CMDR DYoda
#31
23-25.03.3303

Przez cały ponad dwa dni kręciłem się po układzie HIP 118127 i zbierałem informacje na temat panujących tu władz. Oficjalnie rządzi tu patronat Imperium który sprawuje frakcja Patrons of Law. Rządzi nią niejaki  Yaroslav von Nogay, w układzie tym znany jako "Naczelnik".  Przekształcił on ugrupowanie imperialne w coś na wzór sekty wyznaniowej i jedyne co ich teraz łączy z Achenar to podatki jakie nadal wnosi do cesarskiego skarbca, zapewne tylko po to by mieć spokój od kontroli. 

[Obrazek: qxnxuvM.jpg?]

Yaroslav uważa się za pomazańca kosmicznego wyższego bytu, grupę swych wyznawców zwie "Ludzkie Pany" i zwalczając wszelkie objawy sprzeciwu wprowadzi ich do "Puntku światłości" który w tej chorej pseudo religii ma oznaczać miejsce połączenia z wyższym bytem. Przez dłuższy czas jednakże nie była to sekta agresywna w swoim działaniu, ale wraz z pojawieniem się informacji o spotkaniach z niezidentyfikowanym statkiem rozpoczęły się czystki na tle religijnym. Zgodnie z jego kazaniami nikt kto nie dołączy do "Ludzkich Panów" lub nie uzna ich wyższości stając się niewolnikiem nie ma prawa żyć. W systemie miały miejsce liczne pogromy niewiernych, najgorzej było w placówce planetarnej Palisa Arsenal gdzie zginęło prawie 2 tyś mieszkańców, a drugie tyle dostało się niewolę. Czystki dotyczą wszystkich, chociaż obywatel Imperium są najmniej szykanowani oraz od pewnego momentu mogą uiszczać darowiznę na rzecz "Ludzkich Panów" by w ten sposób otrzymać możliwość opuszczenia HIP 118127. Niestety jak się dowiedziałem później, często te transporty pasażerskie nie docierają do swych punktów przeznaczenia. 

Sytuacja jest tu bardzo napięta i jeżeli nie zareaguje Imperium ,  na co się nie zanosi,  moim zdaniem szybko dojdzie do bardzo krwawej rewolty.
Odpowiedz
#32
26.03.3303

Zapisałem się do mocarstwa Aisling Duval. Potrzebne mi są tarcze pryzmatyczne do mojego FDL. Trzy tygodnie czekania, później trochę podziałam na jej korzyść i po kupnie osłon wypisuję się z jej ugrupowania.

Do tego czasu planuje urlop, pewnie kilka dni no może tydzień w jakimś nadmorskim kurorcie postawi mnie na nogi. Muszę jeszcze tylko załatwić parę tematów.
Odpowiedz
#33
27.03.3303

No i mój wypoczynek szlag trafił. Gdy wróciłem na Maskelyne stawiłem się w dowództwie a tam zostałem poinformowany że w układzie HR 8671 jesteśmy w stanie wojny z lokalną postimperialną frakcją: Imperial Society. Służba nie drużba, do kokpitu i ku chwale Husarii.

Na miejscu okazało się że nasz Hetman pociągnął za odpowiednie sznurki i po nasze stronie pojawił się Majestic, co samo w sobie jasno określa po której stronie tego konfliktu nie jest Imperium. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Imperial Society, wywiad TWH donosi , że zgłosili się oni do Federacji o pomoc w tej walce. Do systemu przybył krążownik Farragut, jak już nieoficjalnie wiadomo w przypadku wygranej IS zamierza wypowiedzieć swoją podległość Imperium i dołączyć do Federacji.
[Obrazek: 14sjva1.jpg]
Witamy w świecie wielkej polityki.
Odpowiedz
#34
31.03.3303

Jestem na zaplanowanym tygodniowym urlopie, w trakcie którego na chwilę zasiądę za sterami FDL'a i wezmę udział w misji zleconej przez Pleiades Resource. Obiecałem Daskethowi który organizuje to przedsięwzięcie pod nazwą "Krystaliczny Pył", że pomogę ochraniać jednostki poszukujące diamentów. Akcja ma miejsce w systemie Azraia w Res'ie który nie ma aktywnego wsparcia lokalnych sił bezpieczeństwa. Musimy zebrać 50 ton tych ekstremalnie rzadko występujących materiałów, a piraci nie ułatwiają tego zadania.

[Obrazek: 68YkLNa.png]
Odpowiedz
#35
11.04.3303

Kończę urlop, wystarczy tego nic nierobienia przeplatanego sesjami SIM o nazwie "Cienie Mordoru".Swoją drogą fajnie było przez te kilka dni poczuć się niemal jak człowiek pierwotny. Symulacja była naprawdę realistyczna, walka z całego rodzaju plugastwem za pomocą broni ręcznej była baaadzo satysfakcjonująca. 
Właśnie aktualizuje się oprogramowanie komputera centralnego mojego statku. Jak tylko proces dobiegnie końca to wracam do HR'ki

Stawiłem się w dowództwie gdzie zasugerowano mi patrolowanie husarskiej przestrzeni. Albo to cisza przed burzą albo nic się nie dzieje - chyba pierwszy raz od ponad roku.
Na początek postanowiłem się powłóczyć po HR 8444, może trafię na coś ciekawego.
Odpowiedz
#36
13.04.3303

W HR8444 Nic ciekawego przez ostatnie kilka dni się nie wydarzyło. Skorzystałem z okazji bo znajomy polecił mnie dosyć bogatemu turyście. Owy jegomość zarzyczył sobie polecieć do mgławicy emisyjnej ETA Carina. Podczas pierwszego spotkania z klientem okazało się, że jest on potomkiem francuskiego astronoma ,odkrywcy tej mgławicy niejakiego Nicolas'a Louis'a de Lacaille.
Odległość do celu to ok 8-9 tyś lat świetlnych, ustalona stakwa 10 mln cr. Po drodze mamy odwiedzić kilka innych mgławic min. Statue Wolności. Wylot jeszcze dzisiaj.
Odpowiedz
#37
15.04.3303
Wraz ze swoim pasażerem dotarłem do punktu przeznaczenia. Dzięki temu mogłem porozmawiać z tym bardzo milczącym turystą. W sumie "porozmawiać" to za dużo powiedziane, wymieniliśmy klika uwag. Poprosił on o wlot wgłąb mgławicy i pozostanie tam do końca doby. Następnie ten zasuszony starzec udał się do swojej kabiny z której już nie wychylił nosa. 
Mgławica robi wrażenie.
[Obrazek: xp2Nu68.png]
Jutro wyruszamy w drogę powrotną: 10tyś lat świetlnych bo mam zamiar przelecieć w pobliżu ciekawego zgrupowania gwiazd.
Odpowiedz
#38
17.04.3303
Życie kurna życie, ten stary ramol odwalił kitę na moim pokładzie. 
Zaniepokojony faktem, że od blisko dwóch dób mój pasażer nie komunikował się ze mną w żaden sposób udałem się do jego kabiny. Tam znalazłem go sztywnego, leżał na swoim posłaniu w rękach trzymając datapada. Na urządzeniu tym pozostawił wiadomość do mnie jak i do przedstawicieli władz. 

W informacji do mnie, bardzo dziękował za dostarczenie go do jak to nazwał "miejsca jego przejścia" i niestety przeprasza za komplikacje związane z jego obecnym stanem oraz za niemożliwość uiszczeniem zapłaty za przelot. Niestety ale obiecane 10 mln kredytów to było kłamstwo a jedyne co oferuje w zamian to jego stara Cobra mk3. Na koniec prosi mnie o pozbycie się jego doczesnej powłoki, poprzez wystrzelenie go w kierunku jakiejś jasnej gwiazdy.

W części przeznaczonej dla władz przyznał się do samobójstwa.
Wracam, już sam, do zamieszkałej przestrzeni. Może na danych kartograficznych coś zarobię. No i muszę obejrzeć tę Cobrę i ją sprzedać.
Odpowiedz
#39
19-20.04.3303
Wróciłem do HR'ki, za dane kartograficzne dostałem 16 mln kredytów co jest sporym pocieszeniem w związku z brakiem zapłaty za przelot. Swoje pierwsze kroki na Maskelyne skierowałem do siedziby służby ochrony. Tam zdałem relację z "przygody" z moim pasażerem i przekazałem jego ostatnie słowa w postaci nagrania na datpadzie. Gdy to załatwiłem udałem się do doków obejrzeć moją nową Cobrę. Okazałą się że to typowo stokowa wersja w której wymieniony został tylko napęd skokowy. Zarobek ze sprzedaż to 750 tyś kredytów, lepsze to niż nic. Miłą niespodzianką natomiast było odnalezienie w podręcznym magazynie 10 jednostek Technetium oraz 10 jednostek Tellurium, może kiedyś się przydadzą u jakiegoś Inżyniera.
Przesiadam się w FDL i lecę do systemów kontrolowanych przez Zacharego Hudsona, muszę trochę popracować na rzecz Aisling, a konkretniej muszę wyrobić normę by kupić tarcze pryzmatyczne.

Federacja mnie nie kocha, ani ja jej, krążę po systemie LP 580-33, poluję na jednostki wożące propagandę Hudsona. Po przechwyceniu daję załodze możliwość opuszczenia jednostki w kapsułach ratunkowych. Niestety nie wszyscy z niej korzystają, ich wybór. Uzbierałem już 450 meritów. Na dzisiaj wystarczy.
Odpowiedz
#40
21.04.3303

Dobiłem do wymaganych 750 meritów. Trzeba opuścić systemy Federacji, zrobiło się tu dla mnie zbyt gorąco. Dzisiaj już siedem razy agenci federalni próbowali mnie przechwycić. Wracam zatem do HR-ki. Jednocześnie dostałem informację od DaSilvy, że ma kilku dzianych klientów chętnych na podbijanie kosmosu - czyżby teraz otworzyła biuro podróży? Ehhhh Kobiety.

22.04.3303
Wczoraj spotkałem się z Cynthią, posiedzieliśmy przy kilku drinkach w 11 Parsekach i obgadaliśmy sprawę jej "pośrednictwa". Dostałem nauczkę od mojego klienta-samobójcy i teraz ona będzie zajmowała się pozyskiwaniem pasażerów. Mają być młodzi i bogaci, tacy typowi przedstawiciel korporacyjnych gogusiów którzy chcą się pochwalić na imprezie tym gdzie oni nie byli i czego nie widzieli. A w rzeczywistości przy pierwszym ładowaniu z neutronówki albo jeszcze lepiej przy próbie interdykcji nie wyjdą ze sracza. Dodatkowym wycieczki maksymalnie 1k lat świetlnych, no i na razie sami turyści - zero taksówki.  Stanęło na 10% zysku, pewnie mogłem się jeszcze potargować, ale kogo ja będę oszukiwał przecież to DaSilva.
Jutro mam pierwszy lot pod banderą nowej spółki, muszę wyszykować "SunSeeker'a"
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Neural Log - CMDR ShiMan ShiMan 4 1,867 04.03.2019, 18:25 UTC
Ostatni post: ShiMan
  Dziennik pokładowy: Cmdr Mathias Shallowgrave Mathias Shallowgrave 41 13,480 20.01.2019, 03:14 UTC
Ostatni post: Mathias Shallowgrave
  Eksploracje CMDR Ryczypióra ryczypior 13 6,003 21.10.2017, 20:29 UTC
Ostatni post: MAGNUM354
  CMDR MAGNUM354 MAGNUM354 9 3,293 06.06.2017, 21:13 UTC
Ostatni post: MAGNUM354



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości