Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 1,668
» Najnowszy użytkownik: Wujaszysko
» Wątków na forum: 4,956
» Postów na forum: 117,932

Pełne statystyki

 
  Farmienie RAW minerałów [SZOK][ZOBACZ JAK]
Napisane przez: Pichonek - 23.02.2019, 18:12 UTC - Forum: Biblioteka - Odpowiedzi (44)

Frontier Development ich nienawidzi! Jeden prosty trik a Twoje farmienie RAW materiałów odmienia się na zawsze! Dzięki temu poradnikowy robienie inżynierii będzie o wiele prostsze. 


Jeśli chcesz jednak pofarmić DATA to zapraszam tutaj:

https://forum.thewingedhussars.com/showt...p?tid=5078

Wymagania:

Konieczne:
- Statek (obowiązkowy Fuel Scoop, duży zasięg skoku mile widziany)
- Dodatek HORIZONS
- Jeden SRV
- Materiały na max 1 refill Ammo w łaziku
- Trochę wolnego czasu
- Używki wedle uznania (sposób jest prosty lecz jest poza bańką, samo dotarcie zajęło mi ok. 45 minut przy 57 LY skoku)

Dodatkowe:
- Detailed Surface Scanner (w przypadku braku umiejętności nawigowania po koordynatach ułatwia sprawę)
- Materiały na Repair łazika (jeżeli lubisz wjeżdżać w skały, robić salta i ogólnie wykonywać niebezpieczne manewry)
- W kokpicie warto mieć nagrody za Leaderboardsy bo to +5 do Punktów Lansu

Mając już wszystko przygotowane udajemy się do systemu HIP 36601 (~1770Ly od Maskelyne). Kiedy już dotrzemy do tego systemu zaczynamy przyjmować używki (pijemy piwko/Świński Ryj, palimy Onionhead) gdyż czeka nas teraz około ~140.000 Ls w Supercruise. Lecimy na księżyc HIP 36601 C1 A.

Następnie jeżeli nie potrafimy nawigować jak ja to odpalamy Detailed Surface Scanner, skanujemy księżyc aż będzie 100% i lecimy do Surface Signal: Biological (7) (BO PRZECIEŻ LECIMY PO SKAŁKI WIĘC NIE DO GEOLOGICAL HEHEHEHE, brawo Frontier). Jeżeli umiemy nawigować do koordynatów to lecimy tu: 38.5898 / -116.0126


Na miejscu wygląda to mniej więcej tak:




Wsiadamy w łazik, dojeżdżamy na pole skałek. Strzelamy w Crystalline Shardy z których, Z KAŻDEGO, wypada Polonium G5.  Jest tam tego tyle że nie da się nie zapchać ładowni. Podejrzewam że spokojnie można lecieć nawet w dwie osoby i wylecieć z pełnymi ładowniami.

Możecie teraz zapytać: NO DOBRA ALE JAK 150 POLONIUM MA ROZWIĄZAĆ WSZYSTKIE MOJE PROBLEMY?
Oczywiście odpowiadam: DOCZYTAJ PORADNIK DO KOŃCA HEHEHE

Na szczęście ktoś sprytnie pomyślał i w tym układzie pofarmimy sobie też Ruthenium G4 i Tellurium G4

Ruthenium jest tu:
HIP 36601 C1 D - Surface Signal: Biological (6). Koordynaty: -69.1236 / -109.7185

Tellurium jest tu:
HIP 36601 C3 B Surface Signal: Biological (10). Koordynaty: -22.9107 / 4.6428
W przypadku Tellurium jest drobny twist, grawitacja księżyca jest bardzo niska 0.04g więc sporo czasu czekamy aż materiał upadnie na ziemię:




Następnie zabieramy graty i lecimy sobie do bańki wymienić na to, co rzeczywiście nam potrzeba. Innymi słowy po takiej wycieczce - całkowity czas szacuje na około 2,5 - 3h mamy w ładowni 150 Polonium G5, 150 Ruthenium G4, 150 Tellurium G4. Także jest co wymieniać.


Chciałem zaznaczyć że NIE odkryłem tego sposobu. Znalazłem go na reddicie, sprawdziłem, porobiłem screenshoty żeby zagwarantować że w dniu pisania poradnika (23.02.2019) ta metoda DZIAŁA

Wydrukuj tę wiadomość

  Crime Story - przypadki HSP
Napisane przez: ryczypior - 23.02.2019, 02:30 UTC - Forum: Galeria sztuki im. Jade "Maliny" Rockatansky - Odpowiedzi (2)

4:50 echh... nowe godziny wstawania, nowe godziny spania. Do pierwszego muszę się przyzwyczaić, o drugim mózg nie chce myśleć... Trzeba go zmusić. Następnym razem.

Łyk suplementu - kofeina, cukier, coś z monoaminooksydazą, trochę adrenaliny. One shot - tak to nazywają. Jedyny legalny drink na poranek, który nawet z największego kaca potrafi odtumanić człowieka. Biorę dwa... mycie zębów... dobra, trzy. Wszystko legalnie, żadnych zakazanych związków. Tego dnia to ważne.

Skrzydło dziennikarskie, śledcze, jakkolwiek je zwać - Zawisza, otrzymuje powołanie do służby imć Hetmanowi jako policja... milicja... zwał, jak zwał, każdy wie, o co chodzi. Tzn. nie każdy. Obiecałem sobie maksymalnie cztery pączki na dzień popite kawą z ksylitolem, by nie zawyżać zawartości cukru we krwi... może syrop z agawy? Miało być sielsko i fajnie, ale... cóż, jak to mówił klasyk z "Sensacji..." - nie uprzedzajmy faktów.

Dzielnie dopiąłem się w nowy uniform - przynajmniej wyglądał na nowy. Wersja fit nie bardzo pasuje do mojej postury - i tu, Hetmanie, jeśli czytasz, poproszę o dwa rozmiary większy! - ale dopinam się, trochę jak baleron do soli i zasiadam za stery mego nowego vipera... tiaaa... nowego... Nowy to on był chyba zanim się urodziłem...

Kliknąłem kilka przycisków i odetchnąłem z ulgą. Mój statek również odetchnął, ale jakby ze starości krztusząc się jakimś pyłem - niemniej znajomy technik pokazał mi kciuk w górę - wg nurków - spieprzaj w górę jak najdalej stąd, ale nie byłem wśród nurków. Dodałem mocy i mocowania odpuściły, byłem wolny. Wyleciałem przed Maskelyne Vision, gdzie zobaczyłem podobnej jakości vipery współtowarzyszy.

Polataliśmy trochę po naszych systemach, przy okazji wzięliśmy od dowództwa rozkazy na obloty - przynajmniej tyle na pierwszy dzień, spotkaliśmy @Maciej1982. Leciał tak trochę z ukosa, @CaptainJoint powiedział - "pijany!", więc postanowiliśmy zrobić mu test trzeźwości:
- Komandorze @Maciej1982 proszę zbliżyć się do naszej pozycji - wypuściłem zbiornik nieokreślonej substancji
- Proszę zebrać ten kontener cargo scoopem w ciągu 1m... 59s... 58s...

Niezłym zdziwieniem dla nas było to, gdy zebrał kontener biowaste w ciągu 10s i odleciał. Mi szczególnie szczena opadła, gdy spojrzałem w logi: @Maciej1982 - działa na rozkaz Hetmana, Rotmistrz, nie zaczepiać, grozi śmiercią.

Zimne poty wystąpiły na moim ciele - tak, mieliśmy szczęście. Zamiast stać się przysłowiowym barbecue (nie, nie każcie mi cytować tego przysłowia), pozostaliśmy surowi! Nie ma co jednak rozpamiętywać, szef wyhaczył ciekawe zlecenie! Otóż Konserwatyści z HR 8444 wynaleźli dezertera. Zarzekali się, że jest to osoba skrajnie niebezpieczna, porwał dzieciaki, zabił dzieciaki... kurcze, nie wiem, ale jedno co wiedziałem - KOS. Znaleźliśmy go w końcu, gdzieś, w którymś HIPie. W ogóle się nie bronił, śpiewał jakieś pieśni patriotyczne, ale nie do końca wiem dla jakiego narodu. To była masakra... Masakra w naszym wykonaniu...

Osobnik ten stał pośrodku śpiewając swoją pieśń, nie poddał się kontroli, nie poddał się abordażowi - jedyne, co mogliśmy zrobić, to próbować zdjąć tarcze... próbować, bo te uzupełniały się bardzo szybko. Pewnie myślał, że odpuścimy, ale w końcu i tarcze zawiodły. Przygotowałem już przemówienie, informację dla pasażerów anacondy, gdy ta... wybuchła.

Od teraz wiem, że akcje HSP nie są po prostu zwykłą ściemą, ludzie giną... naprawdę... Kolejna szklanka Świńskiego Ryja tego nie naprawi. Czy mogłem coś więcej powiedzieć? Coś więcej napisać? Wydaje mi się, że to nie ostatni taki przypadek. Jak być gotowym na kolejne? Jak być gotowym na następny dzień?

Wydrukuj tę wiadomość

  Starpoint Gemini III
Napisane przez: ShiMan - 22.02.2019, 07:39 UTC - Forum: Gry Video - Odpowiedzi (3)

W skrócie - szykuje się konkurencja dla Rebel Galaxy: Outlaw. Wink






LINK:
https://store.steampowered.com/app/97772..._Gemini_3/

Wydrukuj tę wiadomość

  Problem z joyem
Napisane przez: Dziadostwo - 21.02.2019, 11:21 UTC - Forum: Kontrolery do Elite: Dangerous - Odpowiedzi (17)

Cześć.

Od jakiegoś miesiąca  jestem posiadaczem joya Logitech 3dPro, którego zakupiłem jako nówkę w sklepie. Od jakiegoś czasu mam z nim jednak problem.

Po uruchomieniu gry, statek często zaczyna (sam z siebie) robić "korkociąg", czyli nieustannie wykonuje roll w lewo. Robi tak nawet wtedy, gdy nie ruszam drążkiem. Problem potrafi pojawić się nagle - np. podczas przelotu przez airlock stacji ( Angry !!!), albo zaraz po wskoczeniu do innego systemu. Jedyna rzecz, która pomaga to wyjęcie wtyczki USB z gniazda i jej ponowne wpięcie.

Z tego co zauważyłem, dzieje się tak tylko w przypadku ED. Windowsowa aplikacja do kalibracji joya nie sprawia mi takich sensacji.

Czy ktoś z Was miał podobny problem, albo wie jak temu zaradzić (np. poprzez wyłączenie jakiejś opcji)?

A może to kwestia driverów od Win7?


P.S. Najmocniej przepraszam, dopiero teraz zauważyłem, że jest tu sub-kategoria "Dział techniczny".
(Chcę tu też zaznaczyć, że ekspertem od tego systemu nie jestem, ponieważ Windowsy porzuciłem ponad 10 lat temu na rzecz Linuxa. Win7 służy mi tylko do grania w ED)

Wydrukuj tę wiadomość

  Husarska ekspedycja
Napisane przez: Strzygaa - 16.02.2019, 17:24 UTC - Forum: Instytut Kartografii i Ksenobiologii - Odpowiedzi (54)

Dzień dobry witam w moim pierwszym wątku na tym forum Smile

Jak widać jestem CMDR Strzygaa, wpadłem na pomysł stworzenia małego wydarzenia dla kilku osób (tak by lepiej się poznać oraz by było przytulniej) ale lepiej przedstawię wam mój pomysł.
Wydarzenie to Husarska ekspedycja o kryptonimie "Nowe Horyzonty Husarii (NHH)" która nie jest jeszcze zaplanowana ale chciałbym wykorzystać swoją szansę daną mi przez CMDR Pitulek dzięki któremu zarobiłem dobre pieniądze na sensowny statek. Mój plan polega na zebraniu charyzmatycznej i chętnej do poznawania nowych ludzi ekipy która ma czas by poświęcić tej misji
sporo czasu by osiągnąć cel. Jestem otwarty na propozyje jeśli chodzi o właśnie nasz cel, aby był daleko i był piękny/warty zobaczenia.
Osiągnięcie naszego celu wymaga ustalenia częstotliwości grania ja osobiście proponuje 1/2 wieczory w tygodniu ale jestem otwarty na propozycje... Gdy już ustalimy kto wyrusza przedstawię wam szczegóły o których będę myślał od razu po napisaniu tego posta. Chiałbym poznać waszą opinię nawet jesli nie jesteście chętni do ekspedycji. Podkreślam że chodzi mi tylko o chęci a reszta jest do ustalenia!!

P.S

Mam nadzieję że nie pomyliłem kategorii na forum do napisania tego posta, jeśli tak to przepraszam Tongue

Wydrukuj tę wiadomość

  Thargoidowe Przygody Kapitana Jointa - 100% RP w formie opowiadania
Napisane przez: CaptainJoint - 14.02.2019, 22:20 UTC - Forum: [ROLE PLAY] Dzienniki Gwiazdowe - Odpowiedzi (3)

---14.02.3305---

System: Celaeno (Gromada Plejad)
Stacja: Artemis Lodge

Powrót na stare śmieci...nie sądziłem, że znów zawitam do Plejad. Szczerze mówiąc to nie miałem ochoty tutaj wracać. Niestety musiałem tutaj wrócić, wezwał mnie stary przyjaciel, jego imię brzmi Fabien. Nauczył mnie jak walczyć z Thargoidami od podstaw, dlatego byłem mu winny przysługę. Ehh...w ogóle to dziwię się, że o mnie pamiętał. Straciliśmy kontakt z 4 miesiące temu gdy (jak wtedy myślałem) opuszczałem Plejady na zawsze. Jak to się stało? Zaraz wszystko opowiem.

Otrzymałem wiadomość od niego gdy akurat zajmowałem się górnictwem. Przekaz był prosty: "Potrzebuję cię, Joint". Niezwłocznie wróciłem na Maskelyne Vision i przesiadłem się do nowiuśkiego Kraita Mk II. Upewniłem się, że nie zostawiłem syfu w redakcji, zapakowałem trochę Ryja na drogę ( @DYoda jeszcze nic nie wie hehe ) i znów wyruszyłem w samo serce piekła.

Artemis Lodge to nietypowa stacja (jak na Plejady)...pięknie wystrojona, malutkie restauracje i bary otwarte całodobowo, a wydobywające się z nich zapachy wdzierają się w twój nos by zachęcić cię do wejścia. Niestety nie było czasu na zatrzymanie się w tak zacnym przybytku, musiałem udać się w głąb stacji gdzie czekał na mnie Fabien. Im głębiej w stację, tym więcej "magii" Plejad można dostrzec. Tutaj ktoś bez nogi żebra o kredyty, tam jakaś kobieta wykłóca się z żołnierzami o racje żywnościowe...codzienność. Po chwili dostrzegłem swój cel - było nim malutkie biuro w pobliżu doków, gdzie łowcy Thargoidów odbierali swoje nagrody i przyjmowali kolejne misje. Modliłem się by Fabien czekał tam na mnie sam...niestety moje modlitwy nie zostały wysłuchane.

Wieprz - nazwano go tak po masie jego ciała i niezbyt ładnej twarzy przypominającej właśnie świnię. Był jednym z większych sponsorów CB dla pilotów w całych Plejadach, co gorsza bardzo mnie polubił.
- Nie wierzę własnym oczom! Wróciłeś! - wykrzyknął Wieprz ściskając mnie z całych sił. - Już myślałem, że zraziłeś się do Plejad po ostatnich odwiedzinach. Co tym razem? Znowu brakuje adrenaliny?
- Nie... - odpowiedziałem ukrywając nerwy. - Fabien mówił, że potrzebna jest moja pomoc. Więc jestem.
- Ach tak. - zaczął swój monolog Wieprz. - Straciliśmy ostatnio kilku ludzi...cholerne Hydry! Oczywiście nie będę tak od razu wysyłał cię na pewną śmierć. Wiem że z Fabienem dacie radę, ale wolałbym żebyś najpierw się rozgrzał przed trudniejszą robotą. Słuchaj, straciliśmy kontakt z kilkoma statkami S&R, na pokładzie wielu z nich znajdowali się nowicjusze, niezaprawieni w boju. Nie chcę by coś im się stało. Pomożesz?
- Ta, w końcu od tego tu jestem.

Pożegnałem się z Wieprzem i udałem się do swojego statku, koordynaty mojego celu znajdowały się już w komputerze pokładowym. Celem okazał się Megaship oddalony od stacji o jedynie 3 Mm, nie czekałem na nic, wyruszyłem od razu. Gdy opuściłem supercruise moim oczom ukazał się płonący, podziurawiony i pokryty żrącą substancją wrak transportowego Megashipa. Przeszukuję okolicę - nic. Żadnych śladów życia. Zapewne pośród tych wszystkich odłamków Megashipa znajdują się także resztki statków ratowniczych. Trudno, codzienność.

KILKA SŁÓW OD AUTORA
Gdyby nie roleplay to już dawno nie grałbym w Elitę. Dlatego zawsze gdy wykonuję jakieś zadanie lub lecę na eksplorację musi się za tym znajdować jakieś moje osobiste lore. Nieważne czy głupie czy mądre, po prostu musi być. Z tego co nawymyślałem w Elite mógłbym już napisać pełnoprawną kilkutomową powieść. Dlatego chcę zostawić choć część tego mojego RP tutaj i podzielić się nim z Wami. Czy wam się podoba, czy nie będę to dalej tworzył i tutaj postował, chociażby żebym sam nie zapomniał Biggrin . Piszę takie coś pierwszy raz w życiu więc nie oczekujcie majstersztyku :v w Echu uczą jak pisać artykuły, a nie opowiadania Biggrin .

Wydrukuj tę wiadomość

  Kilka praktycznych nawyków/rozwiązań przydatnych przy eksploracji
Napisane przez: Dziadostwo - 14.02.2019, 21:06 UTC - Forum: Biblioteka - Odpowiedzi (8)

Cześć. Mamy tutaj wszelkiej maści poradniki, które bardzo dobrze objaśniają mechanikę wielkości wypłat za mapy, są bardzo fajne poradniki odnośnie budowania statków pod ekslporację... i bardzo z tego powodu się cieszę!


Niestety, do końca tygodnia pewnie nie usiądę do gry, ale może przydam się w inny sposób.


Chciałbym podzielić się z Wami paroma zasadami, które opracowałem śmigając po kosmosie, gdyż eksploracja (i lore) jest tym, co przyciągnęło mnie do ED. Może i dla jednych będą to kwestie oczywiste, ale może znajdzie się tu też ktoś, kto znajdzie tu jakąś ciekawostkę.



Zasada ograniczonego zaufania



Ogólnie dotyczy ona wszystkiego, ale tu będzie odnosić się do kwestii eksploracja. Dotyczy także tego tekstu, więc nie bierzcie wszystkiego za pewniak. Oczywiście, nie oznacza to, że staram się Wam w tym momencie wcisnąć dziadowski kit i stroić sobie ze wszystkich śmieszki. Celem poniższego zlepku liter jest jest przede wszystkim przedstawienie pewnych, wyrobionych u mnie odruchów i ich konfrontacja z nawykami innych. Wyciągniecie własnych wniosków, uzupełnienie tego (bardzo)mini-poradniczka własnymi knifami jak najbardziej wskazane - dyskutując możemy wiele się od siebie nauczyć.  


Słowem wstępu: Wielu graczy za eksploracją zwyczajnie nie przepada, bo widzi w niej powtarzalną czynność polegającą na skakaniu coraz dalej. Doskonale rozumiem takie stanowisko. Eksplorowanie nie jest tak spektakularne jak walka w Conflict Zonie. Długotrwała podróż potrafi znużyć i zwyczajnie uśpić naszą czujność, co często może skutkować rebuyowym teleportem do ostatnio odwiedzonej stacji i utratą wszystkich zgromadzonych map.

Jasne, będąc głęboko w kosmosie jesteśmy daleko od grieferów, ale nie jest to jedyna kwestia i sytuacja, która wymaga od nas nieustannie otwartych oczu. Myślę, że zasada ograniczonego zaufania będzie przewijać się przez pozostałe akapity. Dlatego też, wymieniłem ją jako pierwszą, nadrzędną i najważniejszą.



Ekspolracja to nie wyścigi!


To moje motto, które powtarzam sobie jak mantrę. Gdy lecimy gdzieś na przysłowiowe „złamanie karku”, bardzo łatwo przeoczyć coś potencjalnie ważnego.


Nie zapomniajmy o tym, że narzędzia takie jak FSS istnieją w ED od niedawna. To, że znaleźliśmy się w systemie, gdzie na planetach figurują już tagi „First discovered by” nie oznacza, że nic tam nie znajdziemy. Skan nie zajmuje teraz wiele czasu i prawie nie wymaga ruszania się z miejsca. Nigdy nie mamy pewności, czy na którejś z odkrytych już planet nie ma jakiegoś wraku, opuszczonego ośrodka, lub czy na jego orbicie nie kręci się jakiś zapomniany megaship. Niemożliwe w głębokim kosmosie? Poczytajcie o słynnej „Zurarze”, czy miejscach takich jak ośrodki w Hawkings Gap, czy na Rifcie. You never know. Nie ufajmy poprzednikom, którzy byli w danym systemie przed nami. Nigdy nie mamy pewności czy czegoś nie przeoczyli.

Tu chciałbym zwrócić się do Czytających z małą prośbą: nie skanujmy systemów na wyrywki, nie róbmy...dziadostwa. Wink

Druga kwestia, jaką chciałbym tu poruszyć to sam loadout statku. Specjaliści od eksploracji stawiają na jak rekordową wartość skoku, co oczywiście jest logiczne i jak najbardziej uzasadnione. Osobiście nie wydaje mi się, by skrajny striptiz statku i wyduszenie pojedynczych LY (lub nawet ułamków) to priorytety warte rezygnacji z paru przydatnych modułów, które często potrafią znacznie ułatwić sprawę lub wręcz uratować nam cztery litery.


Oczywiście, nie ufam specjalistom (samemu sobie również), więc dorzucę tu swoje 3 grosze. Wolę mieć parę LY mniej, lecz posiadać na pokładzie przynajmniej 1 laser, AFMS, czy repair-limpety., W dalszej części wywodu wyjaśnię dlaczego.



Navpanel i mapa to Twoi przyjaciele!


Brzmi banalnie, ale gdy nam się gdzieś spieszy i nie uważamy, to możemy łatwo wpędzić się w niezłe maliny. Najlepszy przykład to bezgraniczne zaufanie do automatycznego planera trasy. Nieraz zdarzało się, że próbował on prowadzić mnie przez obszary, gdzie znalezienie gwiazdy zdatnej do oskubania z wachy graniczyło z cudem. Gdybym w porę nie zdał sobie sprawy z powagi sytuacji, przygoda skończyłaby się interwencją Fuel Ratów. Powodem tego oczywiście była uśpiona czujność. Na szczęście, przeanalizowałem mapę i znalazłem w pobliżu przyjazną gwiazdę.


Ryzyko takiej wpadki można, rzecz jasna zminimalizować poprzez stosowanie odpowiednich filtrów na galaktycznej mapie, lub korzystać z mapy realistycznej, którą wypada śledzić na bieżąco. Gdy zbliżamy się do mgławicy, warto też skorzystać z filtrów, które pokażą nam systemy zamieszkałe. Można znaleźć przystanek, gdzie dokonamy napraw lub sprzedamy dotychczas zgromadzone mapy (choć dobrze wiemy, że mapy należy sprzedawać w systemach TWH Tongue )


Przydatny link poniżej:

Lista nie jest kompletna, ale zawsze jest to jakiś punkt odniesienia.



Dość dobrym nawykiem, jest także regularne sprawdzanie Navpanelu gdy wskakujemy do nowego systemu, lub gdy właśnie skończyliśmy go skanować FSSem. Czasem śpieszymy się ze skanem i nie zawsze zauważymy, że dana planetka nosi na sobie/wokół siebie jakiś sygnał. Można machnąć na to ręką, bo jak mawia mój sceptyczny Kolega : „Znalezienie czegoś w FD to jak szóstka w totka”. Tak, ale... znów posłużę się przykładem z życia wziętym:


W swojej drodze do Sagittariusa A, sprawdzałem regularnie Navpanel. Przy ok. 200 systemie z rzędu trafiłem na „Unregistered comms beacon”. Ciężko mi opisać swoją radość tamtego dnia, ale chyba najlepiej opisaliby ją moi sąsiedzi – ściany w bloku mam cieniutkie Smile


Otóż, okazało się, że trafiłem na jeden z beaconów powiązany z Conlux Site Alpha. Żeby było ciekawiej, o jego istnieniu nie miałem wówczas bladego pojęcia. Chcę tu wyraźnie zaznaczyć, że leciałem wtedy z punktu A, do punktu B, czyli praktycznie na ślepo. Jdynymi przystankami po drodze były skromne stacje takie jak w mgławicy Eagle. To właśnie była moja (choć nie jedyna) szóstka w totka. Można? Można. Wielu innych też mogło. Wierzmy w siebie, ale mierzmy też siły na zamiary.




Wrotki w pogotowiu


Fakt przebywania w głębokim kosmosie, z dala od grieferów i innych szkodników nie oznacza, że jesteśmy całkowicie bezpieczni. Oprócz podstawowego rozeznania na czym się ląduje (grawitacja, temperatura), chciałbym zwrócić uwagę na miejsca, jakimi są „Notable stellar phenomena”, gdzie oprócz kolejnych okazów do naszego Pokedexu, możemy czasem spotkać potencjalne kłopoty.


Gdy znajdziemy się na poletku np. metalicznych kolczatek, to nie możemy spuszczać oka z radaru. Same „gwiazdki” stoją zawsze w miejscu, więc jeśli zauważymy, że na radarze coś się „wierci”, to musimy zachować czujność i od czasu do czasu zerkać na zakładkę „contacts”. Czasami będą to żyjątka takie jak gourd/bell mollusc, a innym razem mogą to być niepozorne, lecz dość groźne anomalie.

[Obrazek: 209k3sx.png]
Anomalia typu Q04 i jej shield-breach attack. Chwila nieuwagi przy screenie i pancerz MGC zleciał w tym Kraicie MK2 do 70%. Gdybym siedział za sterami swojego "tekturowego" Phantoma,  sprawa pewnie skończyłaby się rebuyem.
źródło: screen własnego autorstwa


Te śliczne, kolorowe światełka potrafią narobić sporych szkód – szczególnie, gdy zbagatelizujemy sprawę i skupimy się na robieniu sobie z nimi słodkich selfie. Bywają one naprawdę groźne i wtedy konieczny jest szybki, taktyczny odwrót. Tu właśnie przydają się takie moduły jak AFMS i repair limpets, którymi często gardzą eksploratorzy. Mówię tu oczywiście o odkrywcach mających wręcz manię na punkcie rekordowego zasięgu ich statku. Nie popadajmy w skrajności! Owszem, urządzenia tego typu zajmują nam dodatkowe sloty na statku i zmniejszamy w ten sposób swój zasięg, ale nie musimy od razu brać całej ładowni dronów. Do ich produkcji wystarczy synteza.

Przydatny jest także boost (a nie każdy, obdarty ze wszystkiego „skoczek” taki posiada). W sytuacji takiego zagrożenia jak anomalia, to właśnie boost może uratować nam skórę!


W skupisku gwiezdnych fenomenów przyda nam się także laser. Gdy chcemy dokładnie zbadać jakieś stworzenie, możemy w różny sposób je „badać”. Niektóre żyjątka reagują na zapalone światła na statku, inne wydają dźwięki po postrzale z lasera. Może i jest to mało humanitarne, ale z reguły da to nam dodatkowe traity przy wpisach w kodeksie.

Jeśli chcemy być wnikliwymi badaczami, możemy także zaopatrzyć się w research limpet controller. Zgoda, jest to KOLEJNY, dodatkowy moduł, ale jeśli dysponujemy np. eskploracyjną Anacondą, to myślę, że nie będzie to wielki problem,



Kto pyta – nie błądzi



Jeśli traficie na coś nietypowego lub podejrzanego, to zawsze warto zminimalizować okno gry (pamiętając o wcześniejszym wygaszeniu thrusterów!), odpalić google i wpisać tam nazwę systemu, by upewnić się czy to, z czym macie właśnie do czynienia zostało już przez kogoś odanalezione/opisane. Sporo znalezisk znajduje się bowiem w bazie danych grup takich jak Canonn. Być może właśnie dzięki takiemu opisowi unikniecie wpadki takiej jak niepotrzebna bolesna kraksa i idący z nią w parze rebuy? Brzmi banalnie, ale gdybym sam z góry nie wiedział jak groźne potrafią być kosmiczne sztormy (dla tak tekturowego statku jak mój eksploracyjny Phantom), czy anomalie, to zapewne bym o tym nie pisał.

Bycie ostrożnym nigdy nam nie zaszkodzi.


Dobrym nawykiem jest także dodawanie sobie zakładek z ciekawszymi punktami lub założenie sobie specjalnego zeszyciku, gdzie można zanotować „co, gdzie, jak i za ile”. Zawsze można podsunąć komuś „w potrzebie” cenny system, gdzie znajduje się kilka WW/AW/ELW lub planet o wysokiej zawartości pierwiastków potrzebnych do zrobienia syntezy takiej jak FSD-injection.

Bycie dobrym kolegą to też dobry nawyk.


I na tym zakończę. Jak sami widzicie, powyższy wywód napisany został z perspektywy typowego „lore-owca”, któremu marzy się nie tyle szybki, duży zysk, co nowy content i duże odkrycia. Eksplorację zawsze traktowałem bardzo poważnie. Staram się robić to najlepiej jak potrafię i chcę zwyczajnie podzielić się paroma nawykami/knifami, które osobiście za bardzo pożyteczne.

Wydrukuj tę wiadomość

  Potrzebny pomysł na klawiszologię.
Napisane przez: USSER-PL - 13.02.2019, 16:47 UTC - Forum: Kontrolery do Elite: Dangerous - Brak odpowiedzi

Hej.
Wpadło mi w ręce takie coś.
Właściwie to dopiero wpadnie gdy doleci Wink
Jest to konsola sterująca urządzeniem do obróbki video, ale... po "drobnych" przeróbkach będzie sterować komputerem.
I tu potrzebuję pomocy w wymyśleniu mapy sterowania.
Z tego co się dowiedziałem panel jest modułowy i nie wiem do czego przydadzą się suwaki(poza sterowaniem przepustnicą).
Może zasięg radaru?
Prawdopodobnie wykorzystam w tym arduino (ave Braben), lub coś z mojego kartonu wstydu.
[Obrazek: image;s=644x461]

To jak? Pomożecie? (A nie, to już gdzieś było).
Więcej zdjęć za jakiś czas Wink

Wydrukuj tę wiadomość

  Leaderboards - Trade
Napisane przez: Yautja - 12.02.2019, 09:23 UTC - Forum: Sekretariat HKL - Odpowiedzi (60)

Panowie i Panie
Husarski Korpus Logistyczny postanowił, że zawalczy o ranking handlowy w tym sezonie.
Punkt startu mamy nienajlepszy, bo 11 miejsce i a prowadząca grupa ma niemal dwa razy więcej punktów niż my.
Celem minimum jest pudło, celem maksimum - pierwsze miejsce.
Sezony uległy też skróceniu, to już nie prawie trzy miesiące, jak przy pierwszym, ale tylko jeden miesiąc. Czas sprzyja dużym grupom i rzuca pod nogi kłody tym mniejszym, ale wytrwałym.

Plusem jest to, że przy handlu nie ma żadnych magicznych kruczków typu sprzedaż po jednej tonie, czy tłuczenie Scoutów. Liczy się czysty zysk z transakcji, a każdy zarobiony kredyt to jeden punkt.

Jak wspomóc wysiłek HKLu?
1. Standardowy handel na rynku (commodities market). Im wyższy zysk na transakcji, tym lepiej. W tej kategorii plasuje się też górnictwo.
- Jeżeli chcecie handlować, to najlepiej wyszukiwać trasy pomiędzy systemami typu rafineria i high-tec w stanie boom (dobre przebitki na minerałach) lub pomiędzy systemami typu high-tec a systemami w stanie outbrake (bardzo dobra przebitka na lekach).
- Jeżeli fedrujecie to urobek najlepiej opylać w systemach typu rafinery w stanie boom.

2. Misje z Builetyn Board
Najwydajniejsze wydają mi się na chwilę obecną misje wingowe typu source. Pamiętajcie jednak, że punkty do rankingu zliczają się tylko od nagrody dla właściciela misji (np. jeżeli misja jest warta 10 mln cr, to po jej oddaniu każdy członek skrzydła otrzyma taką kwotę, czyli sumaryczna wypłata to 40 mln dla czteroosobowego skrzydła, ale nadal tylko 10 mln punktów do rankingu)
Obecnie rozkminiamy zasadę dla pojawiania się wysokopłatnych misji. Jak tylko zasada się potwierdzi, opublikujemy ją tutaj. Do tej pory proszę o wpisywanie w tym wątku systemów, które OBECNIE dają wysokopłatne misje dla skrzydeł.

Jeżeli znajdziecie dobrą trasę handlową podrzućcie ją w tym wątku: https://forum.thewingedhussars.com/showt...p?tid=4329

Przez najbliższy miesiąc członkowie HKL będą skupieni na robieniu misji skrzydłowych, więc jeżeli będziecie widzieć, że którykolwiek z nas jest online i chcecie też trochę zarobić i przy okazji wspomóc szczytny cel walcie jak w dym.

Członkowie HKL, którzy będą się skupiać na tym celu: Yautja, -PAQ-, Pitulek, MAGNUM354, SamixPL
Członkowie HKL, którzy mają też inne obowiązki w husarii, więc nie zawsze będą mogli zareagować na Wasze prośby o dołączenie: Pajk. Maciej1982



Wydrukuj tę wiadomość

  Duskers
Napisane przez: -Psychoo- - 10.02.2019, 19:57 UTC - Forum: Gry Video - Odpowiedzi (2)





Gra ma już trzy latka, ale zwyczajem większości indyków przemknęła nie robiąc większego szumu.

W skrócie - zbierasz złom z kosmicznych wraków. W wolnych chwilach rozkminiasz, czemu te wraki to wszystko co pozostało po ludzkości. W złomiarskim fachu wysługujesz się pomocą dronów, którymi możesz sterować bezpośrednio lub z poziomu linii komend (co pozwala wykonać zsynchronizowane akcje kilku dronów, tworzyć proste makra lub skolejkowć kilka czynności). Wszystko poza złomem i innymi znajdźkami jest zagrożeniem - w rozprutych korytarzach prawie zawsze czai się jakieś agresywne cholerstwo, dla którego zniszczenie złomiarskiego drona to kwestia sekund. Same wraki też do najbezpieczniejszy nie należą i rozłażą się w szwach w najmniej odpowiednich momentach. Drzwi przestają reagować, śluzy powietrzne puszczają, czasem strzeli jakaś rura zalewając całe sekcje radioaktwnym szlamem. Wartościowy złom znaleźć trudno, a moduły dronów zużywają się błyskawicznie  i wymagają ciągłych napraw. Błędy są z reguły śmiertelne w skutkach i w zasadzie nigdy nie można powiedzieć, że sytuacja jest w pełni pod kontrolą. Wystarczy jedna uszkodzona śluza powietrzna i misja która miała nam przynieść tłusty loot zamienia się w misję pt. "masz 7 sekund na uratowanie czego tylko się da i ucieczkę".

Oprawa graficzna jest raczej minimalistyczna - zaszumiony i wyprany z kolorów widok z góry gdy kontrolujemy jednego drona (polecam zjechać nieco z poziomem zaszumienia - menu na to pozwala, a deafultowe ustawienie jest aż rażące) lub schematyczna mapka przy widoku z ekranu dowodzenia. Do tego ekran mapy gwiezdnej, trzy proste menu do customizacji dronów, naszego złomiarskiego stateczku i aplikowania uprgradów - i to  koniec oprawy graficznej. Wszystko to mniej lub bardziej stara się trzymać klimat filmów sci-fi z przełomu lat 70 i 80, i trzeba przyznać, że wychodzi jej to całkiem dobrze. Soundtrack z pierwszego Obcego sprawdzi się zacnie jako podkład, tym bardziej że własnej muzyki gra nie posiada. 

Za klimat ciągłego zagrożenia, oryginalny gameplay i poziom trudności - mocne 8/10

Parę przykładowych screenów:

[Obrazek: 358216531.jpg]


[Obrazek: b53xnXSeFGhRMcM8BiK56L-480-80.png]


[Obrazek: duskers_may23_8.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość

  Age of Wonders - Planetfall
Napisane przez: Muzzyx - 06.02.2019, 15:31 UTC - Forum: Gry Video - Odpowiedzi (1)

Jeśli ktoś zna ich poprzednie tytuły to wie o co chodzi.

Tym razem będzie w tematyce kosmicznej, dlatego czekam podwójnie:

https://www.youtube.com/watch?v=ZbOdqEtprN8

Nie jest to może jakaś super gra na którą czekam z zapartym tchem, ale w AoW III trochę się grywało i miło wspominam.

Wydrukuj tę wiadomość

  Apex Legends (Titanfall)
Napisane przez: ShiMan - 05.02.2019, 11:58 UTC - Forum: Gry Video - Odpowiedzi (13)

Bezpłatny shooter typu Battle Royale, dostępne za friko na Origin.

https://www.origin.com/pol/en-us/store/apex/apex

Boże, dlaczego akurat battle royale...

Wydrukuj tę wiadomość

  ANTHEM - czyli jak nie robić gier
Napisane przez: CaptainJoint - 03.02.2019, 10:51 UTC - Forum: Gry Video - Odpowiedzi (18)

Właściwie to nawet nie wiem jak zacząć ten wątek...chciałem napisać jakąś mini-recenzję czy warto, czy nie warto. Aczkolwiek jedyne co miała mi do zaoferowania gra to: pełno bugów i niestabilne 25 klatek na sekundę więc...pomyślałem, że łatwiej będzie już wypisać w punktach wszystko co widziałem (czyli bugi). Dam też ankietkę, żeby zobaczyć komu się podobało a komu nie.

W pełni rozumiem, że to tylko Demo...no ale Demo powinno dać przedsmak produktu, a ten był gorzko-kwaśny i w dodatku palił w język. Po ograniu Dema wiem jedno, albo wstrzymam się z zakupem Anthem, albo w ogóle go nie kupię i zaoszczędzę pieniądze. Oto zacznijmy listę pomyj które wylały się na mnie po odpaleniu gry:

- Aby zacząć misję trzeba przebyć cały hub wszerz i wzdłuż, trwa to ok. minuty.

- Wujek Staszek po dwudniowej imprezie jest stabilniejszy niż serwery Anthem. Obietnica naprawy serwerów po demie VIP nie została spełniona.

- Problemy z renderowaniem otoczenia. Są wszędzie, dość często gdy rozpoczynałem misję, podłoże pod moją postacią nie renderowało się, przez co spadałem pod mapę i nie miałem jak wrócić.

- Po rozpoczęciu misji moja postać respiła się bez głowy, broni, amunicji i możliwości używania skilli, co kończyło się przymusem powrotu do hub'u (no i przy powrocie mógł pojawić się infinite loading screen co zmuszało mnie do wykonywania magicznego triku "alt+f4")

- Wszechobecne loading screeny. Nawet przy wchodzeniu i wychodzeniu z jaskini, dostajemy jebutny loading screen. No przepraszam bardzo, ale nawet taki darmowy Warframe potrafi zlikwidować loading screeny na mapach Open World. W dodatku każdy loading screen mógł doprowadzić do utraty połączenia z serwerami EA...

- Przymus do grania w grupie. To denerwowało mnie najbardziej, opcja prywatnej sesji była dostępna tylko przy misjach fabularnych. Nawet Freeroam można było odpalić tylko w sesji publicznej, więc nici z samotnej, spokojnej eksploracji. W dodatku jeśli host sesji wyjdzie z gry, to reszta drużyny też jest automatycznie usuwana z sesji (nie zdziwcie się jeśli w środku oglądania ładnego wodospadu, wróci was do hub'u bo hostowi ugotował się obiad i musiał wyjsć z gry).

- Przeciwnicy znikający w środku walki. Tak po prostu, rozpływali się powietrzu bez powodu...nie wiem jak jeszcze to opisać...tak jakby w środku obiadu wasze kartofle dostały skrzydeł i wyleciały  przez okno.

- O optymalizacji nie będę wspominał...bo nie mam zamiaru mówić o czymś czego nie ma  Wink  mój komputer nie jest może za dobry, ale niedaleko mi było do zalecanych wymagań sprzętowych. Pomimo tego gra chodziła w ledwo 25 FPS-ach na ustawieniach Low. (Zapewne powodem był brak możliwości wyłączenia Volumetric Lightning, z którym wiele komputerów się nie lubi). Nawet AC Odyssey jakoś mi chodziło na Medium, a tam optymalizacja zakrawała o tragedię grecką...

- Interfejs jest bardzo niewygodny na PC. Od razu widać, że został skrojony specjalnie pod konsole, trzeba w nim polegać raczej na klawiaturze niż na myszce.

- Andromedowe twarze...one wróciły. Najczęściej zdarzają się u postaci pobocznych...czyli takich których w Anthem jest aktualnie najwięcej :p

- Latanie jest cholernie niewygodne na klawiaturze i myszce...w sumie jedyne co mnie ratowało to to, że jestem graczem Elite i po prostu nauczyłem się latać na myszce już wcześniej...

No dobra...ale w takim razie co było fajnego w Anthem?

- Fabułka jest świetna, niestety trochę jej mało.

- System lootu i różnorodność pukawek.

Szczerze mówiąc to więcej plusów ciężko mi było znaleźć. Może wy nie doświadczyliście aż tylu błędów co ja...no ale mnie Demo odstraszyło. Może chociaż Metro Exodus wpadnie mi w oko (tylko szkoda, że trzeba się przerzucić na Epic Store).

Wydrukuj tę wiadomość

  Obsługa zewnętrznej kamery - Camera Suite
Napisane przez: Haji-me - 02.02.2019, 18:22 UTC - Forum: Biblioteka - Odpowiedzi (4)

-= Opis =-

Camera Suite jest to narzędzie zaimplementowane w grze. Pozwala nam ono na włączenie zewnętrznej kamery i obserwowanie naszego statku / srv z dowolnej pozycji. Działa to trochę jak w grach wyścigowych kiedy przełączamy kamerę na widok z zewnątrz. Różnica polega na tym, że kamera w ED jest bardzo rozbudowana i ilość dostępnych opcji może początkowo zniechęcić do korzystania z niej. Używamy jej głównie gdy chcemy zrobić ładne zdjęcie czy nakręcić materiał filmowy. Poniżej postaram się krok po kroku wytłumaczyć do czego służą najważniejsze opcje. Moje bindy są pod Hotas X od Thrustmaster, więc klawisze musicie sobie sami przypisać tak jak Wam wygodnie.


-= Konfiguracja =-

Wciskamy "Escape" wchodzimy w Options > Controls i zjeżdżamy na sam dół. Pierwsze co nas interesuje to zakładka "Camera Suite"

[Obrazek: NRD4Q5x.png]

Ship - Toggle camera Suite - włączamy naszą kamerę. Analogicznie poniżej mamy opcję z SRV. W tym momencie przełączamy się na widok z trzeciej osoby i mamy możliwość sterowania naszym statkiem, strzelania, latania itp.

Enter Free Camera - po włączeniu tej opcji nasz statek stoi w miejscu, a nasza kamera się uwalnia.

Pozostałe opcje w tej zakładce służą do predefiniowanych kadrów kamery. Ich nazwy mówią same za siebie. Można zmienić na widok np. prosto z kokpitu, w którym widzimy naszą postać oraz kawałek przedniej szyby itp. Osobiście nie używam ale warto sobie to przypisać np. do klawiatury numerycznej i się pobawić


Następnie przechodzimy do zakładki "Free Camera"

[Obrazek: iZNS6DY.png]

Toggle Hud - na początku po włączeniu kamery mamy na ekranie HUD. Jest tam opis naszych skrótów klawiszowych, informacje o Zoomie, Blur. Do opisu jak z tego korzystać jeszcze      dojdziemy. Warto mieć ten klawisz przypisany gdzieś pod ręka, bo HUD nam będzie tylko szpecił obraz.

Increase / Decrease speed - to jest prędkość poruszania się naszej kamery. Często używane. Czasem chcemy szybko obrócić kamerę wokół naszego statku aby się rozejrzeć po okolicy. Czasem wręcz odwrotnie - chcemy dokładnie wypośrodkować obiekt w kamerze i potrzebujemy wolnej, dokładnej kamery aby wykonywać małe ruchy.

Następnie mamy opcje odpowiadające za ruch kamery. Przypisujemy tutaj wszystko tak samo jak mamy przy poruszaniu się naszym statkiem - roll, pitch, yaw, ruch do przodu i wsteczny.

[Obrazek: HtlEh7l.png]

Stabiliser on/off - do sprawdzenia i dodania

Camera / ship controls toggle - przełączamy pomiędzy ruchem samej kamery, a ruchem razem z naszym statkiem.

Atach / Detach camera - dosłownie podłącz / odłącz kamerę.

Tu się chwilę zatrzymamy. Tych dwóch opcji używamy głównie podczas robienia naszych zdjęć. Dzięki pierwszej z nich możemy się przemieszczać naszym statkiem. Powoduje to jednak także ruch naszej kamery adekwatnie do ruchu naszego pojazdu. Dzięki drugiej opcji możemy poruszać się samym pojazdem podczas gdy kamera pozostaje w miejscu. Jest to bardzo przydatne w momencie gdy znaleźliśmy dobre ujęcie, ale coś nam w naszym ustawieniu nie odpowiada. Możemy zatrzymać nasz kadr, a na przykład przesunąć lekko statek, obrócić go itp. Obu tych trybów używa się bardzo często, więc przypisujemy je gdzieś pod ręką.

Exit Free Camera - nie ma potrzeby tracić na to klawisza. Po prostu używamy tego samego, który odpowiada za włączenie kamery

Zoom / Blur Toggle - przełączanie pomiędzy Zoom, a Blur. Zoom odpowiada za przybliżenie obrazu. Blur za rozmazanie obrazu. Rozwinięcie tematu znajdziecie poniżej

Increase / Decrease Zoom/Focus - zwiększa / zmniejsza przybliżenie lub ogniskową aparatu

Increase / Decrease Blur - zwiększa / zmniejsza poziom rozmycia obrazu

Przy tych ustawieniach posiłkuję się klawiaturą.

-= Blur =-

Zoom i Blur to są zabawki dla zaawansowanych. Sam się nimi zacząłem dopiero niedawno bawić. Są natomiast całkiem łatwe w obsłudze i po opanowaniu sterowania kamerą warto też zacząć ich używać.

Zacznijmy od naszego HUD i opcji związanych z Blur.

[Obrazek: bHT0GuP.png]

U góry widać naszą nakładkę na kamerę. Nie sugerujcie się tym, że prawie wszędzie pisze NOT BOUND, ponieważ HUD uznaje tylko te klawisze, które mamy przypisane w pierwszej kolumnie. To co nas w tym momencie interesuje, to informacje znajdujące się w górnej części ekranu - wartość focus wyrażona w metrach oraz wartość blur wyrażona w procentach.

Jak widać to są standardowe ustawienia - focus na 1 metr, a blur na 0%. Dodajmy teraz nieco Blur i oto co otrzymujemy

[Obrazek: HMn9lW7.png]

Obraz jest rozmazany i wcale nam to nie polepszyło sytuacji Smile. Teraz pora na focus. Najprościej rzecz ujmując odpowiada on za odległość w jakiej się nasz obraz zacznie rozmazywać. Dobrze to widać na kolejnym zdjęciu. Zwiększyłem Blur do 94% aby było wyraźnie widać efekt rozmazania.  Focus zwiększałem do momentu, aż mój SRV stał się wyraźny. 

[Obrazek: YiMiH0m.png]

Dzięki temu uzyskujemy popularny dzisiaj efekt jakim jest głębia ostrości. Dosyć często spotykana teraz opcja w naszych smartfonach.

Tutaj jest przykład genialnego wykorzystania tego efektu przez Batona

[Obrazek: Gg9v7UZ.jpg]

-= Zoom =-

Zoom odpowiada za przybliżenie lub oddalenie obrazu - to chyba wie każdy. Natomiast dzięki tej opcji możemy troszkę oszukać naszych widzów, a sobie znacznie ułatwić życie. Pamiętajcie, że naszą kamerę możemy dowolnie przybliżać lub oddalać od naszego statku. Zoom natomiast oddala i przybliża nam cały obraz. Dzięki połączeniu tych dwóch opcji możemy manipulować naszym tłem i dostosowywać je do naszych upodobań. Pozostając w tym samym miejscu możemy przybliżać lub oddalać planety znajdujące się w tle czy cokolwiek innego co chcemy uwiecznić na zdjęciu.

Poniżej są 2 zdjęcia zrobionego dokładnie z tego samego miejsca

[Obrazek: ICIkqV8.png]

[Obrazek: HTqVGlr.png]

Z tej opcji korzystam regularnie. Przymierzając się do poniższego zdjęcia skupiłem się tylko na odpowiednim dla mnie efekcie wschodu słońca. Resztę już sobie dopasowałem zoomem oraz pracą kamery. Dzięki temu planeta mi się idealnie wpasowała w krawędzie ekranu, a ja nie musiałem 100 razy przemieszczać się w supercruise dla uzyskania takiego efektu

[Obrazek: SGDNTpG.png]

To już wszystko. Starałem się to jak najlepiej wyjaśnić, ale w razie jakichkolwiek pytań chętnie pomogę. Natomiast nie trzeba się tego bać , konfiguracja jest prosta, wystarczy znaleźć kilka wolnych klawiszy. Reszta to już kwestia doświadczenia i przyzwyczajenie się do sterowania.

Wydrukuj tę wiadomość

  Husarski zegarek.
Napisane przez: Kriztozz - 28.01.2019, 19:25 UTC - Forum: Galeria sztuki im. Jade "Maliny" Rockatansky - Odpowiedzi (13)

Pierwsze nieśmiałe kroki w tworzeniu husarskiej tarczy do zegarka Samsung Galaxy Watch.

[Obrazek: XaHgU20.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość

Video model 341-B
Napisane przez: L.BISHOP - 27.01.2019, 15:21 UTC - Forum: [ROLE PLAY] Dzienniki Gwiazdowe - Odpowiedzi (2)

Zostałem wyłączony na własną prośbe w 2179 roku po katastrofie ratunkowej kapsuły na planecie FURY w sektorze Neroid. Odnaleziony i naprawiony przez T.M. Weyland.

Wydrukuj tę wiadomość

  Kubusiowy Dzienniczek Gwiazdkowy
Napisane przez: Kuba Wolf - 27.01.2019, 12:48 UTC - Forum: [ROLE PLAY] Dzienniki Gwiazdowe - Odpowiedzi (1)

27.01.3305

Obudzilem sie z tym nieznosnym, metalicznym posmakiem w ustach. Coz, uroki spania na stacji gorniczej. Nie moge narzekac. Dzieki wczesniejszym wizytom i dobrym kontaktom na Omega Mining Operation [OMO] nie musze spac na statku, albo w tych wygladajacych jak przewrocone Toi-Toje habitatach sypialnych wstawionych w dokach dla rzeszy odkrywcow z DW2. Mam swoj pokoj w malym hoteliku pracowniczym po drugiej stronie asteroidy. Normalne lozko, PapuCreator 2.0 i terminal... Wlasnie terminal. Siadam przy nim z lurowata herbatka z jakiegos blizej nieznanego suszu (nawet nie za bardzo chce wiedziec co to) i przegladam ostatnie dane.
* Cmdr Fenyl de Lechia robi porzadki w Koperniku
* TWH na powaznie wziela sie za ranking Combat. Co za tym idzie Thargoidzka ofensywa praktycznie sie zalamala, a co bardziej optymistycznie nastwaieni badacze mowia wrecz o wycofywaniu sie sil najezdzcow do zamknietych sektorow ponizej Plejad.
* Tybylcy maja powoli dosc DW2. Hordy odkrywcow swietujacych zakonczenie jakiejs smiesznej zbiorki smieci z pobliskoch pasow asteroid nie sluza lokalnym interesom na opalach i diamentach. Jak przeciez wiadomo "te" prawdziwie dochodowe interesy lubia cisze.

Ehh sprawdzam jeszcze manifesty zaopatrzeniowe. W sumie to zapasy z HR 8444 na moje szczescie nie ulegly uszczupleniu. Zapasy najwyzszej jakosci sa na Patagonii i nie musze ryzykowac aprowizacji miejscowymi "specialami". Ostatnie decyzje podjete. Dalej lece Patagonia, na statku role covas bedzie pelnil Leo, na srv Celest i niezawodna Verity. Nie wiem czy wytrzymam malkontenctwo Leo, ale licze ze sie dogadamy. W sumie jestesmy do siebie podobni.

Przed poludniem mala wizyta na kanale komunikacyjnym Father Bill'a. Fajny facet w dziwnym mundurze.

Czas zbierac graty. Po drodze jeden z pekajacych w szwach barow. Jakis obiadek przed powrotem na statek. W srodku zaduch i odor nawet wiekszy niz normalnie. Siadam w kacie i zamawiam jajecznice w proszku. Przy okazji taki maly Pro Tip. Zastanawialiscie sie kiedys czemu jajecznica z torebeczki jest po 15 Cr a "lokalne", smazone "kielbaski" sztuk dwie tylko po 9 Cr? I to na stacji gdzie nie ma ZADNEJ produkcji rolniczej i miesnej! No wlasnie, nawet jesli sie nie zastanawialiscie to Tubylcy jedza jajecznice na potege, a kielbasek nie tykaja nawet gdy sa glodni... Kiedys probowalem sie dowiedziec dlaczego, uslyszalem tylko ze "tu nic sie nie marnuje" i "super mocny aromat wedzonej szynki jest naprawde tani". Podobno jak kiedys rozbila sie komus mala 20g buteleczka w dokach, to psy z calej stacji w ciagu godziny otoczyly ten statek i lizaly podwozie. Ja tam teraz widzialem tylko kilka pieskow...

Siedze sobie, przezuwam jajecznice az tu widok na jakas ladna kelnerke zaslaniaja mi dwa osilki. Z twardym germanskim akcentem pytaja czy moga sie dosiasc. Jak przystalo na kultularnego Husarza zanim powiedzialem im zeby spadali chcialem przelknac ostatni kes jajecznicy zeby ich nie opluc jedzeniem. Niestety troglodyci uznali to za zachete do spoczynku i wspolnego kuszania. Siedzimy sobie, ja z jajecznica troche smutny bo mi kelnerke zaslaniaja, i oni z kielbaskami. Usmiecham sie grzecznie i potakuje, a oni swiergocza jak thruster z polamanymi lopatkami. Ze wyprawa nudna, ale przynajmniej mozna sie socjalizowac (juz poczulem ze panowie mocno "wczorajsi"), ze odkrywanie to to co ich najbardziej jara i ze takie kokosy na tym zarobili (jeden 2MCr a drugi az 3,5MCr bo odkryl planete zycia, normalnie Nowa Ziemie, Water Worlda 2500 Ls od gwiazdy M). Niestety moj rozmowca nie zmapowal tego wiekopomnego odkrycia, bo mu sie DSS na wyprawowego Fer-de-lance'a nie zmiescil, a zreszta oni ostro musieli gonic bo ten ferdek ma cale 15 LY skoku i nie byloby czasu na takie ekstrawagancje jak mapowanie planet. Jego wingman pochawlil sie ze kolega go troche spowalnia, jego eksploracyjny FAS skacze az 22LY. Nagle moi kompani zauwazyli na kombinezonie kask TWH i wyraznie ich to rozweselilo. Konsyliacylnie przyblizyli sie do mnie i spytali czy wiem ze Hetman lubi w sukience chodzic... No coz musialem miec naprawde dziwna mine, bo jeden wyciagnal swoj kieszonkowy terminal i tam wsrod naprawde pokaznej liczny dziwnych zdjec byl nasz Hetman w galowym hetmanskim kontuszu z 69 guzikami z najczystrzych opali i gesto pikowanym zimnymi diamentami... Niestesty te germansko jezyczne pawiany nie potrafia zrozumiec ze oprocz funkcji reprezentacyjnej (cena samych kamykow i zlotych i platynowych nici uzytych do wykonania tego stroju przekracza wartosc stacji typu Orbis) stroj ten pelni wazna role w ochronie Hetmana przed dzialniem Rury Batona... Panowie postanowili towarzyszyc mi w drodze do dokow (niestety stacjonowali w tym samym sektorze co ja). Po drodze ich wczorajszosc plus wspomniane kielbaski chyba im nie posluzyly. Ale gdzies w zakamarkach ich mozgow zaswitala mysl ze TWH produkuje Swinskiego Ryja, czyli najlepsze lekarstwo na niestrawnosc. Coz, kodeks husarski kaze pomagac nawet idiotom w potrzebie (jak to zawsze powtarza Cmdr Fenyl "zeby nie byc ku..." znaczy czlonkiem). Zreszta ja nie pije wysokoprocentowych, wiec szkoda zeby sie Ryj mi zmarnowal. Powiedzialem zeby poczekali przed Patagonia a sam wszedlem do srodka poszukac dla nich lekarstwa. Znalazlem. W pusta butelke po Nuke Coli przelalem Ryja, a w butelke po Ryju taki dwudziestowieczny srodek Laxigen, troche juz sie termin mu skonczyl, ale to bedzie lepiej dzialal. Nuke Cole wyslalem na statek Haji-me w nagrode za zwyciestwo w konkursie fotograficznym (wybacz ze w takiej butli, ale w orginalenej by go po drodze kurierzy wyzlopali), a troglodytom dalem butelke po Ryju z Laxigenem. Ucieszyli sie i skonsumowali na miejscu, nawet smakowalo Smile   Mam nadzieje ze na tym "wyprawowym" Ferdku i Fasie chociaz dobre kible zamontowali...

Wydrukuj tę wiadomość

  [Poradnik] Rodzaje limpetów i do czego służą
Napisane przez: ryczypior - 27.01.2019, 01:59 UTC - Forum: Biblioteka - Odpowiedzi (9)

Witajcie, ten poradnik jest o limpetach. Tak, tych, których ulubionym zespołem jest "Limpet Biscuit", a najczęściej oglądanym filmem - "Suicide Squadron".

Czym są limpety? Limpet to taka minisonda wielorakiego zastosowania. Jakie oprogramowanie jej wgrasz, takie zastosowanie ma. Uzbrojona jest w ostrzo-chwytaki, które potrafią zdziałać cuda, ale o tym za chwilę. Aby móc z limpetami zrobić cokolwiek należy zakupić do nich odpowiedni kontroler, który je zaprogramuje:

- collector limpet - kontroler programuje limpety na różne cele - jeśli masz wybrany cel - limpet przyniesie Ci dokładnie to, czego potrzebujesz i popełni samobójstwo. Jeśli nie określisz żadnego celu (nie masz wybrane nic jako target) - będzie zbierał niemal *) wszystko do czasu, aż nie upłynie jego czas lub nie rozwali się o coś. Do tego czasu będzie trwał przy Tobie jak pies, chyba że popłyniesz w hiperprzestrzeń

- repair limpet - kontroler programuje limpety by naprawiały statek. Jeśli nie wybierzesz celu - naprawia Twój, jeśli wybierzesz cel - naprawia cel
jedna ważna rzecz, repair limpet nie naprawia zniszczonej przedniej szyby - tu niezmiennie trzeba wrócić na stację - potrafi jednak naprawić uszkodzoną!

- decontamination limpet - bardzo użyteczny podczas walki z Thargoidami - pozwala usunąć Caustic Damage
działa podobnie jak repair limpet - jeśli oznaczysz cel, leczy go z caustic dmg, jeśli nie oznaczysz, leczy Ciebie. Niestety na swój lub czyjś statek można posłać tylko 1 limpet i albo repair, albo decontamination

- hatch breaker limpet - limpet dla piratów, nie wiadomo, dlaczego powstał, ale powstał. Pozwala na przedostanie się przez zbroję statku i wydostanie cargo. Jeśli jesteś piratem i trafiasz na niesfornego pilota, który nie chce oddaż procentu ze swojego uróbku - wyślij hatch breaker limper

- prospector limpet - bardzo pomocne narzędzie podczas kopania. Zaden skaner nie da Ci tyle ile limper wystrzelony w skałkę. Pozwala określić, jakie zasoby ma asteroida i co najważniejsze - co ma w środku - jeśli coś wogóle ma.

- recon limpet - pozwala na hackowanie datapoints takich jak Hackable Data Transmitters czy Cargo Bays dostępnych na megashipach. Wybierasz się na rabowanie megashipów - ten kontroler jest dla Ciebie

- research limpet - limpet badawczy, tak naprawdę przydatny przy Thargoidach - pozwala pozyskać tkankę żyjącego Thargoidam a także związki z tzw. Notable Stellar Phenomena. Wszystko to może zostać dostarczone do placówek badawczych, które niestety płacą marne grosze w porównaniu do trudności wykonania zadania (vide żyjący Thargoid)


Czym różnią się kolejne iteracje kontrolerów (np 3E, a 5E) - dwoma parametrami: żywotnością limpeta oraz ilością jednorazowo zaprogramowanych sond. Pierwszy parametr dotyczy tego, jak długo limpet będzie działał - czasami im dłużej, tym lepiej. Nie ma to sensu w przypadku np Prospector Limpet Controller. Drugi parametr, czyli ilość możliwie użytych limpetów - ma znaczenie zawsze. 4 limpety zbiorą towar szybciej niż 2.

Kilka uwag na temat działania limpetów zaprogramowanych na konkretne kontrolery:
- repair limpet i decontamination limpet nie mogą działać jednocześnie. Jeśli masz oba kontrolery, usuń najpierw caustic damage za pomocą decontamination, dopiero później się uleczaj
- repair limpet i decontamination limpet - cel jest ważny - decontamination i repair limpet działają na cel. Jeśli masz zaznaczonego wroga  i wypuścisz w tym czasie limpet, ten będzie leczył wroga!
- decontamination limpet - ten działa na obecny stan, jeśli pilot po raz kolejny zostanie trafiony pociskiem powodującym caustic damage, limpet przestaje działać
- prospector limpet - należy uważać, by wypuszczać go z prędkością poniżej 150m/s, a także by nie poruszać statkiem góra/dół - w innym przypadku limpet odbije się od kadłuba i zostanie zniszczony
- recon, research, repair, decontamination i hatch breaker limpet potrzebują czasu do wykonania zadania! Nie wysyłaj kolejnego limpeta na ten sam cel, zanim pierwszy nie wykona zadania
- collector limpet - potrafią świetnie omijać przeszkody, ale nie zawsze im się to udaje, kontroluj sytuacje, kiedy któryś z limpetów zostaje zniszczony lub wygasa! Na szczęście w takich przypadkach towar przez nie przenoszony nie ulega zniszczeniu.

Jeśli macie jakieś uwagi lub ciekawe informacje dotyczące limpetów - dzielcie się!

Wydrukuj tę wiadomość

  Wspomnienia spod pokładu
Napisane przez: Tryumfator - 21.01.2019, 14:56 UTC - Forum: Galeria sztuki im. Jade "Maliny" Rockatansky - Odpowiedzi (7)

Wiele jest już dzienników odkrywców w różnorakiej wersji, są galerie zdjęć, są mini opowiadania, są luźne notki... Generalnie jest wszystko. Znaczy prawie wszystko. Ja zacząłem pisać wierszem o spotykających mnie "przygodach" podczas DW2, bo wydaje mi się, że co jak co, ale tego jeszcze nie było.
Wiersze nie wybijają się jakością, raz są dłuższe, a raz krótsze, rymy zależą od mojej weny danego dnia, a ona też nie zawsze dopisuje, generalnie macie dużo miejsca na swoją krytykę. Zaznaczam, że niektóre zdarzenia opisane w wierszu mogą nieznacznie odbiegać od prawdy, bo czasem rymu mi brakowało. Ale ale, już nie przedłużam. Pierwsza seria wierszyków gotowa do ostrzału zimnym ogniem krytyki.

Dień pierwszy

Start ekspedycji na galaktyki kraniec,
Zbierają się piloci w elitarnej grupie,
Statki tańczą niecierpliwy taniec,
I ja czekam w statku skorupie.

Czas pierwszego skoku upragniony,
Został o dwadzieścia cztery godziny opóźniony.
Serwer padł przeciążony.
Użytkownik został odłączony.


Dzień drugi

Silniki ryczą prząc statek swą siłą,
Wskaźniki krzyczą grożąc mi mogiłą,
Gdy wreszcie ruszyłem ku szalonej drodze,
Miał miejsce wypadek dewastujący statek srodze.
Spotkałem planetę małą,
Która twardą była skałą,
Ruszyłem na jej spotkanie,
Bum, no i awaryjne lądowanie.


Dzień trzeci

Złom będący wcześniej statkiem pozbierałem,
W ładowni limpetów szukałem,
Szybko Anacondę naprawiłem,
I na szlak wróciłem.
Potem nic ciekawego się nie działo,
A bardzo długo trwało.
Nie będę nużył opowiadaniem,
Bo skakanie było potem mym jedynym działaniem.


Dzień czwarty

Lecę przez bezkres przestrzeni,
Pomagam ludziom, co paliwa są spragnieni,
Może odpocząć chwilę?
Gdzie by tu spędzić ten czas mile?
Tam, na mapie coś się rusza,
To statek komandora Azorusa,
Ląduje na naziemnej stacji,
Może stworzyć okazję do libacji?
O nie, już podrywa statek do wzlotu, 
Co by tu zrobić, by opóźnić czas jego odlotu?
Jak tu się... O k..., strzeliłem!
Dobrze, że nie trafiłem, 
Ale siły bezpieczeństwa obudziłem,
No i tak na statku więziennym skończyłem.


Dzień piąty

Wydostałem się że statku więziennego,
Już zmierzam do punktu kolejnego.
Ale ale, gdzie moje limpety?
Nie ma... Oddawać moje gadżety!
No dobra, może je kupię.
Jak to nie ma ich do zakupu w tej skorupie?
Ech, podróż musi zaczekać,
Ze zbieraniem materiałów nie ma co zwlekać.


Dzień szósty

Ech, żmudne to zwiedzanie planety,
Ale potrzebne materiały na limpety.
Jeżdżenie łazikiem przez dzień cały,
A zysk z tego tak mały...
Słaby jestem w tym zbieraniu,
Niewiele mam doświadczenia w syntezowaniu.


Dzień siódmy

No, czas się zabierać z tej przeklętej planety,
Już w du... odbytnicy mam limpety,
Wracam na trasę, gonię eksploratorów,
Piszę wiersze, by znaleźć się wśród oratorów,
Chcę upamiętnić graczy dokonania,
Upamiętnić ich z przestrzenią zmagania,
Lecz aby to zrobić,
Muszę ich dogonić.
Trza wyprawę swą osobą przyozdobić,
Koniecznie przed zapomnieniem się uchronić.

Dzień ósmy

No, już prawie was dopadłem,
Tylko w pas asteroid wpadłem.
Z grawitacji gazowego giganta się wyrywam,
I zmierzam do punktu podróży,
Tam odpoczywam,
Czas się nieco dłuży...
Ech, nie chce mi się zbytnio udzielać,
Idę spać, w końcu dziś niedziela.


Tyle na razie jest, częstochowskie rymy niekiedy w oczy kłują, jak uznacie, że jest tragicznie, to zawieszę prowadzenie tego wątku. Jeśli jednak to się przyjmie, to wpisy będą mniej więcej raz w tygodniu.
o7
~Tryumfator

Wydrukuj tę wiadomość

  Farmienie Datamined Wake Exceptions
Napisane przez: Scarlet Yuri - 19.01.2019, 21:56 UTC - Forum: Biblioteka - Odpowiedzi (9)

[Obrazek: GZ76lWL.png]





Witajcie,
dzisiaj krótko i treściwie zaprezentuję efektywny sposób zdobycia Datamined Wake Exceptions potrzebnego do Grade 5 Increased Range do FSD. Przed aktualizacją Chapter 4 skanowaliśmy High Wake w systemach z głodem(famine) co było czasochłonne i mało efektywne.

Ok, dość gadania, przejdźmy do działania.

Co będzie potrzebne:
Dodatek Horizons - Będziemy lądować na planecie,
Pojazd SRV - Będziemy skanować przy pomocy Data Link Scanner'a

Udajemy się do systemu HIP 12099, na pierwszą planetę i jej drugi księżyc
Jeśli byliście tu wcześniej to udajecie się do JAMESON CRASH SITE, jeśli nie lądujemy na współrzędnych -54.3803, -50.3575
Nasza okolica wygląda następująco
Znajdziemy tu Cobrę CMDR Johna Jamesona, kilka kanistrów oraz te 4 błyskające na czerwono terminale (Comms Control). Przy pierwszej wizycie skanujemy Cobrę oraz terminale, przy kolejnych tylko terminale. Właśnie te terminale są naszym obiektem zainteresowań nie dość że otrzymamy kopię dziennika Jamesona to jeszcze skanując będziemy zdobywać różne Data. Jedna będzie nas szczególnie interesować, a mianowicie Adaptive Encryptors Capture.

Chwila, miało być o Datamined Wake Exceptions?
Spokojnie, jest Biggrin
Skanujemy te 4 terminale i relogujemy się. Jak długo? Aż nie zbierzemy maksymalnej możliwej ilości Adaptive Encryptors Capture czyli 100 sztuk (potrzebujemy 96 sztuk ale to szczegół).
Następnie udajemy się do najbliższego Material Tradera zajmującego się Data, lecimy do systemu Diaguandri na stację Ray Gateway (93Ly) i wymieniamy zdobyte Adaptive Encryptors Capture na Datamined Wake Exceptions w proporcja 6:1, za 96 Adaptive Encryptors Capture otrzymamy 16 Datamined Wake Exceptions 
Skanując terminale zdobędziemy także inne Daty np. CIFy (Cracked Industry Firmware)

Wydrukuj tę wiadomość