The Winged Hussars - Forum
Opakowanie zastępcze Shout Box - Wersja do druku

+- The Winged Hussars - Forum (https://forum.thewingedhussars.com)
+-- Dział: Archiwum (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=40)
+--- Dział: Archiwum Wątków (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=41)
+---- Dział: Korytarze (Offtopic) (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=139)
+----- Dział: O wszystkim i o niczym (https://forum.thewingedhussars.com/forumdisplay.php?fid=140)
+----- Wątek: Opakowanie zastępcze Shout Box (/showthread.php?tid=1093)



RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Reinrk van Dall - 03.10.2016

Ktoś pytał co robię w pracy. (nieprawda, nikt nie pytał)




i piątek:





RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Calvarian - 03.10.2016

Bo my tu kulturalni ludzie jesteśmy i innym do wanny nie wchodzimy Biggrin

Szukając ludzi z DA:
https://youtu.be/zrzMhU_4m-g


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Brachu - 04.10.2016

Dzień dobry Piloci


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Christian - 04.10.2016

Witam pilotow. 
Od poniedzialku zaczal mi sie urlop. Lece wiec sobie w sobote samolotem, kierunek Doncaster- Gdansk. Ja, dwoje malych dzieci i kobita. Odprawa bezpieczenstwa poszla sprawnie, tylko najmlodsze obrzygalo mame, ale to nic, tlumacze jej ze sie spierze a jak nie to kupimy nowy plaszczyk. Czekamy tak sobie juz po odrawie, dzieci w kaciku zabaw, ja palaszuje kanapke a kobita... na twarzy robi sie zielona. 3, 2, 1, paw mode engage. Godzina do wylotu, kobieta wciaz na szlaku poczekalnia- kibel. Wsiadamy do samolotu, ona dalej dzielnie transportuje surowiec do pobliskich toalet. Musimy wsiadac, panie bileterki czekaja, caly samolot czeka, ja czekam bo mam jej bilet i dokumenty. Idzie, jest! Wchodzimy na poklad, mowie jej jak cos to polykaj bo nas nie wpuszcza. Udalo sie wystartowalismy. Pierwsze minuty lotu, kobieta czeka jak kon wyscigowy w boxie przed zawodami. 3, 2, 1 lampki zapnij pasy gasna, kible otwarte, ruszyla! Z torebka na ustach, lapiac w powietrzu co na boki ucieka. Pierwsza godzina lotu mija bajecznie, na pokladzie zorganizowali nam szpital w postaci wyzbieranych od pasazerow medykamentow i studenki medycyny na pierwszym roku. Na lotnisku w gdansku ma czekac pogotowie (czemu nie ekipa sprzatajaca, ew. nowy samolot?), dzieci placza, kobieta wymiotuje a ja tez zaczynam zalewac sie lzami bo wzruszaja mnie takie serialowe sceny. 30 min do ladowania, mysle ze najgorsze za nami- jak bardzo sie myle. Znizamy pulap lotu, zaczyna telepac jak w starym jelczu, samolot winduje- gora, dol, kobieta cala glowa juz w torebce, widac ja tylko od pasa w dol. Dzieci placza, ja placze i mysle czy mialem udane zycie, kiedy nagle dziecko ktore mialem na rekach, jak z dziala plazmowego laduje sie i oddaje 3 obfite strzaly prosto na mnie. Ktos z tylu pyta- chce pan chusteczke? A ile paczek pan ma? Sceny te trwaja do samego ladawania, nawet nikt nie mial sily juz klaskac. Po ostatnich turbulenciach 3 miesiace temu myslalem ze najgorsze loty mam juz za soba, a tu taka niespodzianka Smile

Tak w skrocie minal mi lot do Polski. Pisze z telefonu wiec sorki za brak skladni


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Brachu - 04.10.2016

Cześć Christian


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - DYoda - 04.10.2016

Hej wszystkim
@Christian life is brutal Biggrin


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Brachu - 04.10.2016

Cześć DYoda


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Mr.Wormy - 04.10.2016

Siemanko Piloci Smile

@Christian Twoja historia mnie urzekła i rozbawiła do łez Biggrin Życie pisze najlepsze scenariusze Wink


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Brachu - 04.10.2016

Cześć Wormy


RE: Opakowanie zastępcze Shout Box - Hanseth - 04.10.2016

Dobry?

@Christian nie ma to jak dobrze zaczety urlop Biggrin