: Cmdr Mathias Shallowgrave
#31
::DATA 11 PAŹ 3303
::SYSTEM LAKSAK
::LOKACJA BAZA PLANETARNA TRADER'S REST - SIEDZIBA LEI CHEUNGA



Skrzydlata Husaria w zeszłym tygodniu pomogła Jade Rockatansky w sfinalizowaniu projektu budowy filii baru 11 Parseków na orbicie ELW w systemie HIP 110028. Nie tylko dostarczyliśmy materiałów niezbędnych do konstrukcji samego baru, ale też zaopatrzyliśmy go w 350000 ton rzadkich alkoholi - z pomocą całej galaktycznej społeczności. Inicjatywa jak najbardziej zacna! Do tego w systemie pojawiła się też boja turystyczna. Miejmy nadzieję, że ściągnie to do HIP-a turystów ze Światów Centralnych, co z kolei przełoży się na wzrost gospodarczy pobliskich systemów. 

Jak by nie było, lokacja jest naprawdę ciekawa. Ten ELW nie jest skolonizowany, więc to nie lada gratka dla poszukiwaczy przygód. Sam bar natomiast jest imponujący. Wielki niczym Coriolis, pełen zakamarków i otoczony hologramami reklam - z Earth Like'iem w tle prezentuje się naprawdę wspaniale! A wszystko to dzięki wysiłkom pilotów latających pod husarską banderą! 

[Obrazek: z5jML1V.png]

[Obrazek: x0FEd4K.png]

Po kilkudniowej popijawie w nowym przybytku postanowiłem zaznajomić się z najnowszymi informacjami, bo poprzedni tydzień miałem w zasadzie wycięty z życia. Jak się okazało, Thargoidzi rozpanoszyli się w Plejadach i nie tylko zaczęli atakować ludzkie statki, ale też przechwytują kapsuły ratunkowe z żywymi pilotami w środku! Powodowany ciekawością sprawdzenia tych wiadomości, nabyłem Federal Assault Ship i odpowiednio go wyposażyłem - między innymi w nowe, eksperymentalne bronie, które powstały dzięki Aegis - grupie badawczej, która o dziwo zjednoczyła naukowców ze wszystkich supermocarstw (jest więc jakiś pozytywny aspekt tej całej sytuacji z obcymi!). 

[Obrazek: UIq8hAv.jpg]

O ile sam Aegis zbyt bardzo przypomina mi INRĘ i na razie nie zamierzam mieć z nimi nic wspólnego, to same bronie, które wynaleźli, okazują się bardzo skuteczne. Pojawia się coraz więcej raportów świadczących o tym, że statki obcych można przy ich pomocy zniszczyć. Chcąc nie chcąc, muszę więc je zamontować na statku. Samotna wyprawa to co prawda samobójstwo, ale wiem, że w Plejadach stacjonuje kilku Husarzy, którzy tylko czekają na okazję, żeby sprawdzić swoje umiejętności w walce z Thargoidami. 

Mój FAS (jeszcze bezimienny) jest już prawie gotowy - wyposażyłem go we wszystkie niezbędne moduły i zmodyfikowałem je u Inżynierów, do których mam dostęp. Teraz pozostaje mi dotrzeć do Plejad - tam jeszcze muszę odwiedzić bazę profesora Palina w celu ulepszenia silników - i będę mógł na własne oczy przekonać się, co to znaczy starcie z obcymi. 

Robale, bójcie się. Shallowgrave nadchodzi!

[Obrazek: vO86HKY.jpg]

-EOF



-WPIS EDYTOWANY

Zapomniałem o czymś wspomnieć. Po tej popijawie w 11 Parsekach obudziłem się z dziarą pod okiem. Stary, a głupi!

[Obrazek: E7euDiw.png]

-EOF
Odpowiedz
#32
::DATA 12 PAŹ 3303
::SYSTEM MEROPE
::LOKACJA BAZA PLANETARNA ALCAZAR'S HOPE



Po całodniowym patrolu w Plejadach stwierdziłem, że Thargoidzi nie mają raczej dobrych zamiarów. Co prawda nie atakują od razu, ale każdy  niezidentyfikowany sygnał, w którym się znajdują, zawiera również szczątki ludzkich statków. Skala zniszczeń jest ogromna. Ja sam trafiłem na co najmniej 10 sygnałów, a raporty o ich występowaniu nadchodzą od naprawdę sporej liczby pilotów. Tutaj dwa zdjęcia, na których udało mi się uchwycić zniszczone jednostki.

[Obrazek: qunQM6q.png]

[Obrazek: xoBSS2d.png]

Nie chcąc podejmować pochopnych decyzji - a także zafascynowany spotkaniami z obcą, inteligentną rasą - na początku po prostu obserwowałem ich zachowanie. Wygląda na to, że Thargoidzi czegoś szukają. Zauważyłem, że zabierają na pokład kapsuły ratunkowe z ludźmi w środku. Nawet nie chcę myśleć po co. Dodatkowo zbierają też swoją technologię - sondy i skanery. Inne rzeczy, jak dane naukowe, czarne skrzynki czy skany systemowe wydają się ich nie interesować. Po zabraniu na pokład wszystkich obiektów, po prostu odlatują. Skan ich chmury nadprzestrzennej dodaje specjalny rodzaj danych do bazy komputera pokładowego.

Przy próbie przejęcia ludzkiej kapsuły ratunkowej, zostałem od razu zaatakowany. Na szczęście udało mi się przechwycić zdobycz i uciec do innego systemu. Zdołałem uratować jeszcze w ten sposób kilku pilotów oraz przejąć dwie sondy i kilka metakompozytów. Za każdym razem zostałem natychmiastowo zaatakowany przez obcych i do bazy wypadowej dotarłem z 64% integralności kadłuba Poharatanej. Następnie przesiadłem się do FAS-a i postanowiłem sprawdzić eksperymentalne działka, wyprodukowane na podstawie badań grupy Aegis. Xeno-skaner sklasyfikował statek obcych jako "Cyklopa". Niestety spotkanie z nim skończyło się rozwalonym kokpitem i paniczną ucieczką do Alcazar's Hope.

Jedno jest pewne - Thargoidzi nie mają raczej przyjaznych zamiarów. W najbliższym czasie spróbuję zebrać do kupy skrzydło i zobaczymy czy uda się nam zniszczyć statek obcych. Z niepokojem spoglądam w przyszłość, bo wydaje ona się być rozświetlona zielonkawym blaskiem statków-kwiatów. 

[Obrazek: pCUsEOq.png]

-EOF
Odpowiedz
#33
::DATA 18 PAŹ 3303
::SYSTEM HIP 16813
::LOKACJA SISTER'S REFUGE - SIEDZIBA GŁÓWNA ZAKONU SIEDMIU DZWONÓW



Siostrzane Schronienie to baza w asteroidzie w niezbyt znanym systemie HIP 16813. Swoją siedzibę ma tutaj Zakon Siedmiu Dzwonów - religijna grupa fanatyków, którzy niechętnie patrzą na nieznajomych przybyszów. Znalazłem tu - nomen omen - schronienie po niemal tragicznym w skutkach spotkaniu z dwoma statkami Thargoidów. Siedem Dzwonów to bardzo zamknięta grupa i musiałem przekupić ich sporą ilością pieniędzy, w zamian za pozwolenie na zadokowanie w Siostrzanym Schronieniu. Swoją drogą, bardzo ładna ta ich baza. 

[Obrazek: jYJZMVn.png]

Nie wiem jak udało im się tutaj osiedlić, nie są zbyt skłonni do dzielenia się jakimikolwiek informacjami. Oferują co prawda kontrakty, ale to głównie zlecenia górnicze - nie jestem więc zainteresowany. Tak czy siak, postój tutaj jest tymczasowy. Jak tylko zreperuję statek, wybieram się z powrotem do Bańki. Doszły mnie słuchy o odnalezieniu jakichś zapomnianych baz INRY. Z tamtejszych terminali można podobno wyciągnąć jakieś logi ze starymi zapisami dotyczącymi obcych. Muszę się do nich dostać, zanim swoje łapska położy na nich Aegis lub co gorsza zostaną wymazane przez tę bezimienną, tajemniczą organizację, o której jakiś czas temu dostałem informacje. 

To szare eminencje naszej galaktyki, ludzie pociągający za sznurki, na których końcach tańczą wielcy tego wszechświata - Hudson, Lavigny-Duval, Mahon i inni. Podobno od początku wiedzieli oni o Thargoidach, a tajemnicze operacje, radiolatarnie i opuszczone bazy w Formidine Rift, Hawking's Gap i Confluxie to właśnie ich sprawka. No i śmierć Salome - oni również maczali w tym palce. Jestem pewien, że wiedzą już o bazach INRY, więc nie mam czasu do stracenia. Mam nadzieję, że technicy Zakonu szybko uwiną się z łataniem Poharatanej i będę mógł niezwłocznie wyruszyć w stronę Alioth.

-EOF
Odpowiedz
#34



BŁĄD DOSTĘPU. DANE Z ROKU 3304 UTAJNIONE. DOSTĘP WYMAGA AUTORYZACJI MAFZ-TWH-01-ALPHA

1...5...18...46...89...100%...DANE WCZYTANE




CZAS WŁÓCZĘGI 2

::DATA 26 grudnia 3304
::SYSTEM Col 285 Sector ZQ-K b22-1
::LOKACJA 2A



Przycupnąłem na jakimś małym księżycu w przypadkowym systemie. Zew Włóczęgi poczułem po tym, jak zniszczyłem interceptora Thargoidów. Zabiłem wielu ludzi, ale zabić przedstawiciela obcej, rozumnej rasy... to zupełnie inne uczucie. Nie potrafię go jeszcze nazwać. Włóczęga pozwoli mi zebrać myśli. Wyruszam jeszcze dzisiaj. 

Lecę w rejony Mewy. Najpierw zahaczę jednak o Californię. Stamtąd wyznaczę już kurs bezpośrednio do Mewy. Nigdy nie byłem w tamtych rejonach. Iść górą czy dołem?

W głowie mam ciężkie myśli, trzeba dać im odleżeć. Pójdę dołem.
Odpowiedz
#35
::DATA 26 grudnia 3304
::SYSTEM NGC 1514 Sector BQ-Y c3
::LOKACJA Głęboka przestrzeń



California wygląda bardziej jak jakiś ognisty łabędź. 

[Obrazek: drwt9eL.png]

W oddali majaczy mi Barnard's Loop, ale stąd idę prosto w dół, a później na Mewę. 
Odpowiedz
#36
::DATA 26 grudnia 3304
::SYSTEM Synuefai OB-X d1-2
::LOKACJA Głęboka przestrzeń



Jak na razie trafiam jedynie na odkryte systemy. A ja muszę lecieć w nieznane. Na tym polega Czas Włóczęgi. 

[Obrazek: HPzE32b.png]

Jestem ciekaw, jak spisze się Poharatana. Włożyłem do niej 4 łaziki, 2 myśliwce (z czego jeden hybrydowy), limpety do zbierania i naprawcze oraz dwa zestawy naprawy modułów. Do tego niedawno zdobyty FSD Booster i 2 shard cannony - wszystko oparte na technologii Strażników. Dołożyłem też dwa małe pulsy na wieżach. Reszta to cargo. 

Jeden rack to anti-corrosive, tak na wszelki. Nigdy nie wiadomo, na co się trafi.




::DATA 26 grudnia 3304
::SYSTEM Synuefai AS-U c3-0
::LOKACJA Głęboka przestrzeń



Już wiem, dlaczego tutaj wszystko odkryte. Przecież to rzut beretem od zamkniętego sektora Col 70. Nic dziwnego, że tak wielu pilotów tutaj węszyło. Chyba muszę zmienić trasę, bo Col 70 jest bezpośrednio na drodze do Mewy. Mógłbym tu zostać i samemu trochę poszperać po okolicznych systemach, ale nie sądzę, abym cokolwiek znalazł. Na moje, w Col 70 siedzą Thargoidzi i blokują dostęp z witch space. 

[Obrazek: JQFAC6w.png]

Tak całkiem dołem więc się nie da. Muszę przecisnąć się między Col 70 i Pętlą Barnarda i stamtąd pójdę już prosto do Mewy. 



::DATA 26 grudnia 3304
::SYSTEM Oochost NI-W c17-0 ABC
::LOKACJA 1a (Planeta)



Zbocze kanionu usłane aktywnymi gejzerami typu iron magma lava spout. Nad horyzontem lokalne gwiazdy.

[Obrazek: OGyTFwX.png]

Needle Crystal:

[Obrazek: TVBByO6.jpg]
Odpowiedz
#37
::DATA 27 grudnia 3304
::SYSTEM Oochoxt QS-P b39-1
::LOKACJA A 5 d (Planeta)



Dzisiaj przekroczyłem granicę regionu Sanguineous Rim. 

[Obrazek: OuP4rQo.png]

Znajduję sporo nieodkrytych systemów, ale nic ciekawego w nich nie ma. Same skały, czasami jeszcze skute lodem. Bez atmosfery i bez życia. Bezkresne równiny, zimne i martwe. Jedynym źródłem aktywności są rzadko rozsiane gejzery. 


Jaka jest szansa, że akurat na którejś z tych planet rozwinie się kiedyś życie? Jaką formę może jeszcze przyjąć? Thargoidzi i Strażnicy - ci drudzy bardziej do nas podobni, więc łatwiej ich zrozumieć. Nawet jeżeli od milionów lat ich nie ma, to ciągle potrafiliśmy odszyfrować ich zagadki i sięgnąć po technologię. Thargoidzi, mimo bezpośredniego kontaktu, instynktownie dążą do wyniszczenia naszej cywilizacji, jako zagrożenia. Czy nie ma żadnego sposobu, żeby się z nimi porozumieć? Czy jedynym rozwiązaniem jest wyniszczenie?
Odpowiedz
#38
::DATA 28 grudnia 3304
::SYSTEM Seagull Sector HR-W d1-18
::LOKACJA Głęboka przestrzeń



Ta Włóczęga jest inna od poprzedniej. Dwa lata temu walczyłem z demonami. Wszystko było rozmazaną smugą Wężowego Ginu z Bast. Teraz nie ma demonów. Jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, którego jeszcze nie zadałem. 

Znowu ciągnie mnie do mgławic. Mewa, w miarę jak się do niej zbliżałem, była pajęczycą ociekającą jadem, orłem wyciągającym w szponach niemowlę i płonącym feniskem. Teraz, z bliska, jawi mi się faktycznie jako mewa, z rozłożonymi skrzydłami i rozwartym do krzyku dziobem.

[Obrazek: 2xzOqoZ.png]

Zostanę tu chyba na chwilę i pozwiedzam okolicę.
Odpowiedz
#39
::DATA 8 stycznia 3305
::SYSTEM Seagull Sector DL-Y e0
::LOKACJA Głęboka przestrzeń



Ponad tydzień spędziłem włócząc się po okolicznych planetach. Ciągle mam nadzieję znaleźć coś nowego, coś czego nikt jeszcze w tym sektorze nie odkrył, ale jak na razie trafiam tylko na rzeczy, które inni piloci już zgłosili. Dziwne, krystaliczne formy życia, jakieś magmowe gejzery i inne wyziewy. Wszystko zaraportowane, nic nowego. 

[Obrazek: 2jxkpYs.jpg]

[Obrazek: 98coGpi.jpg]

[Obrazek: la0y7jW.jpg]

Chyba nadszedł czas na kolejną mgławicę. 

W oddali majaczy Małpia Głowa. 
Odpowiedz
#40
::DATA 9 stycznia 3305
::SYSTEM NGC 2244 Sector ZP-X d1-87
::LOKACJA Lodowa polaneta, pole wyziewów dwutlenku siarki



No tak. Prędzej czy później musiało do tego dojść. Zwabiony perspektywą nowego odkrycia, nie sprawdziłem grawitacji. Teraz siedzę w łaziku i oceniam straty. Tragedii nie ma. Trochę kopci się i iskrzy z frontowej części kadłuba. Chyba poszły sensory i światło na tarasie widokowym, bo strasznie mryga. 

[Obrazek: SfFHC3U.jpg]

W dodatku strasznie cuchnie od tej siarki. Tak, wiem, to niemożliwe, ale przysięgam, że czuję smród. 

[Obrazek: nOPlqGm.jpg]

Na szczęście zabrałem limpety naprawcze. Człowiek uczy się całe życie. Już raz zaliczyłem plaskacza i później spędziłem kilka tygodni w kapsule ratunkowej. Na Przestrzeń, kiedy to było...? Wydaje się, że wieki temu. Pierwsza wyprawa do Serca i Duszy. 

No nic, zanim limpety zrobią swoje, czeka mnie kilka godzin odpoczynku wśród siarczanych wyziewów. Świetnie. Po prostu świetnie... A do Małpiej Głowy jeszcze kawał drogi.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kosmiczne jaja, czyli dziennik pokładowy z wyprawy - Muzzyx Muzzyx 4 280 18.01.2019, 22:39 UTC
Ostatni post: Muzzyx
  Neural Log - CMDR ShiMan ShiMan 2 264 15.01.2019, 20:15 UTC
Ostatni post: ShiMan
  CMDR DYoda DYoda 62 4,569 14.01.2018, 14:12 UTC
Ostatni post: DYoda
  Eksploracje CMDR Ryczypióra ryczypior 13 2,213 21.10.2017, 20:29 UTC
Ostatni post: MAGNUM354
  Dziennik pokładowy komandora Morlokusa Morlokus 7 817 13.10.2017, 18:58 UTC
Ostatni post: Morlokus



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości