![]() |
|
Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Wersja do druku +- The Winged Hussars - Forum (https://forum.thewingedhussars.com) +-- Dział: Archiwum (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=40) +--- Dział: Archiwum Wątków (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=41) +---- Dział: Korytarze (Offtopic) (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=139) +----- Dział: O wszystkim i o niczym (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=140) +----- Wątek: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other (/showthread.php?tid=2645) |
RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - GutenbergPL - 02.03.2017 Historia prawdziwa.... Spotykam koleżankę na ulicy, "co tam słychać itd.". Koleżanka pracuje w jednym z resortów siłowych i generalnie rzecz biorąc, jest dość..... rozrywkowa i bezpruderyjna. ![]() No i gada do mnie, całkiem szczerze: "Tomek, wiesz, odkąd PiS przejęło władzę, u nas w robocie straszny bałagan, zmienią się przełożeni, nie wiadomo kto jest za co odpowiedzialny.... Straszne, już sama nie wiem komu dupy dać...." * - wiem, nieparlamentarnie, ale to cytat RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Shamoth - 02.03.2017 (02.03.2017, 06:06 UTC)GutenbergPL napisał(a): Historia prawdziwa.... Samo życie, dobrze że na wesoło a i koleżanka chyba sympatyczna skoro potrafi tak prosto z mostu o konkretach gadać, choć nie wiem czy to nie wpływ otoczenia w pracy
RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Quarion - 13.03.2017 - Płaci pan 254,99 zł. - Przepraszam, ale na półce było 199,99 zł! - Przepraszam, ale na niektóre towary skończyła się promocja, a ceny wiszą stare, jeszcze nie zdążyliśmy zmienić. - Dobrze. Proszę, tu jest 500 zł. - Co to za dziwny banknot?! - Jaki dziwny? 500 zł, normalne. Z 1991 roku. Po prostu stary, jeszcze nie zdążyłem wymienić. 2015 - Duda Prezydentem 2016 - Trump Prezydentem 2019 - Mam nadzieję, że mój dystrykt wygra igrzyska śmierci Nazywam moją żonę „Bambi”. Ona myśli, że powodem są jej duże brązowe oczy, a tak naprawdę mam po prostu nadzieję, że ktoś zastrzeli jej matkę. RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Rysiek - 13.03.2017 Chłopak postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką: - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale. - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać. - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką. - Niech i tak będzie. Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę. - To ta ruda pośrodku. - Dokładnie. Skąd wiedziałaś? - Bo już mnie wkurza! ---------------------------------- Koleżanki podarowały mi ręcznik z gołym mężczyzną. Mężowi ręcznik się spodobał. Ale facetowi dał w ryja i go wygonił. RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Quarion - 15.03.2017 Jakby ktoś miał ochotę rzucić to wszystko a potem pojechać w Bieszczady czy cuś to proszę: ![]() Można też potem pomóc 2M1Rowi
RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Quarion - 15.03.2017 Moja siostra przyszła do mojego pokoju. Popatrzyła na mnie z politowaniem i powiedziała: - znowu jesteś naćpany! Możliwe, że miała racje przecież jestem jedynakiem. Nic tak nie drażni kobiety jak: wszystko Dlaczego Sierotka Marysia nie chodzi do lekarza? Bo w pobliżu jest tylko rodzinny Stare ale szkoda aby przepadło ![]() Facet schodzi w hotelu do recepcji i mówi do recepcjonistki: - Zasłałem łóżko. - To bardzo dobrze. - Ojjj nie bałdzo. Anglicy to mają przerąbane, nigdy nie wynajdą wehikułu czasu ponieważ mają za dużo czasów i nie będą wiedzieli czy się cofnąć w past simple czy past continuous. Przychodzi matka do urzędu pracy: – Miałaby pani coś dla mojego syna? Nieuk, nierób, pijak, ale niechby coś robił. – Może murarz? Cztery tysiące na rękę. – Za dużo, przepije. – No to pomocnik murarza. Dwa tysiące. – A za tysiąc nic by pani nie miała? – To musiałby skończyć studia. Egzamin z logiki: Profesor: Samolot przewoził 500 cegieł. Jedna cegła wypadła z samolotu. Ile cegieł pozostało na pokładzie?? Student: Cóż, to proste! 499! Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścić słonia w lodówce w trzech krokach?? Student: 1. Otwórz lodówkę, 2. Umieść słonia 3. Zamknąć lodówkę. Profesor: Następne. Jak umieścić jelenia w lodówce w czterech krokach? Student: 1. Otwórz lodówkę. 2. Wyciągnij słonia. 3. Wsadź jelenia. 4. Zamknij lodówkę. Profesor: Doskonałe! Następne pytanie. Król zwierząt lew ma urodziny. Przyszły na nie wszystkie zwierzęta, z wyjątkiem jednego. Którego? Student: Jeleń. Bo jest w lodówce! Profesor: Super! Następne. Czy babcia może przejść przez bagna na których żyją krokodyle? Student: Oczywiście, że może. Krokodyle są na urodzinach u lwa. Profesor: Doskonale. A teraz ostatnie pytanie. Babcia przechodząc przez bagna niestety zginęła. Jak? Student: Yyy… eee… utonęła? Profesor: No i oblałeś synku. Cegła coś ci mówi? Jak sprawdzić czy człowiek jest niedorozwinięty? Postawić przed nim piwo i kamerę... - Mamo mamo jestem księżniczką - Nie synku, jesteś debilem - Co robisz?? - Oglądam film - Jaki?? - Seryjny morderca brutalnie zamordował kolesiowi żonę a syna uczynił kaleką. W dramatycznym zwrocie akcji syn zostaje porwany a ojciec musi namierzyć i gonić porywacza przez tysiące kilometrów z pomocą psychicznie upośledzonej kobiety. - Ale jaki tytuł??? - Gdzie jest Nemo RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Yautja - 15.03.2017 Wypatrzone przed chwilą na FB: ![]() Shamoth mi przypomniał ![]() Czym się różni kobieta informatyk w spodniach od kobiety informatyk w spódnicy? Czasem dostępu Dlaczego informatyk zużywa pod prysznicem całą butelkę szamponu? Bo na etykiecie jest napisane: Niewielką ilość szamponu nanieść na włosy, spłukać, czynności powtórzyć Żona do męża informatyka: - Kup dwie piersi z kurczaka, a jak będą parówki, to kup pięć. Mąż w sklepie: - Są parówki? - Tak - To poproszę pięć piersi z kurczaka. Jest 10 rodzajów ludzi: ci co rozumieją zapis binarny i ci, którzy go nie rozumieją RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Anukus - 15.03.2017 Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie: - Mam już dość, idę do domu. Próbuje wstać, ale upada. Myśli: - Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada. Myśli: - Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję. Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu. Starając się nie budzić żony, wślizguje się do łóżka. Rano żona budzi go wymówkami: - Piłeś?! - Ależ co ty, skarbie! Ja, piłem? - Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - Quarion - 15.03.2017 - Jaka jest najbardziej szalona rzecz, którą zrobiłeś dla pieniędzy? - Poszedłem do pracy. Rozmowa kwalifikacyjna: - Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę - Jestem wytrwały - Dziękuję, skontaktujemy się z panem później - Zaczekam tutaj Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem. Żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła: - Stara! Chodź na chwilę! - Co? - Potrzymaj ten drucik. Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta: - I co? - Nic, widocznie faza jest w tym drugim... - Tato, dlaczego zmywasz, pierzesz, gotujesz itd., a mama tylko się z koleżankami spotyka? - Wiesz synku jak się urodziłeś mama powiedziała, że pozwoli mi wybrać imię dla Ciebie, jeśli od tej pory będę robił wszystko co ona mi każe. - I co, zgodziłeś się? - Oczywiście, Son Goku. Co dostał chłopiec bez rąk pod choinkę? Rękawiczki.... nie no żartuję..... jeszcze nie otworzył Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie. Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać. - Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz. - Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę. - Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija! RE: Dowcip(y) dnia według CMDR Szarik and Other - ShiMan - 15.03.2017 Czas na "3 grosze" o motocyklistach ![]() Pani w szkole pyta dzieci kim chciałyby zostać jak dorosną. - Prawnikiem - mówi Ewa - Strażakiem - mówi Grzesiu - Harleyowcem!!! - wyrywa się z ostatniej ławki Jasio - A co robi taki harleyowiec? - pyta Pani - Jak to co? Jeździ na Harleyu, pije piwo i wali panienki.... - Jasiu, ale ty jesteś na to za młody!! - Ale ja jestem młodym Harleyowcem - odpowiada Jasio - A co robi młody harleyowiec??? - Młody harleyowiec jeździ na rowerze, pije oranżadę i wali konia... Egzaminator pyta kursanta: -Do skrzyżowania dojeżdża z jednej strony policja, z drugiej karteka, z trzeciej straż pożarna, wszystkie na sygnale. Kto pierwszy przejedzie przez skrzyżowanie? -Motocyklista -Ale tu nie było mowy o żadnym motocykliście, skąd on się panu wziął -A kij ich wie skąd oni się biorą... Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców jazdy ''pod wpływem''. Krótko przed zamknięciem policjanci spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych maszyn, zanim znalazł swoją. Przez kilka minut siedział kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy, telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarnęli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - 0.0. Zdziwieni policjanci zaczęli dopytywać się jak to możliwe. Motocyklista na to spokojnie: - Dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi... |